Witam i pozdrawiam. Nie czytam wszystkich postów bo nie mam na to siły i ochoty, ja dobrze się czuję w terenie a nie ASG internetowym a bajko pisarstwo pozostawiam innym. Podsumowując ten "zlot"; mając w pamięci tak niedawny zlot w Rawiczu (wielkie dzięki JACA) ZLOT W Bornym był jakaś wielka porażka. Żadna organizacja, 0 zaangażowania, wielki olew i brak dojżałości w organizacji tak poważnych imprez masowych "brak zabezpieczenia miejsc niebezpiecznych" na przykład. To była wielka strzelanka a nie zlot. Mam wielki niesmak i żal do organizatorów. W szczególności że jak się za coś płaci to się wiecej oczekuje.