Pokonawszy wewnętrzne obrzydzenie, kupiłem i zainstalowałem. Pierwsze wrażenie - niedoróbka goni się z kijowym tłumaczeniem. Drugie wrażenie - job waszu mać, ta gra nie jest łatwa! I w sumie coś w sobie ma...
Do jakichkolwiek realiów ma się mniej więcej tak, jak i film. Czyli nijak. Porównanie do World in Conflict (to nie mój pomysł, dokonano go na pudełku) wypada w najlepszym przypadku blado (przynajmniej w kwestii engine'u, oprawy itp.) A jednak coś w niej jest, skoro ja, stary sowietofob, jednak chyba mam ochotę w nią pograć...