Drodzy, zdecydowanie wolę sobie pomalować tłumik płomienia na pomarańczowo niż rejestrować repliki!
Zastanówcie się - rejestracja oznacza urzędników, opłatę skarbową i jest pierwszym krokiem do soc-interwencjonizmu.
Pierwszym skutkiem tego będzie ograniczenie rynku ASG i wzrost cen wszystkiego, a o kolejnych boję się myśleć.
Zaraz się dowiemy, że replika nie może mieć więcej niż 1J. Co oznacza, że Państwowy Instytut Miar i Wag będzie musiał zmierzyć. I dać certyfikat. Drogi. Na rok, potem trzeba będzie odnowić. Potem się okaże, że lobby ubezpieczeniowe wprowadzi obowiązkowe ubezpieczenie OC/NW na każdą replikę.
Fuj.
IMHO - najwyższy czas chyba powołać formalne stowarzyszenie miłośników airsoftu (tylko broń boże nie klub sportowy, bo każą nam wszystkim robić badania lekarskie) i zacząć umiejętnie zarządzać komunikacją ze światem zewnętrznym. W temacie PR jestem tylko wesołym ignorantem, ale pewnie mamy w środowisku jakichś mądrych ludzi od tegoż?
W.