Dopóki trasa obrana przez Ciebie pokrywa się z trasą reszty ekipy, to warto iść razem z nią. Odłączyć się na postoju, po prostu zaszyć się gdzieś i odczekać z 5-10min tak, żeby ekipa ruszyła dalej ale już tym razem bez nas, a po tym ruszyć w swoim kierunku.
Tak poza tym, szczyt wzgórza i 'na drzewie' to raczej kiepskie miejscówki. Na szczycie wszelkie nadprogramowe wypukłości dobrze widać na tle nieba, można się tam zasadzić ale pamiętać trzeba żeby mieć za sobą cokolwiek. A korona drzewa uniemożliwia ucieczkę w razie wykrycia.
Komunikacja zdecydowanie niewerbalna. Nawet jak się ma zestaw słuchawkowy do pmra to i tak trzeba dźwięki wydawać, a w lesie najczęściej szybciej się wroga słyszy niż widzi.
Pozdr :)