Posiadam polska pustynna panterę od jakiegoś dobrego miesiąca... jak nie lepiej. Wszystkie komponenty tj. bluza, spodnie, kapelusz a także buty Protektor to nówki prosto z magazynu, ani razu nie były używane w warunkach polowych. Bluza posiada jeszcze metkę:) Pytanie moje jest nast. ile takowy zestaw jest warty???? Mówi się, iż towar jest warty tyle ile potencjalni kupcy są skłonni za niego dać, ale..... wszystko ma swoje granice rozsądku...
Żeby nie było OT to opisze spostrzeżenia z chodzenia w butach po domu:) (wiem, ze to nie jest żaden test, ale jakieś pierwsze wrażenia można uzyskać). Generalnie buty sprawiają mile wrażenie. Szwy wyglądają solidnie, skorka wg piecząteczki to I gatunek wiec całkiem nieźle. Zastrzeżenia budzić może klejona/zgrzewana podeszwa ( szkoda, ze nie jest jeszcze przyszywana do buta), która de facto wygląda jak wycięta z jakiegoś gumiaka ( później dorzucę zdjęcia). System szybkiego sznurowania, sprawia, iż stopa wchodzi szybciutko i bezboleśnie.... Po założeniu miałem wrażenie, iż podbicie jest zbyt wysoko i generalnie to przydałaby się jakaś wkładka. Po przejściu się kilku metrów zdecydowanie przydałaby się wkładka, gdyż w moim przypadku stopa miała/ma za dużo luzu. Zastanawia mnie jeszcze kwestia odprowadzenia ciepła ze stopy. Nie ma tam żadnych wywietrzników, ani części materiałowych ( tak jak w amerykańskich pustynnych) wiec może być "troszkę" gorąco w środku.
Co do reszty umundurowania to mogę dorzucić także zdjęcia, gdyż AdAm powiedział praktycznie wszystko.
Możliwe, iż moja wypowiedz jest lekko lakoniczna i enigmatyczna, ale nie jestem znawca umundurowania, w związku, z czym proszę o wyrozumiałość.
Pozdrawiam
PS. Jak tylko zrobię zdjęcia to wystawie fotki
A oto I one
[linki nie działają]