Witam,
mam ak47 cymy od ponad roku i jakiś czas temu karabin przestał strzelać, to go rozkręciłem (w tym gearboxa- gdzie była przyczyna usterki) to co nie działało naprawiłem, gearboxa skręciłem, cały karabin do kupy też poskładałem i... dupa. Karabin potrafi strzelać na kilka metrów i nie jest w stanie przebić kartki papieru a czasem strzela normalnie tak jak to było przed rozłożeniem go. Co więcej karabin częściej strzela poprawnie w trybie auto niż na single (choć i to dużo nie daje). Czasem też wystrzeliwuje 2 kulki na raz lub zdarza się, że kulka wytacza się z lufy. Nie wydaje mi się bym coś źle poskładał, bo rozkładałem i składałem ten karabin już kilkanaście razy i za każdym razem jest to samo. Dziwne jest to, iż rączka za którą się trzyma karabin (ta obok spustu) nie dochodzi do końca... jest ok. 2 może 3 milimetrowa przerwa pomiędzy tą rączką a body karabinu. Gdy wsadzam sam gearbox i nasuwam na tą część z silnikiem rączkę to wszystko jest ok, ale jak już wkładam część z lufą i komorą hop up pojawia się ta przerwa przez którą widać obudowę gearboxa. To, że kulki nie są podawane przez magazynki to raczej nie wina magazynków bo mam 4 midy i jednego hi capa i wszystkie bez problemów podawały zawsze kulki, no i jak wkładam magazynek i go wyjmuję to zawsze wypadają te 4 kulki. Dlatego wydaje mi się, że może jakoś komora hop upa za wysoko jest i magazynki nie dochodzą do końca? Tyle, że nie da się niżej docisnąć tej komory, ponieważ łączy się z gearboxem. No i tyle, może miał ktoś podobny problem albo wie co mam zrobić by wszystko działało tak jak to było kiedyś. (gearbox wydaje mi się, że działa poprawnie bo jednak co jakiś czas karabin strzela poprawnie, nie jest to też wina baterii)
Pomocy :poddanie:
Mam nadzieję, że w miarę dobrze opisałem to co się stało, ale jak ktoś coś dokładniej chciał bym opisał to na pewno napiszę albo mogę nawet zdjęcia zrobić.