Hmm nie mogę edytować wcześniejszego posta więc napisze nowego.
Otóż pkt. IV jest jak najbardziej wykonywalny. Dosłownie przed chwilą skończyłem przeróbkę. Ja użyłem , śrubkę o nasadzie "krzyżak" średnica gwintu ok. 2mm, wysokość 5mm(wymiarów jej nie już mogę podać konkretnie bo zapasowa przed chwilą mi wpadła do klawiatury ^_^ a tej w komorze nie mam już zamiaru wykręcać) wiertła 2.5mm, kilka małych wierteł do robienia otworów w laminacie (stosowane są w elektronice), podłużny, stożkowaty pilnik do poprawek, igła i lutownica (najlepiej transformatorowa), scyzoryk.
Wpierw przewiercamy wiertłem 2.5mm naciągacz w wgłębieniu na wylot (uwaga przy wkręcaniu części w imadło itp. zalecam wkręcać o element prostokątny naciągacza, by zapewnić stabilność warto przyłożyć dłoń na koniec części by się nie wyginała). Następnie montujemy naciągacz do PM'ki i nacinamy scyzorykiem body, oznaczając tym samym miejsce w którym ma być otwór na śrubokręt (pamiętaj by wkręcić uchwyt naciągający!). Składamy body i wiercimy otwór w zaznaczonym miejscu.
Ponownie rozpoławiamy body. Wkładamy śrubokręt w otwór by zobaczyć czy dobrze przechodzi. Jak jest ok, to zaczynamy śrubokrętem poruszać w osi pionowej w górę i w dół tak by zaznaczyć miejsce na komorze Hop-Up do nagwintowania. Wyciągamy komorę Hop-Up (najlepiej z całą lufą), przykładamy igłę na kresce jaką zrobiliśmy śrubokrętem i wymierzamy środek (można na oko, ale zalecam użyć do tego bardziej precyzyjnych metod ;) ). Jak już znajdziemy punkt w którym będzie śrubka regulacyjna i czujemy stabilność przykładamy lutownice do igły tak by się ona zatopiła w plastiku (można tak przetopić na wylot lub nie ale później będzie więcej wiercenia ;) ). Po oznaczeniu miejsca, bierzemy najmniejsze wiertło z zestawu, które jest na styk z otworem i rozwiercamy nim otwór. Następnie bierzemy naszą małą śrubkę regulacyjną i próbujemy ją wkręcić. Jak gwint nie złapie to bierzemy minimalnie większe wiertło i czynność powtarzamy, aż w końcu gwint śrubki załapie (ważne, żeby śrubka stawiała opór, żeby nie było ryzyka samo-deregulacji w czasie działania). Jeżeli wszystko zrobimy ok, to po wkręceniu śrubki do końca powinien nam się robić w komorze Hop-Up poł-kole a po odkręceniu o trochę gumka przyjmie postawę zasadniczą. Teraz pozostało nam złożyć replikę (ale nie skręcać) i włożyć śrubokręt, jeśli wskoczy on w śrubkę to wszystko ok, jeśli nie to będzie trzeba wspomóc się pilnikiem i skorygować błąd.
W dzień będzie trzeba przełożyć jeszcze naciągacz na drugą stronę ;)
Acha jeszcze jedno przy scalaniu luf gdzie pisałem w pkt. III, nie zalecam zbytnio rozwiercać miedzianą rurkę ;/ ja tak zrobiłem, że nawet nie trzeba było nad ogniem grzać i teraz mi się wyrobiła :/ i będę musiał jeszcze raz robić (tyko tym razem na pewno odpuszczę sobie ze zbytnim rozwiercaniem)
Pozdrawiam