Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

LeBreton

Użytkownik
  • Posts

    35
  • Joined

  • Last visited

LeBreton's Achievements

  1. Wychodzi więc że PSO-1 ma zupełnie inny montaż niż te produkowane przez Zenit-Belomo. Teoretycznie Jakbym sfrezował dolny ząb z mojego montażu to też pewnie by wszedł na szynę bo w praktyce i tak trzyma się tylko na tej śrubie która dociska. Tyle że nadal to by było trochę bez sensu. Ale dzięki Twoim pomiarom wiemy że chińczyki się nie pomyliły w jednym egzemplarzu (moim) tylko że wszystkie GFC SWD są błędnie w tym miejscu wykonane - widać może mieli problem z uwalnianiem z formy przy 60 stopniach.
  2. A jesteś w stanie zmierzyć szynę? Górę i dół oraz jej wysokość? Albo zrobić zdjęcie z założoną optyką wzdłuż szyny - aby zobaczyć jak przylega do szyny?
  3. A mógłbyś z ciekawości zmierzyć szynę którą masz u Siebie w replice i podać jej wymiary? Luzy mogą nie występować ale luneta lub montaż mogą za każdym razem inaczej się bazować. Czy po każdym zdjęciu/ założeniu celownika dokonujesz korekt czy wystarczyło raz wyzerować lunetę? Blaszki też już są dorobione - jakby ktoś chciał to mam rysunki techniczne blaszek potrzebnych do odsunięcia montażu od pokrywy zamka. Teraz montaż wchodzi bez problemów i nie trzeba było szlifować pokrywy. Z pomiarów wynika jednak iż brakuje mi jeszcze 2mm aby dojść do osi lufy. Na razie oś weavera jest 2-2,5mm na prawo od osi lufy. U mnie nie jest to problem bo i tak będę sam wykonywał montaż dedykowany pod lunetę a nie korzystał z weavera. Jeśli ktoś będzie chciał korzystać z weavera to wystarczy dorobić 4mm blaszki a nie 2mm tak jak w moim przypadku. (rozwiązanie to ma co prawda tą wadę, że wtedy trzeba przerobić na dłuższe oryginalne kołki ustalające które występują w montażu oraz kupić dłuższe śruby.) No i obiecane zdjęcia http://airsoftphotos...x/427711/427713 po frezowaniu wreszcie jest kąt 60 stopni i jak widać zostało jeszcze sporo materiału aby szyna się nie odkształcała. http://airsoftphotos...x/427711/427714 Jako że korpus jest wybitnie krzywy nie dało się ustawić go tak aby frez obrobił tylko szynę. Widać że w jednym miejscu frez obrobił szynę a kilkadziesiąt milimetrów obok również sfrezował dychę korpusu. Co ciekawe dalej (koło kolby) znów nie obrobił korpusu. Tak więc korpus jest pofalowany mniej więcej 2-3 dychy co wynikało również z pomiarów które dokonywałem przed frezowaniem http://airsoftphotos...x/427711/427712 No i ostatnie - montaż siedzący prawidłowo na szynie - bez żadnej szczeliny świetlnej. Za każdym razem pozycjonujący się tak samo. Jak dorobię montaż pod moją specyficzną lunetę to zrobię zdjęcia jak wygląda cała przeróbka. Jakby ktoś chciał to korpusy GFC mogę usługowo frezować na prawidłową szynę - ale o ile dopuszcza ktoś przefrezowanie również korpusu. Korpusów A&K się nie podejmuje bo nie ma z czego frezować.
  4. Replika jest już przefrezowana. Co dostarczyło zresztą ciekawych spostrzeżeń. 1. Nie ma się do czego bazować - płaszczyzna górna korpusu jest łukowata i to w granicach 0,2mm - tak więc w końcu bazowałem się na starej szynie. 2. Korpus jest krzywy i to jak cholera. Nie ma kątów prostych (co podejrzewam jest winą tego, iż jest to wtrysk). To samo zresztą dotyczy szyny pod montaż celownika (na 50mm ucieka około 0,1mm) Po przefrezowaniu szyna działa jak należy - montaż można założyć bez problemów przy zdjętej pokrywie komory zamkowej - nie ma żadnych luzów ani przechyleń. Za każdym razem wchodzi tak samo. Siedzi sztywno i nie można go nawet o kawałek przesunąć a co najważniejsze mimo mocnego zacisku nie zostawia śladów wgniecenia na szynie. Niestety po założeniu montaż nadal blokuje się na pokrywie (brakuje 2mm żeby się spokojnie z luzem zmieścił a na szynie mogę go wyregulować tylko o ok. 0,5 - 0,8 mm) Tak więc teraz muszę tylko zrobić blaszki dystansowe do montażu i już wszystko będzie gotowe. W weekend jak znajdę chwilę czasu uzupełnię o fotorelację z frezowania i pokażę efekt końcowy. Ogólnie przeróbka trwała ok. 1,5-2h gdzie 3/4 czasu to pozycjonowanie korpusu aby zmieścić się w około 0,02 - 0,05 tolerancji ustawienia względem oryginalnej szyny.
  5. Nie wiem czy to pech czy nie. Dzięki temu przynajmniej będę wiedział że celownik który zamontuje będzie prawidłowo obsadzany za każdym razem i nie będę musiał go zerować przy każdym zdjęciu. Lepiej że taki egzemplarz traił się mi (gdzie mam możliwość poprawy) niż osobie która nic z tym by nie mogła zrobić. Czytałem reckę o A&K, zresztą bardzo dużo informacji z niej uzyskałem. Jednak muszę wskazać Ci na jeden Ciekawy fakt. Wszystkie montaże będą wchodzić na szynę w replice A&K - bo tam wymiary jaskółki mimo iż nie są idealne dopuszczają obsadzenie szyny i to dość ciasno (mimo iż błędnie bazowane). Mam stary korpus A&K i z nim nie ma problemów oprócz tego że i tak bym go przefrezował bo to co tam jest można nazwać tylko imitacją szyny. Dlatego ciekawi mnie opinia innych użytkowników replik GFC bo replikach tej firmy może występować problem z szyną. Co do szlifowania pokrywy w przypadku montaży to lepiej podłożyć podkładki (szczególnie że jest taka możliwość z tego co patrzyłem) i za ich pomocą przy okazji ustawić montaż w odpowiedniej pozycji w stosunku do osi lufy. W następnym tygodniu zrobię dokładne pomiary na maszynie przy okazji frezowania rowków to napisze jak to wygląda w praktyce i jak można rozwiązać ten problem bez uszkadzania repliki. Tak jak obiecałem pojawią się i zdjęcia i rysunki. Wreszcie znalazłem trochę czasu i przyjrzałem się temu wszystkiemu dużo dokładniej niż poprzednio. Po pierwsze dostałem rysunek techniczny szyny do SWD od producenta montażu który posiadam. Rysunek oryginalny: http://airsoftphotos...x/422021/422027 Rysunek CAD, trochę bardziej czytelny: http://airsoftphotos...x/422021/422029 Następnie zmierzyłem jeszcze raz szyny w korpusie repliki A&K oraz GFC, które posiadam. Szyna A&K http://airsoftphotos...x/422021/422042 Szyna GFC http://airsoftphotos...x/422021/422043 Kolejny krok to zmierzenie i wrysowanie w CADa montażu firmy Zenit-Belomo który posiadam. Montaż niski na szynę Weaver: http://airsoftphotos...x/422021/422044 A tu zdjęcie: http://airsoftphotos...x/422021/422058 No i nie pozostaje nic innego jak zrobienie zestawienia wszystkich 3 szyn z nałożonymi na nie montażami. Na szczęście CAD dopuszcza nakładanie z przecinaniem więc dzięki temu widać co i dlaczego nie pasuje. Nałożenie montaży: http://airsoftphotos...x/422021/422045 Opis na rysunku chyba wyjaśnia wszystko. Zarówno A&K jak i GFC zawaliły sprawę po całości. Ciężko to co zrobili nawet nazwać szyną pod optykę w szczególności w wypadku GFC gdzie dół szyny wymiarowo potrafi się różnić o kilka dych. Poniżej rysunek przeróbki, którą będę dokonywał na replice GFC aby szynę można było znów nazywać szyną. W przypadku replik A&K ciężko już cokolwiek zrobić ponieważ nie zostaje zbytnio materiału na modyfikację. Można próbować by było frezować sam montaż aby nie miał fazy. http://airsoftphotos...x/422021/422047 No i po takiej przeróbce na rysunku poniżej widać jak będzie siedział montaż. Po uzyskaniu odpowiednich kątów będzie też możliwość regulacji położenia za pomocą śruby dociskowej. http://airsoftphotos...x/422021/422049 Poniżej jeszcze zdjęcie szyny A&K z założonym montażem. Jak się przyjrzymy to zauważymy to co było napisane na porównaniu szyn tzn. że montaż jest przechylony i tak na prawdę styka się samym końcem kła i widać szczelinę świetlną między powierzchniami a więc różnicę kątów. Dodatkowo przez to że szyna jest za niska opiera się o korpus zamiast pozycjonować się na jaskółczym ogonie. Szczelina świetlna: http://airsoftphotos...x/422021/422056 Dobrze widoczne przekrzywienie montażu: http://airsoftphotos...x/422021/422055 Na razie to tyle. Frez 60 stopni jest już zakupiony. Teraz pozostaje tylko rozebrać replikę na części pierwsze i w następnym tygodniu pewnie przerobię szynę wg. projektu. Na wszystkie pytanie chętnie odpowiem.
  6. Nie mam co wybaczać, każdy może spytać i każdy pomylić. To nie luneta a montaż niski na szynę weavera oryginalny firmy Zenit-Belomo. Gdyby to była luneta typu POSP lub PSO lub nawet noktowizor NSP nie byłoby problemu ponieważ mają one tylko 2 żeby na górze i regulowany (dociskający) na dole. Montaż niski na szynę Weavera firmy Zenit-Belomo ma 2 zęby na górze i jeden długi na dole w którym znajduje się śruba dociskająca. Tak więc w tym wypadku szyna nie może być za szeroka. Zresztą pisałem w pierwszym poście że problem nie dotyczy lunety a montażu. Też nie podejrzewam żeby ten problem wystepował w jednej replicę, dlatego prosiłbym o podanie wymiarów szyny innych użytkowników SWD zarównie A&K jak i GFC. Nie odlewy a wtryski ale tak - wychodzi to z formy której geometria jest raczej zdefiniowana. Chyba że np. wykonanie danego kąta utrudnia wyjęcie detalu z formy lub ktoś regenerował formę bo się zużyła. Jak wiemy forma wykonywana jest metodą obróbki skrawaniem więc tam już chińczyk mógł się machnąć. Problem tylko z tym, że z pomiarów wychodzi jasno że chińczyk się pomylił albo nie przywiązywał zbytniej uwagi do zagadnienia. Ponieważ w: SWD A&K - szyna u góry ma szerokość 13.2mm a na dole 11.5mm wysokość 3mm - kąt jaki z tego wychodzi gdy dodamy wysokość szyny to ok. 75 stopni SWD GFC -szyna u góry ma szerokość 13mm a na dole 12mm wysokość 3mm - kąt jaki z tego wychodzi to ok. 80 stopni. Oryginalna szyna - wg. przedstawiciela firmy Zenit-Belomo, który dzisiaj dał mi odpowiedz na nurtujące mnie pytanie powinna mieć 8,1mm na dole i 14.1mm na górze przy zachowaniu 60 stopni kąta. Tak więc chińczyk machnął się ze wszystkimi wymiarami ponieważ wg. belomo szyna powinna mieć wysokość ok. 5,2mm, a w chińskich replikach ma 3mm. Z tego też powodu celownik jes przesunięty o 2mm w prawo względem osi lufy po założeniu go na chińską szynę i zazwyczaj montaże opierają się o pokrywę zamka bo również brakuje im tych 2mm. Oprócz wyżej opisanych problemów złe wymiary szyny generują jeszcze jeden problem - a mianowicie może występować potrzeba kalibrowania celownika po każdym zdjęciu z szyny - ponieważ 60 stopni kiepsko współpracuje z 80 lub 75 stopniami (zostaje duży luz, który może wpływać na niejednoznaczne ustalenie celownika przy ponownym montażu) Na szczęści z obu chińskich szyn na się zrobić kąt 60 stopni wg. wymiarów przedstawionych przez Belomo. Niestety wymagać to będzie i tak przesunięcia szyny na montażu o 2,2mm w lewo względem osi lufy ale da się to załatwić podkładkami. Na szczęście też mam dostęp i do maszyny która może zagwarantować mi odpowiednią precyzję wykonania poprawionego montażu jak i do narzędzi. Pozostaje więc tylko rozkręcić karabin i przerobić szynę. Ale to po weekendzie. Zdjęcia zamieszczę również jakoś po weekendzie jak wróci do mnie aparat fotograficzny. Może zrobię też zdjęcia z procesu przerabiania szyny na właściwy wymiar.
  7. Nie pisałbym o konieczności frezowania gdybym nie próbował innych opcji. Ale nie blokuje się na nakrętce dociskającej, a na jaskółce. Nawet bez nakrętki nie wchodzi. Szerokość szyny w GFC (górnej części jaskółki) to u mnie 13mm zaś w A&K to 13.2mm. Tak więc nie górna część stanowi problem a głębokość nacięcia jaskółki. W przypadku GFC szerokość spodniej części jaskółki to 12mm a w A&K 11.5mm i na ten wymiar montaż wchodzi dość ciasno. Wychodzi więc że w przypadku mojej repliki chińczyk machnął się o 0,5mm nie mówiąc już o kącie jaskółki.
  8. Ostatnio nabyłem replikę SWD firmy GFC i mogę przekazać kilka spostrzeżeń. Montaż boczny oryginalny firmy Zenit-Belomo nie pasuje na szynę na replice. Nie tylko ze względów opierania się o pokrywę zamka. Szyna jest niewłaściwie wykonana (za szeroka oraz ma niewłaściwy kąt jaskółczego ogona) - powinno być 60 stopni a jest 75 stopni. Przymierzałem ten montaż na stary korpus firmy A&K i ciasno wchodził mimo również niewłaściwego wykonania szyny (za duży kąt jaskółczego ogona - około 80 stopni) Tak więc wychodzi że w moim egzemplarzu ktoś się pomylił, chyba że wszystkie egzemplarze mają tą samą przypadłość. Na szczęście materiału starcza aby za pomocą freza zrobić poprawny kąt i poprawną szerokość szyny.
  9. Pierwsze co zrobiłem to sprawdziłem to co deklaruje producent. Producent deklaruje iż okulary te spełniają normy: ANSI Z87.1, Z80.3 i MIL-STD 662 Zacznijmy od normy MIL-STD 662 - określa ona V50 dla środka ochronnego więc do naszych rozważań branie pod uwagę tej normy jest bez sensu. Dodatkowo sprzedawca w linku który podałeś nie określił prędkości dla ochrony V50. Ciekawsza jest norma ANSI Z87.1, Z80.3 (http://www.safetyglassesusa.com/ansiz8712003.html) Określa ona dla okularów 2 poziomy ochrony: Podstawowy - uderzenie spadającą 1calową kulką stalową z wysokości 50 cali. Rozszerzony - uderzenie kulką 1/4 cala z prędkością 150fps dla okularów (dla gogoli 250fps i osłon 300fps większe prędkości) Podstawiając dane z normy: Ochrona podstawowa ze wzoru (mgh) chroni przed Ep=Ek równą 0,78J (gdzie masa kulki stalowej 1" = m=0,067kg g=9,81m/s2 h=50"=1270mm=1,27m) Ochrona rozszeżona ze wzoru (mv2/2) chroni przez Ek równą 1,0125J (gdzie masa kulki stalowej 1/4" = m=0,001kg, v=45m/s2) Twoje strzały testowe były następujące: 515fps - kulka 0,3g = 3,58J 350fps - kulka 0,25g = 1,378J Tak więc w obu wypadkach Twoje strzeły testowe były silniejsze niż to przed czym miały chronić te okulary. Wniosek z wyciągu z tych norm jest taki iż nadają się one na rower ale broń boże do ASG. Tłumaczy to po częsci sytuację z wypadającymi szybkami oraz z rozerwaną oprawką. Odpowiadając na Twoje pytanie - wg. zasad testów szkła nie powinny wypaść z oprawy ani oprawa nie powinna ulec zniszczeniu podczas testu. Ponieważ każda taka sytuacja może doprowadzić do uszkodzenia ciała. Pozdrawiam
  10. Wszystko się zgadza. Tylko nie mamy informacji na temat dość istotnej kwestii: - Czy to były nowe okulary (czy nie już wielokrotnie testowane, transportowane) - Jak były transportowane - czy uszkodzenie szkieł nie powstało podczas transportu (wystarczy je zagiąć w transporcie) - uszkodzenie jakie zostało opisane wskazuje na przekroczenie granicy zniszczenia materiału co w przypadku doświadczeń jakie przeprowadziłeś na Swoich okularach oraz jakie przeprowadził Wacol wskazuje na to te które uległy zniszczeniu były mocno wyeksplatowane. (ale to są tylko przypuszczenia) Co do testowania - jaką masz pewność że po każdorazowym teście każdy kolejny strzał nie spowoduje zniszczenia okularów? Pozatym skoro testowałeś okulary szklanymi kulkami i powstawały wgniecenia - oznacza to tylko tyle że naruszyłeś strukturę okularów w sposób trwały (odkształcenie plastyczne). Więc jaki jest sens zakładać je skoro wiadomo że są o wiele słabsze niż gdy je kupowałeś? Lepiej chyba założyć okulary które są nowe niż już wielokrotnie uszkodzone. To tak jakbyś zakładał poszarpany spadochron ponieważ przeżyłeś z nim już wiele skoków zakończonych upadkiem w drzewa i ani razu Cię nie zawiódł. Każdy kolejny raz może okazać się tym pierwszym w którym zawiedzie. Zgadzam się z Tobą. Albo na wadliwy model albo miał już uszkodzone okulary. (bardziej obstawiam błąd transportu lub wyeksplatowany model niż błąd produkcji) - dodatkowo nie wiemy czy okulary pękły po 1 czy po 20 trafieniach w to miejsce. (nie wiemy jak były testowane) Testy jednoznacznie udawadniają, iż każdy kolejny strzał przyśpiesza proces destrukcji okularów. Standardowe pajączkowate wgniecenie już klasyfikuje szkła do wymiany. To jak możesz sprawdz je jeszcze pod światło. Poświeć laserem lub mocnym światłem wzdłóż szkła i zobacz czy w tych miejscach nie ma pajączków. Jeśli są polecam wymienić szkła - mały koszt a duże bezpieczeństwo. Ząb nie wytrzymał bo nie charakterysuje się sprężyskością :P Jak tylko kupie naboje CO2 to umieszcze test okularów i-vo postrzelonych z wiatrówki.
  11. Na CE EN166 w przypadku okularów (czyli klasy F) nie ma co patrzeć. 0,87J pewnej ochrony to trochę za mało. W przypadku B dla gogli 6,192J już jest lepiej. Bardziej byłbym skłonny do zaufania normie MIL. Rzeczywiście fajny sklep. Dawno nie miałem czasu ogarnąć rynku ASG jaki jest teraz dostępny. Co do tego czy nie najtańszy... czasami są ważniejsze rzeczy niż cena. Ciekawe czy na forach spadochroniarskich są ludzie którzy pytają się gdzie można kupić dobry tani używany spadochron. Ja mimo możliwości przymiarki musiałem zmienić gogle na okulary bo dopiero po 3h biegania z nimi na głowie okazało się że przez hełm wbijają mi się w nos :P No i mniej więcej tak wychodzi jak mówisz - nawet bilet kolejowy w różne miejsca w Polsce może być tańszy niż kupowanie przez internet. No chyba że ktoś pragnie kolekcjonować okulary. Nie ma z tym za dużego problemu. Z wykrywanie podróbek również. W końcu żyjemy w świecie gdzie każdy producent dba o swój produkt. Trzeba by opracować tylko jeden sposób testowania ( tak aby każde były testowane w podobny sposób) i jestem pewien że z czasem znajdą się chętni z całej polski których stać na to aby dla dobra środowiska przetestować jakieś gogle. Co ciekawe może nawet sklepy sprzedające takowe by dostarczały próbki do recenzji niszczącej dla wmasg. - w końcu obok tego co okulary wytrzymały można informować gdzie zostały zakupione. A jeśli ich jakość budzi podejrzenia zawsze można wysłać uszkodzone do producenta i spytać się czy to jego produkt czy też podróbka. Czyli osiągając wyższy poziom taktyczności oszczędzasz ok. 90 zł na wymianę szkieł. Czyli tak jak przypuszczaliśmy - nie jest to aż tak częste zjawisko - zresztą - dostanie w twarz nie równa się dostaniu w gogle/okulary No i z tego widać że są dość bezpieczne skoro spełniają EN 166 klasę B (6,27J) i MIL (~7J). No i jeszcze tanie w regeneracji bo zapasowe szkła to koszt ~90 zł Więc i tanie w teście. Możliwe że będę musiał pojechać do krakowa zobaczyć czy pasują pod mój hełm. Po prostu nikt z producentów nie dostrzegł jeszcze potencjalnego rynku a postaci ASG i nie robi testów pod nasz sport. Szkła balistyczne itp to wszystko dobry marketing bo na wojnie nikt nie liczy prędkości z jaką lecą odłamki. Po prostu okulary jak i gogle oraz kamizelki mają zapewnić ochronę. Mało który żołnierz trafiony odłamkiem będzie później skarżył producenta że jego sprzęt nie wytrzymał bo odłamek leciał wolniej niż deklaruje norma. Tak samo żołnierz który dostanie odłamkiem w okulary pójdzie do magazynu i weźmie nowe szkła lub gogle a stare wyrzuci do kosza lub sprzeda na e-bayu jako pamiątkę. Musimy zrozumieć że używamy sprzętów zaprojektowanych jako jednorazowe co w przypadku cen oscylujących w granicach 200-500 zł staje się bardzo bolesne dla portfela i samopoczucia. Z drugiej strony wiemy że w naszym sporcie nie trafiają się sytuacje zagrożenia życia takie jak na wojnie i to mobilizuje ludzi do przymykania oka na temat bezpieczeństwa - bo skoro zagrożenie jest mniejsze to i gogle dłużej pożyją. I jest w tym sporo racji tylko że słowo dłużej uzyskuje nieokreślony termin. Bo nie wiemy czy to będzie 2-3 trafianie czy 200-300 trafień. Co do trafień z 30-40m - jeśli nie zostały żadne ślady (brak pajączka przy świeceniu stycznym i brak śladów których nie da się usunąć szmatką) na szkłach to nie przekroczono granicy sprężystości - szkła się nadają. Jak będę miał za dużo wolnego czasu to może zrobię na jakiś strzelankach pokazówkę na temat materiałów stosowanych na gogle i okulary. (ale na razie brak czasu na strzelanki :/) Teraz tylko co oznacza 'nie wiadomo jakich okularów' - skoro patrząc na normy mamy albo EN 166 klasę F która w praktyce dyskfalifikuje wszystkie okulary. Albo Normy Mil i EN 166 klasę B które pozwalają nam użytkować okulary lub gogle niezależnie od tego czy spotykamy 400 czy 600 fps. Masz rację, źle zacytowałem. Czekam na kolegę Wacol'a.
  12. Cieszę się że świadomość ludzi zmienia się na plus. Oraz z tego że można z kimś kulturalnie podyskutować na ten dość istotny temat. Gdy próbowałem to robić kilka lat temu rezultat był dość opłakany. Tutaj się z Tobą nie zgodzę. Taki test nie oddaje żadnych warunków. Z tego powodu, iż jest losowy (losowe trafienie kulkami w losowe miejsca okularów) Gdybyśmy wzięli kilkanaście sztuk okularów i przeprowadzili identyczny z założenia test jaki się robi na strzelankach na każdych z nich mogło by się okazać że 1-2 okulary pękły o wiele szybciej od innych albo legły zniszczeniu od razu. I co ciekawe nawet przy założeniu że wszystkie okulary które użyliśmy do testów są identyczne (pod względem wytrzymałościowym). Jak przy każdych badaniach niszczących zawsze jest ten sam problem - czy wzięliśmy pod uwagę wszystkie czynniki (a w badaniach przeprowadzanych na strzelankach te czynniki zmieniają się w każdym badaniu (moc repliki, niestała odległość, inne kąty trafienia, temperatura, wcześniejsze uszkodzenia okularów, błędy przechowywania itp.) Raz w życiu przez przypadek postawiłem akumulator samochodowy na swoje okulary strzelankowe i oprócz wypięcia się jednego z zauszników nie zaobserwowałem żadnego uszkodzenia. Zdawałem sobie jednak sprawę iż mogłem je w ten sposób uszkodzić mimo braku widocznych wskazań i wolałem używać je już tylko jako okulary przeciwsłoneczne. W naszym społeczeństwie niestety nadal pokutuje fakt wyższości posiadania kulek nad ochroną przed nimi. (Koszt opakowania kulek jest często równy bądź wyższy niż koszt nowych szkieł) Większość producentów gogli i okularów sprzedaje już do nich szyby wymienne w dość rozsądnych cenach i jak ktoś pisze/mówi że nie po to kupuje gogle za 200-300 zł aby wymieniać w nich szybę (wartą 150-200 zł) to człowieka czasami krew zalewa. (to są teksty które wielokrotnie słyszałem na strzelankach) Mogę to w bardzo prosty sposób odnieść do innej materii naszego życia - jak widzę motocyklistę w klapkach i krótkich spodenkach na motorze za 60 tyś zł i w kasku za kolejne 3 tyś to pozostaje pytanie - po co mu kask i taki motor skoro nie stać go na ciuchy ochronne. Zgadzam się, pewności nawet nie mamy czy przechodząc przez przejście dla pieszych nie rozjedzie nas autobus. Wychodzi z tego że powinniśmy kupować 2 okulary tego samego typu i testować jedne aż do zniszczenia i obserwować jak szybko to zachodzi. Jeśli zachodzi za szybko to na czarną listę i szukamy innych. Można by było nawet wprowadzić jakąś tabelę do której ludzie zgłaszaliby swoje testy i na tej podstawie inni może by mieli ułatwioną orientację które okulary są bezpieczne a które nie. Problem początkujących graczy z chińskimi replikami chyba nigdy nie zniknie. Szczerze mówiąc moja inwestycja w hełm z przesłona kuloodporną oprócz chęci posiadania takowego była podyktowana bliskim spotkanie z kolegami który nie potrafili wstrzymać palca w odległości bliższej niż 2m i biorąc przykład z antyterrorystów zawsze celowali w głowę. I w takich sytuacjach zastanawiałem się czy moje oczy są naprawdę dobrze chronione. I jest to dość dobra metoda. Pytanie jest tylko jak początkujący gracz ma wybrać te 'na tyle dobre okulary' aby czuć się bezpiecznie. Na forach o każdych okularach możemy spotkać zarówno te dobre jak i te złe opinie. Ja szczerze mówiąc powalczył bym o zakaz używania okularów nieatestowanych i wprowadzenie tego zakazu do regulaminów strzelanek. Bo szlak mnie trafiał jak widziałem ludzi właśnie z chińskimi AEGami i okularami z Obi czy innej Castoramy. Nikt tutaj nie nakłania do wymiany po każdym strzele. Z ciekawości się mogę tylko zapytać o: Czy postrzał kulką/serią kulek zdarza Ci się rzeczywiście co parę strzelanek? Bo z moich doświadczeń i doświadczeń o których pisał Wacol zdarza się niezmiernie rzadko. ( u mnie zdarzał się raz/dwa w roku) Ale Twoje doświadczenia mogą mieć wpływ na naszą zmianę poglądów na ten temat. Bo jeśli sytuacje takie zdarzają się dość często to temat o którym dyskutujemy nabiera na znaczeniu. Przejrzałem na szybko info o tych goglach o oprócz wielkiego słowa (szkła balistyczne) nie znalazłem w żadnym sklepie informacji o normie. Masz może informację którą normę spełniają? Co do Twojego przypadku - widzę bardzo dużo ogłoszeń o sprzedaży tych gogli jak i szybek w postaci używanej - ciężko wymagać od takich pełnej wytrzymałości. Nie płaci mi żaden producent okularów ale sam staram się kupować u oficjalnych przedstawicieli nawet jeśli cena jest wyższa lub znacząco wyższa (nie zapomnę szoku jaki przeżyli sprzedawcy okularów Bolle gdy przyjechałem do nich ze swoim hełmem na przymiarkę). Zazwyczaj przedstawiciele biorą do 30%marży i jeśli coś jest tańsze od ceny sklepowej o więcej to można podejrzewać że coś jest z tym nie tak. Co do zaś przypadku pojawienia się wgniecenia - szyby spełniły swoje zadanie - zatrzymały pocisk więc w teorii i wg. normy nie ma się co ich czepiać. Nikt nie sprzedaje gogli i okularów które wytrzymają nieskończona ilość postrzałów. Pracuje w przemyśle gdzie 10-15mm poliwęglan nie jest niczym nienormalnym a siły które występują potrafią sprawić, że i takie cacko pęka od jednego trafienia.( na szczęście rzadko kiedy na wylot ). Mechanizm zniszczenia tak jak pisałem jest nagły i zależy od wielu czynników - ale samo zniszczenie następuje nagle i zazwyczaj bez wcześniejszego ostrzeżenia. Na szczęście w ASG siły występujące nie powinny przekraczać tych 4J i dobrze wykonane okulary/gogle nie powinny pęknąć od jednego strzału. Ale nadal mówimy tu o trybie warunkowym czyli że nie ma takiej pewności. Ja również preferuje gogle ale z powodu posiadania nietypowego hełmu musiałem przesiąść się na okulary - nie znalazłem jeszcze gogli pasujących pod ten hełm. Zdecydowanie to co piszesz jest dość istotną kwestią - po co komu ochrona oczu skoro można ją ominąć. Kilka lat temu w Polsce występował problem z brakiem możliwości założenia okularów/gogli przed zakupem (mała ilość sklepów). Teraz chyba jest z tym lepiej więc obowiązkowe jest przymierzanie okularów i gogli przed zakupem aby sprawdzić czy dobrze leżą. Ja gdy kupowałem swoje bolle musiałem pojechać do innego miasta bo w Wawie nie dało się ich nigdzie przymierzyć a i tak dopiero na strzelance wyszło że się nie do końca nadają z powodu ergonomii. A dasz linka do tej maski drucianej bo mnie to zaciekawiło.
  13. Nie odrzuciłem. Po prostu testowanie nie uratowało oka - szansa na to że po założeniu tych gogli dostałby strzał testowy z bardzo mocnej repliki w oko pod takim samym kątem i z tej samej odległości co podczas testu jest dość mała jeśli nie znikoma. Szczególnie w sytuacji gdy z silnych replik nie powinno się strzelać z bliska. Bardziej mnie ciekawi jak wyglądałaby dzisiejsza dyskusja w momencie gdyby zdarzyła się sytuacja odwrotna - nasz kolega by wpierw pozytywnie przetestował okulary a następnie by one nie wytrzymały uderzenia. Ja nikomu nic nie narzucam bo wszyscy podejmują samemu decyzję. Ja tylko ostrzegam że może się zdarzyć sytuacja odwrotna gdzie właśnie przez testy ktoś straci oko (miejmy nadzieje że do tego nie dojdzie) Wegług norm i według zdrowego rozsądku żadne gogle i okulary nie są liczone na strzał ze strzelby gładkolufowej. Te spełniające norme Mil osiągają V0 dla 7J co nawet nie jest połową energii wiatrówki. Te ze STANAG mają V50 w okolicach 17J (czyli w 50% zatrzymują strzał z wiatrówki) i to są najwyższe wartości o jakich możemy mówić w przypadku gogli i okularów ochronnych. Pamiętać jednak trzeba o tym że testy normalizacyjne są wykonywane w warunkach laboratoryjnych i mogą się mijać o kilometry z warunkami rzeczywistymi. Sam materiał, kształt, sprężystość lub jej brak, itp uderzającego odłamka może mieć bardzo istotny wpływ na wytrzymałość okularów jak i ich data produkcji, sposób przechowywania, noszenia, temperatura itp. Dlatego to że ktoś pisze że okulary spełniające normę MIL wytrzymują 7J Ek odłamka nie oznacza że wytrzymują tyle samo jeśli odłamek nie będzie odłamkiem znormalizowanym wystrzelonym w testach laboratoryjnych. Może się okazać że przy nieszczęśliwym zbiegu okoliczności te okulary nie wytrzymają odłamka o Ek równej 2J. Zresztą wystarczy spojrzeć na sposób testowania samochodów i to że poduszki powietrzne mogą być śmiertelne dla ludzie nieprzeciętnej wagi i postury. Ale sam przed chwilą udowodniłeś że jest odwrotnie. Podczas testów które przeprowadziłeś założę się że pęknięcie pojawiło się nagle a później zaczęło się powiększać. To że wybrałeś mocne okulary do testów które wytrzymały wiele trafień nie oznacza że wszystkie na rynku są identyczne i identycznie się zachowują. Są na rynku okulary wykonane np. z Plexi która nie pokazuje uszkodzeń aż w pewnym momencie trafia ją szlak. Tak samo niektóre poliwęglany potrafią posypać się na kawałki a nie tak jak okulary które testowałeś po prostu pęknąć. To że masz doświadczenie z okularami dość dobrej jakości nie oznacza że wszyscy takich używają. Ja w ogóle byłbym za wprowadzeniem nakazu używania okularów z atestem (spełniających którąś z norm) ale żyjemy w wolnym kraju i do strzelanki zostanie dopuszczona również osoba z uszkodzonymi (niewidocznie) po testach okularami z plexi lub wątpliwego PC (za 10zł z supermarketu). Ja nie mówiłem nigdzie że okulary markowych firm z atestami zaraz po teście (gdzie nie widać uszkodzeń lub są one nieznaczne) posypią się w pył bo jest szansa że tak się nie stanie (ale zawsze jest też szansa że się tak zadzieje) Moje x-one też powoli się sypały i mogłem zaobserwować proces niszczenia zanim kulka przeszła na wylot. Ale testowałem też różne gogle innych firm i czasami zniszczenie następowało momentalnie bez wcześniejszych oznak. Jako że jestem czepliwy z natury zwrócę Ci na coś uwagę. Warunki 'laboratoryjne' o których mówisz są bardzo nieprzewidywalne i zasadniczo wpływają na jakość testu. Powierzchnia okularów jest czaszą - i nie wierzę aby strzelanie do czaszy odbywało się prostopadle - szczególnie z ręki a nie z imadła. Tak więc każdy strzał testowy jest tak naprawdę oddawany pod innym kątem co wbrew pozorom ma bardzo duże znaczenie - ponieważ tylko strzał prostopadły (w idealnych warunkach odbicie kulki lub jej zatrzymanie) przekazuje najwięcej energii - reszta strzałów rozprasza energię podczas rykoszetu (oddaje jej zdecydowanie mniej). Dodatkowo strzały są oddawane z replik które samoistnie podkręcają kulki oraz wystrzeliwują je z drobnym rozrzutem (biorąc to pod uwagę trafienie prostopadłe da się uzyskać tylko przypadkowo) Tak samo mocowanie w sposób uniemożliwiający przesunięcie okularów wpływa na test - ponieważ w testach znormalizowanych specjalnie do tego celu używa się czegoś na styl manekina - przesunięcie okularów na głowie powoduje rozpraszanie energii. Może się okazać że okulary utwierdzone wytrzymują o wiele mniej niż okulary swobodnie nałożone. Czyli dochodzimy do wniosku że okulary są liczone aby wytrzymały około 7J Ek odłamku w bardzo specyficznych warunkach laboratoryjnych. Oznacza to tylko tyle że tak naprawdę nie wiemy ile okulary wytrzymują w warunkach rzeczywistych (trafienie boczne, trafienia w ranty, itp) Może się okazać że przy niesprzyjających warunkach te okulary wytrzymują np. 2-4J i tu już zbliżamy się do najmocniejszych replik (czyli takich jakimi powinny być wykonywane testy przestrzeliwania). Dodatkowo dokładamy pierwiastek iż test często jest robiony wielokrotnie (seria) i wytrzymałość okularów po każdym strzale spada (co jest faktem ciężkim do zaprzeczenia). Okazuje się więc że po teście okulary które powinny wytrzymywać 7J wytrzymują już np. 3J ale nadal wyglądają świetnie. Wiesz - to wszystko są gdybania bo z uwagi iż testy okularów są testami niszczącymi nie da się sprawdzić faktycznej straty wytrzymałości przy jednym standardowym strzale (szczególnie że taki nie istnieje). Fakt jest tylko taki że wraz z wzrostem ilości strzałów okulary tracą na wartości oraz taki że podawane przez producenta 7J odnosi się tylko do pierwszego odłamka i to wypalonego w warunkach laboratoryjnych. I jeszcze raz zaznaczam - nikogo nie przekonuje do tego że musi coś robić - to co pisze ma na celu wskazanie kilku minusów metody ogólnie przyjętej i stosowanej i może wraz z dyskusją spowoduje wymyślenie lepszej i bezpieczniejszej metody. Dodatkowo to co pisze ma na celu uczulenie wszystkich czytających że to co podaje producent to tak naprawdę ściema. Bo rzeczywistość to nie norma a często normy są pisane tak aby produkt lepiej się sprzedał. Widzę że spotkałem osobę lubiącą eksperymenty. Bardzo dobrze, z praktyki można wyciągnąć najciekawsze wnioski. No i może właśnie to jest najlepsza metoda sprawdzania okularów - testować po 2-3 egzemplarze aż do zniszczenia zapisując wyniki. Zobacz że w różnych miejscach pojawiały się różne uszkodzenia - pokazuje to tylko to że strzały były różne (nie zawsze prostopadłe, nie dokładnie w to samo miejsce itp) jak i wskazuje na to sposób wykonania okularów (miejsce wtrysku i sposób rozpływania się tworzywa) To co pokazuje ten test to że przez kilka lat chroniłeś Swój wzrok dobrymi okularami i że trafiłeś na okulary bez błędów produkcyjnych. Spróbuj mi tylko odpowiedzieć na pytanie - czy masz pewność że okulary których nie testowałeś, a które nosiłeś zachowałyby się tak samo? Np. w przypadku strzału z mocniejszej repliki albo z innego rodzaju kulek? Bo nasz świat składa się głownie z fizyki i logiki. W przypadku awarii źle złożonych replik zachodzi trochę inna sytuacja. Mechanika w przypadku złego złożenia od razu informuje (czasami w sposób spektakularny) że coś jest nie tak. Problem wytrzymałości materiałów jest bardziej złożony. W materiałach narastają naprężenia (na początku powoli, a im są większe tym szybciej) aż do momentu destrukcji materiału. I zawsze destrukcja następuje nagle (tak jak pojawianie się pęknięcia na szkłach). Każdy materiał ma swoją sprężystość a następnie plastyczność. Dodatkowo każde odkształcenie plastyczne utwardza materiał powodując sytuacje iż potrzeba mniejszych naprężeń aby uzyskać granicę zniszczenia. Dokładnie - bardzo dobra rada - i uważnie obserwować okulary w przypadku trafień a jeśli ma się jakieś podejrzenia - wymienić - zawsze tańsze niż oko.
  14. Nie da się powiedzieć jak bardzo - ponieważ każde trafienie jest inne (inny kąt, inne warunki termiczne, tip) Dodatkowo 450fps jest na wylocie z lufy a ileś metrów dalej już jest inna prędkość. Kolejna sprawa jest sposób zamocowania okularów ( inne warunki są jeśli są założone na głowę i ich ruch jest ograniczony a inne warunki gdy leżą na ziemi i do nich strzelamy) Okulary nie są obliczone na wytrzymanie postrzału ze strzelby gładkolufowej (sprawdź chociażby amerykańską normę NIJ która klasa ochrony daje bezpieczeństwo przed postrzałem z gładkolufowej i znajdź mi okulary które spełniają tą normę - niestety takich nie ma - a przynajmniej mi nic o nich nie widaomo) Od ochrony przed postrzałami są hełmy z przesłonami kuloodpornymi (grubości wielokrotnie większej niż grubość okularów - mój posiada np. 20mm Poliwęglan laminowany gdy okulary maja grubość max 2-3mm) I w przypadku hełmów z przesłonami kuloodpornymi spełniającymi NIJ I, II lub III mogę Ci powiedzieć że jest 95% prawdopodobieństwo że trafienie kulką z repliki ASG nawet (700fps) nie spowoduje znaczącego dla wytrzymałości osłony uszkodzenia (trafienie może spowodować naprężenia nie przekraczające sprężystości materiału) Wszystkie okulary mają chronić przed rykoszetami, odłamkami ciał itp - nie przed docelowym trafieniem z broni palnej. Nawet nie zwracając już uwagi na wytrzymałość naszej twarzy na takie trafienie. Tu się niestety nie do końca mogę się z Tobą zgodzić. Większość przedsiębiorców w ramach oszczędności ryzykuje konflikt z prawem oszczędzając na BHP. Nawet producenci maszyn, który powinni zwracać na to uwagę mają to najczęściej w głębokim poważaniu. Normy są tak rygorystyczne po to aby sprzęt który używasz prawie zawsze (95-99%) je spełniał. Nie da się wyprodukować 100% idealnego detalu który będzie zawsze identyczny - każdy detal jest produkowany w jakiejś tolerancji. I po to są właśnie normy aby większość produkcji spełniła te normy (wyjątki się zdarzają ponieważ przy masowej produkcji nie da się wszystkiego sprawdzić i testy są na zasadzie statystyki, szczególnie że mówimy o badaniach niszczących) I bardzo dobrze że je przestrzeliłeś wielokrotnie. Następnie powinieneś kupić 2 identyczne i te już używać skoro przestrzelone miały widoczne wgniecenia. Masz pewność że ten typ okularów wytrzymuje nawet kilka trafień więc możesz z dużą dozą pewności używać ten typ okularów. Dobierając dla Siebie okulary Uvexa x-one robiłem właśnie taki test. Kupiłem 2 sztuki i jedną rozstrzelałem aż pękła (z Sigmy CO2 wytrzymały ok. 15 strzałów z przyłożenia w jedno miejsce) I drugi egzemplarz wiedziałem że spełni swoje zadanie (jako okulary pod helm z przesłoną balistyczną ) Pierwsza rzecz to pytanie czy ta szybka powinna wytrzymać ten crash test. Trzeba by zerknąć do normy STANAG 2920 i zobaczyć w jakich warunkach te szybki są testowane. Z mojego szybkiego przejrzenia tej normy wynika co następujące - Szybki w goglach X800 o których mówisz są testowane za pomocą standardu V50. Czyli przy trafieniu odłamkami (niestety sprzedawcy nie podają masy tych odłamków ale to jest na pewno w samej normie) z prędkościami podawanymi poniżej: - szybka bezbarwna - 177 m/s (637 km/h) - szybka przyciemniana - 181 m/s (652 km/h) - szybka żółta - 180 m/s (648 km/h). 50% szybek pękło a 50% szybek zatrzymało odłamek Żadna norma przeciwodłamkowa nie podaje prędkości przy której następuje 100% ochrony ponieważ jest to niemiarodajne. Tak więc nie chodzi o to czy zdarzają się wpadki - bo one zawsze się zdarzają i żadna kamizelka kuloodporna i środek ochrony nie daje 100% ochrony. Bardziej chodzi o to czy dane okulary były prawidłowo np. wytworzone, magazynowane (czy np. nasi pocztowcy nie podstawili ich pod kontener jako blokada - takie rzeczy się zdarzają) To co powinien zrobić nasz kolega ze środowiska to złożenie oficjalnej reklamacji do Firmy Bolle (podejrzewam że zostałaby rozpatrzona pozytywnie o ile nie przez polskie przedstawicielstwo to przez zagraniczne) z domaganiem się finansowego zadośćuczynienia. Oczywiście reklamacja taka powinna zawierać przesłanie uszkodzonych szkieł do firmy aby mogli sprawdzić czemu przy wielokrotnie mniejszej Energii kinetycznej (bo to ona wpływa na penetracje a nie prędkość) nastąpiła penetracja. To czy zrobimy test nie daje nam żadnej pewności, że testowane okulary lub gogle wytrzymają kolejną kulkę. A nawet wprost przeciwnie - z każdym następnym testem możemy mieć pewność że użytkowane przez nas środki ochrony wytrzymają coraz mniej. I to jest bardzo mądre i godne pochwalenia zachowanie - Uszkodzony środek ochrony oczu - lub sprawiający takie wrażenie należy wymienić. Nie tylko ze względu bezpieczeństwa ale i własnego dobrego samopoczucia.
  15. Wiele razy poruszałem już ten temat w dawnych czasach ale widać znów wraca. Na wstępie powiem, iż jestem absolwentem PW wydziału MIBM który pracuje od kilku lat w zawodzie związanym z szeroko pojętym BHP i środkami ochrony oraz środowiskami w których występują różne zagrożenia. Na codzień moja praca polega na przewidywaniu sytuacji w których komuś mogła by się stać krzywda. Dodatkowo jednym z moich zainteresowań jest obróbka tworzyw sztucznych do których należą materiały używane do produkcji okularów ochronnych. Nie jestem ekspertem ponieważ nie robiłem na ten temat żadnych prac badawczych ale robiły je za mnie duże koncerny. To co tu pisze to logiczne wnioski które można wyciągnąć po lekturze norma oraz znając właściwości materiałów używanych do produkcji środków ochronnych. Tak więc: ŚRODKÓW OCHRONY NIE UŻYWAMY WIELOKROTNIE ! Większość środków ochrony jest testowana na wypadek JEDNOKROTNEGO zaistnienia sytuacji zagrożenia a nie wielokrotnego. W przypadku gdy chroni przed wielokrotnym jest na ten wypadek testowane i opisane w normie. Dla przykładu: Kaski ochronne budowlane mają wytrzymać jedno uderzenie elementu spadającego z wysokości - po zaistnieniu takiej sytuacji fasunek ulega uszkodzeniu pochłaniając energię (energia nie znika). Kolejne użycie kasku może się wiązać z ryzykiem niewystarczającej ochrony. Pochłaniacze w maskach przeciwgazowych powinny być używane tylko w przypadku wystąpienia zagrożenia (wtedy odpakowane z hermetycznego opakowania). Po użyciu powinno się zastosować nowy pochłaniacz a nie używać stary do końca daty ważności. Kamizelki kuloodporne są używane tylko do 1 postrzału (nawet mimo faktu iż norma wskazuje iż powinny wytrzymać ich więcej) - po zaistnieniu sytuacji postrzału wkłady lub cała kamizelka (zależnie od budowy) jest utylizowana lub zostaje jako pamiątka. Nikt nawet nie zastanawia się nad tym aby ponownie ją zakładać licząc że powinna wytrzymać kolejne strzały. Okulary ochronne są testowane na JEDNOKROTNE uderzenia. Każde uderzenie (niezależnie czy spowoduje wgniecenie czy nie) wprowadza naprężenia do okularów. Naprężenia nie są widoczne gołym okiem. Po każdym mocnym trafieniu (które podejrzewamy że mogło naruszyć strukturę okularów (np. pozostało wgniecenie lub ślad którego nie da się usunąć) powinniśmy wymienić szkła lub okulary. Test jaki pozwala zaobserwować powstające naprężenia i odkształcenia to świecenie intensywnym światłem laserowym stycznie do płaszczyzny szybki (przez materiał szybki). W okularach bez naprężeń światło nie będzie się rozszczepiać. W okularach które zatrzymały trafienie będzie widać coś na styl pajęczyny - takie okulary należy bezwzględnie wymienić ponieważ ic struktura została osłabiona. Wszystkie wgniecenia, nieusuwalne zmatowienia itp. świadczą o tym iż okulary które nas chronią przyjęły jakąś energię i zostały zdeformowane aby ją zatrzymać. Gdyby okulary miały wytrzymywać więcej niż jedno zdarzenie produkowano by je z grubszego materiału (tylko jak pewnie każdy sobie zdaje sprawę okulary z 5-8mm poliwęglanu byłyby i brzydkie i trochę toporne w użytkowaniu.) Pamiętajmy o tym że producenci okularów nie projektowali ich do gier wojennych polegających na strzelaniu w szkła tylko do ochrony oczu w środowiskach zagrożenia gdzie takie zdarzenia występują całkiem rzadko i niepowtarzalnie. Jeśli ktoś planuje testować okulary na przestrzeliwanie to polecam zaopatrzyć się w 2 identyczne pary i testować tą której się nie używa - gwarantuje Wam iż w firmach które produkują sprzęt ochronny przechodzą one o wiele bardziej rygorystyczne testy niż test przestrzału a jakość i powtarzalność sztuk musi się mieścić w bezpiecznym obszarze z punktu widzenia normy którą muszą spełniać. Pozdrawiam i życzę posiadania 2 oczu jak najdłużej.
×
×
  • Create New...