Dalsza dyskusja raczej nie ma sensu. Gdzieś już pisałem, że największą motywacją do kupienia chinola jest niższa cena. Nie każdy ma od ręki 800 - 1000 zł. Kupi sobie takiego chinola za 400, 500 zł i z czasem robi upgrejda, żeby to jakoś wyglądało i strzelało. Kiedyś dużo ludzi latało ze springami, ale teraz kiedy AEGI znacznie potaniały większość ludzi jako pierwszą poważną replikę kupuje chińskiego automata.
Mają racje, Ci, którzy mówią, że użytwkonicy chinoli przepłacają na tunnignu, ale tak naprawdę co mają do wyboru? Jak zaczynasz inwestować w chinczyka, to sprzedać go się już nie opłaca (tak jest np w przpadku pejot). Będę zarabiał kasę, to sobie kupie Systema, narazie mnie nie stać :P