Pinki, jak się ma snajpera w grupie, to w czasie scenariusza dowódca grupy powinien to wykożystać, tak w obronie jak i w ataku, a nie podejść do tego "a ty sobie idź strzelać". Osławione współdziałanie z drużyną to nie zmuszanie go do zakładania bagnetu i pujścia 'na hura' (jak to się czasem zdarza), tyko wykożystanie go jako obserwatora , zwiadowce, wsparcie itp. A co do tego kto snajperem jest bądź nie jest, to kto z "przebierańców" jest Marins, żołnierzem Specnazu, SWAT, Rangers itd, i wie cokolwiek o tych jednostkach poza typowo książkową wiedzą? Jak kto się przebierze za Gromowca, to wszyscy są uchachani i nikt krzywo nie patrzy że komandos z niego 'niedzielny', a jak kto ma klimat na snajpera, to nagonka że na snajperstwie się nie zna, że camper, i lepiej niech da se spokuj i ze sprężyną za tarcze robi. Znaczy jedni mogą mieć zabawę, inni nie? Co do kanapek, to zachowanie przedszkolaków "nie chce nam się to zabieramy zabawki i do domu a on niech się sam bawi".