A ja wrzucę łychę dziegciu zwolennikom zasięgu. Macie racje, zasięg ważna rzecz ale...
No właśnie, po pierwsze teren (np kochane lasy i wzgórza morenowe). Nie zawsze jest po prostu tyle widoczności by wykorzystać te 70 m zasięgu.
Po drugie przeciwnik. Nie każdy ci się wystawi i pójdzie akurat w tych widełkach zasięgu gdzie ty możesz a on nie 10 - 20 m to jeden zryw , przeskok do osłony i tona kompozytu dla snajpera.
Po trzecie błąd w ocenie odległości ( nawet do 100%).
Po czwarte wyścig zbrojeń, czyli te wszystkie tuningowane "contrsnajperskie" MP-5 itp (bo co mi snajper podskoczy, on może mieć 600 fps to ja też).
Jak widzicie nie jest tak słodko.