Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Primohastat

Użytkownik
  • Posts

    51
  • Joined

  • Last visited

Primohastat's Achievements

  1. Dark Omen jest świetny, artefakty i oddziaływania psychologiczne (zasadzki wywołujące panikę w szeregach wroga wprawiają mnie w błogość) oraz przede wszystkim duża nieprzewidywalność pola walki daje niesamowitą zabawę. Apollyon, Dar Omen nie jest trudny, trzeba tylko przestawić się z grania zachowawczego, stojąco-obronnego do bardziej ruchliwego i agresywnego. Ruchliwość ruchliwość i jeszcze raz ruchliwość. Ja w pewnym momencie zajarzyłem że mimo iż po raz któryś zaczynam trudną misję to zawsze kończę ją z wielkimi stratami albo wręcz fuksem. Przełamałem się i po całkowitej zmianie myślenia zacząłem tak wymiatać że praktycznie tylko multiplayer i żywy gracz mógł mi stawić czoła (przeważne z miernymi efektami, hyhy) Pamiętam że bez patchy, cheatów i wogóle bez niczego (sama podstawka Dark Omen) na koniec kampanii miałem 35 000 sztuk złota. Wybierając do składu moździerz. Potem już nie powtórzyłem wyczynu z działem imperialnym bo w inne gry walczyłem, a obecnie windows XP nie pozwala mi pograć "tymi którzy żywią urazę". Niby są jakieś patche do XP ale, mi sie wywalała gra na poziomie podstawowego menu gry. Myślę że fakt iż ktoś po kilku latach (w tym przypadku po ośmiu) ciągle wspominą jakąś gre to dobrze o niej świadczy. Ale fakt że ktoś GRA W NIĄ, zarówno w kampanię jak i multi i ma radochę czyni z niej grę kultową. Myślę że się ze mną zgodzicie. może tutaj znajdziecie remedium na problemy z WinXP http://free4web.pl/3/2,22269,47284,530932,...04B4728DD14C4D0 albo tu http://www.darkomen.lsp.pl/
  2. Bardzo fajna majówka! Wbrew obawom Decybel i grupa go wspierająca dała radę! Tradycyjnie nie będę sadził długaśnej prozy. Tylko plusy i minusy. Plusy: + Dobre scenariusze (szkoda że ten agent zginął zanim dostarczył namiary na generała :) ) + Scenariusze wykorzystywały dużą, jeśli nie całą dostępną przestrzeń zlotowiska + Przygotowane mapy/materiały na potrzeby scenariusza. Niby nic ale świetnie pomaga planować działania. (Może dla niektórych to norma, ale ja na strzelaniach spotykam się z tym rzadko) + Jeszcze nie widziałem żeby ktoś rozdał tyle replik na zlocie, akcent niewątpliwie podnoszący morale wśród uczestników  + Pełne wsparcie pomocowo-techniczne u Decybela. Co bym nie potrzebował to się zaraz znajdowało. Przewidział chyba wszystkie problemy jakie mogły wyniknąć. Jak dla mnie duży plus. Minusy: - Pogoda. To jest akurat niezależne od organizatorów ale to był ten element który sprawił że morale moje i zielonych chłopaków z 5-tej kompanii zostało złamane… - Decybel, wydaje mi się że robiłeś za długie przerwy pomiędzy scenariuszami. Możliwe że takie tempo było podyktowane pod uczestników którzy siedzieli w Bornym cztery lub więcej dni (pewnie jeszcze siedzą  ) i nie śpieszyli się aż tak do strzelania, ale mnie denerwują takie dłużyzny Jeszcze wynikło kilka osobistych tragedii typu buty które pozostawiłem w nocy na zewnątrz żeby wyschły, a nad ranem zaczęło lać i miałem buty pełne wody, to że zgubiłem moje uvexy, zatrułem się kiełbachą (moją z domu, nie zlotową), wyziębiłem się tak że już pierwszego dnia musiałem leki wcinać – potem było już tylko gorzej, gorączka i bolące zatoki… Że nie wspomnę o skręconej kostce... Ale wrażenia były super. A doświadczenia pogodowe które każą być przygotowanym na wszystko na pewno zaprocentują w niedługim czasie... P.S. Niech sie ujawni ten maniak któy stopił czekoladę na swoim bucie nad ogniem, wiszę mu browara za wytrzymałość :) EDIT: Skopana interpunkcja pod MS Officem
  3. Oki, wyszedł Syndykat Steczkowów. Przeszedłem go, ale pomny tego co przedstawiał sobą SWAT 4 ustawiłem sobie poziom trudności na łatwy (czyli 0 punktów daje awans). Niestety nawet to nie pozwoliło mi przejść tej gry w sposób choć trochę oddający realia policyjnych jednostek AT. Dalej odnoszę wrażenie że gra ta (podstawka oraz expansion) nie została poddana betatestom. Na początek jednak coś pozytywnego. :idea: Duże zaskoczenie w pierwszej misji. Jeden z bandytów ucieka do drugiego pomieszczenia, więc zgodnie z tradycją wziętą z podstawki już założyłem że będę go za chwilę ponownie musiał szturmować. Aż tu nagle „the RED guy” wyciąga taser i zatrzymuje gościa w progu, łamiąc dodatkowo morale wszystkich w pomieszczeniu! Normalnie szok! 8O :idea: „BLUE” i „RED” wykazują inicjatywę! Czasem klient zdąży tylko podnieść broń i już go rozpruwają! Naprawdę chłopaki ciężko walczą o swoje „trzynastki”! :) Oczywiście nie jest to regułą, ale bardzo często pozwalałem im na zdobywanie pomieszczeń z pozytywnymi rezultatami! :idea: bandyci troszeczkę przeklinają! Duże zaskoczenie po podstawce w której bandytami byli sami dżentelmeni  Minusy (nie wszystkie bo jest ich zbyt dużo, tylko te które mnie najbardziej raziły): :arrow: Expansion. Cały rok minął. Dodano „aż” 7 misji (secret levela nie znalazłem). Nie poprawiono żadnych baboli. Mówię o takich zjawiskach jak „ogłosy znikąd”, zbyt duży bufor kolizji obiektów, problemy z wychylaniem zza winkla, użycie snajpera to zawsze „unauthorized use of deadly force”, małe pole widzenia snajperów, itd. :arrow: Chłopaki trafiają celnie tylko z Colt M4A1, a potem jak dojdzie z P90. Rozumiem że sponsoring, Sierra więcej siana skasuje, itp. ale to jest przesada. :? :arrow: Często bandyci są odporni na gaz łzawiący – dobra, powiedzmy że wdychają go często i się uodpornili. Ale zastanawiające jest że ci sami bandyci wykazują dużą odporność na oślepianie Flashami. Czyżby „terminatorzy”? :lol: :arrow: W 6 misji „Fresnal St. Station” jest taki babol że twórców gry powinno się w dyby na 30 dni wstawić. Jeśli mieliście problemy z „uciekającymi cywilami” to wiecie o co chodzi. Jedyny sposób to strzelać aby zabić. Obojętnie kto biegnie, jeśli biegnie – ZABIJ! Raz mi uciekło dwóch cywili naraz, a uciekli przez drzwi obstawione parą zdrowych REDsów. Zakładam że REDboysi zapatrzyli się na reklamy, bo o braku A.I. nie chcę się znowu rozpisywać. :( :arrow: Często w odprawach słyszymy, że dwa gangi się zwalczają i jedziemy tam zaprowadzić porządek. Po czymś takim oczekuję że SWAT wpada w środku kanonady i musi prowadzić działania w często przytaczanym podczas odprawy chaosie. Niestety w Syndykacie tak jak w podstawce, „chaos” to dźwięki kanonady zza ściany. Jak już wejdziemy do pomieszczenia z którego przed chwilą, dobiegały odgłosy wymiany ognia widzimy tam tylko wystraszoną sekretarkę… :? :arrow: Misja Stechkov Warehouse. Podchodzę do dużej szyby za którą jest bandyta. Stoimy jakieś 50cm od siebie. Ja go widzę, on mnie nie… :? :arrow: Z kategorii zabawnych bo pożytcznych baboli: bandyta dostaje tylko jednym stykiem z tasera i pada rażony elektrowstrząsami. :lol: I od razu kolejny babol: stoi dwóch REDsów i nawala taserami w bandytę. Ja robie swoje w pomieszczeniu, ale słyszę co chwilę „suspect is not complying” DZZZZZT! „suspect is stubborn” DZZZZZT! „suspect is acting goofy” DZZZZZT! Obracam się, patrzę, a REDsi stoją przy podejrzanym i walą go non-stop Cobra-taserem :) . Po tym jak już mi śmiechawka minęła zacząłem się zastanawiać ile ładunków mają Czerwoni w swoich taserach :?: Bo ja mam 15, a jeden Czerwony od minuty wali taserem w gościa! Zanim przerwałem cierpienia tego podejrzanego naliczyłem (a nie liczyłem od początku) 16 trafień ze strony tylko jednego REDsa! :lol: :arrow: Sytuacja: 1 bandyta, 2 cywili, ja (leader). Bandyta strzela z shotguna amunicją śrutową – powinien mieć więc duży rozrzut. Powinien. W grze facet oddał 4 strzały, nie trafiając w ogóle zasłaniających mnie cywili i mnie w końcu ściągnął… :arrow: Ładunek C2 wiele razy nawet nie ogłuszył gościa stojącego bezpośrednio za drzwiami… :arrow: Mimo iż często stałem w absolutnie ciemnym kącie (nawyk z Thiefa) bandyta zauważał mnie od razu, pomimo zgaszonej latarki i zachowania przeze mnie absolutnej ciszy. :arrow: Jeśli ja (leader) używam pepperball-guna to działa on słabo lub wcale. Jeśli używa go RED lub BLUE, działa za każdym razem… :arrow: Jeśli strzelam z karabinu G36 amunicją FMJ to wydaje się naturalne, że trafię bandytę nawet jeśli zasłania go ciałem inny bandyta (obaj bez pancerza). Niestety, nie w tym świecie… :evil: :arrow: Nie pamiętam czy było tak w podstawce, ale stojąc w pomieszczeniach które nie mają drzwi, nie można wydać drużynom polecenia „wyczyść”. W kółko powtarzamy„go here, go there” i mamy nadzieje na to, że bandyta ma jeszcze większe problemy ze swoimi skryptami… :| :arrow: Rzucanie granatami to ostateczne wyzwanie dla Czerwonych i Niebieskich - jeśli rzucamy granat do pomieszczenia którego poziom jest co najmniej pół metra wyższy od tego w którym stoją… O rzucaniu granatów w górę schodów w ogóle nie ma mowy… :arrow: Jeśli już piszę o granatach to zadziwiający jest ten gaz CS. Błyskawicznie przenika przez ściany i sufity! Pewnie dlatego po pięciu sekundach od rozpylenia nie ma po nim żadnego śladu… :arrow: Na początku gry zauważyłem że moje SWAT-chłopaki coś tam sobie gadają, komentują otoczenie itd. Pomyślałem sobie – super, programiści z Sierry wpadli na to co było w ’99 w Kingpinie! Niestety, widocznie nie mają aż takich umiejętności jak programiści z Xatrix, bo w Syndykacie teksty wypowiadane przez SWATów są uruchamiane przez niewidzialne potykacze, jeśli poprowadzisz chłopaków tak żeby ominąć te „triggery” to przez całą grę będą tylko „yes sir, on my way, sir”… Więcej nie będę dopisywał bo już późno. To że po trafieniu serią z karabinu w głowę, bandyta nie krwawi już pewnie sami wiecie…
  4. Jeśli okradli ich jacyś goście co chcieli zrobić biznes z zagranicznymi lub polskimi maniakami to jeszcze dobrze... Jeśli - tak jak to niektórzy tutaj dedukują - Camo same się okradło, to też nie jest źle. Odszkodowanie dostaną, może pozwoli im to na pewne reorganizacje i stworzenie jeszcze lepszej oferty niż dotychczas (osobiście wątpię w taki scenariusz – w to że celowo się sami okradli, nie w to że nie chcą się rozwijać). Gorzej jeśli okradli ich jacyś ambitni blokersi którzy użyją replik do działalności przestępczej na terenie małopolski…
  5. O interesujący wątek znalazłem! :) Dale: Scenariusz jest bardzo fajny - może trochę niepoprawny politycznie, ale fajny. Kret zakładając ten wątek 4 lata temu pisał o tym by "wymieniać się scenariuszami pomiędzy graczami, względnie komentować je i sugerować zmiany". Ja w twój scenariusz grać nie będę ale natchnął mnie on. I bardzo dobrze! Na pewno większość z Was oglądała film "44 Minutes: The North Hollywood Shoot-Out". Scenariusz 44 minuty :arrow: Z jednej strony: - dwóch gości z upgradowanymi ASG, dużo kulek, hi-cap dozwolone, „body armor”, mają do dyspozycji samochód* który musi mieć opuszczone wszystkie szyby oraz otwarty bagażnik * najlepiej diesel, toczy się pomalutku, a na jedynce jest na tyle silny, że nie trzeba trzymać nogi na gazie – kierowca może wysiąść z niego na chwilę wesprzeć towarzysza ogniem i wrócić za kółko :arrow: Z drugiej strony: dowolna ilość „policjantów” podzielonych na 2 grupy - grupa nazwijmy ich LAPD, dowolna liczba, guny „stockowe”, tylko ogień pojedynczy, możliwość respawnu, żadnych pancerzy - grupa SWAT, liczba (nie pamiętam ilu ich tam było…) powiedzmy czterech, guny „stockowe”, mogą strzelać serią, brak respawnu, raczej low-capy, nie pamiętam czy mieli pancerze… :arrow: Teren: najlepiej las, „policjanci” mogliby pod osłoną drzew przemieszczać się przed, za i z boku samochodu, samochód jeździ sobie leśnymi dróżkami, może się np. zatrzymać, zacząć cofać, itp. … :arrow: Cel: Ci dwaj goście i tak zginą… Pytanie jak długo wytrzymają… :idea: Dla klimatu byłoby dobrze jakby LAPD co chwilę darła się (po polsku czy po angielsku) „Stop! Drop yo’ weaponz!! LAPD!!! Stop or I’ll shoot! Yo’ surrounded! Give up!!” Jeśli tylko dziesięciu LAPD będzie co tylko 30 sekund wykrzykiwać swoje hasła to będzie fajnie. :idea: I jeszcze jedno – opcjonalnie – jeśli jeden „policjant” zostanie ranny to jego koledzy raczej będą chcieli go ratować, a nie rzucać się jak tygrysy na maskę samochodu…
  6. Nie wszędzie LOK chce współpracować. Międzyrzecz zdaje sie nie miał problemów, a na przykład w Gorzowie powiedziano mi krótko: modelarstwo, krótkofalarstwo i jakieś strzelanie z wiatrówek. Nic innego nasz LOK niestety nie wspiera. Albo nie chce wspierać...
  7. No cóż strzelanie na Kłominie uważam za średnio udane. Byłem po stronie REBEL. Poniżej moje wrażenia. Plusy: - klimat miasta – oprócz tego że po uliczkach łazili „przebrani” cywile to kręciło się też sporo „prawdziwych” cywili którzy nie tylko nie przeszkadzali, ale jeszcze budowali fajny klimat, np. sprzedając piwo, kawę itp. NATO’wskim wojakom  - oryginalne kozy które na respawnie podnosiły na duchu zabitych REBEL’iantów  - to że niektórzy porzucili całkowicie swoje „war gear” i chodzili jak na arabów przystało w klimatycznych (i bardzo ciepłych) ubiorach w klimacie Kwaludży - brak owadów które mnie ostatnio straszliwie wkur..ają - wspominałem o klimacie miasteczka? Pełno kryjówek podziemnych, porozwalane budynki (pewnie robota NATO’wskich artylerzystów), snajperzy na dachach (jak ktoś się dobrze wczuł ) i w ogóle całe Kłomino - nie zauważyłem nieśmiertelnych Minusy: - pewne baboły w scenariuszu – na szczęście dzięki komisarzom ONZ mozolnie poprawiane, moim zdaniem dobre wczucie ze strony komisarzy – ONZ zawsze działa powolnie i niezbyt zdecydowanie :) - w Kłominie śmierdziało gównem… czy to był element scenariusza? (nie byłem w Iraku, kto wie może tam też tak capi :) ) - ludzie którzy przybyli poleżeć i poględzić, rozkładając atomosferę strzelania na łopatki… Wielki szacunek dla ludzi od scenariusza :!: Powinniście kompletny scenariusz zamieścić jako "how to" dla wszystkich chętnych do organizacji większych zlotów.
  8. Dżizus! Przeszedłem w końcu tą cholerną A-Bomb dyskotekę... Jestem sobie na kolejnej misji (to już chyba piąta) i oprócz fajnej zabawy znalazłem kilka baboli: :arrow: Braki dźwięku przestrzennego - red team stoi po jednej stronie drzwi, ja (leader :) ) po drugiej. Tylko że kierowałem nimi przez kamery więc nie wiem że są za moimi drzwiami. Rozkazuję im wysadzić drzwi. Oni GŁOŚNO mówią "rodżer, kopi" - powinienem to usłyszeć stojąc 1,5 metra od nich. Nie słyszę... Po chwili "leader is down" :arrow: Jeśli zaczniesz "wieźć" swojego SWAT'a/brata (wieźć znaczy przepychać jeśli stoi ci na przejściu) to głupieje on doszczętnie i nawet jeśli zepchniesz go przypadkiem na napastników to stoi on jak ta lala (efekt Ragdoll :?: :wink: ) :arrow: Stopień trudności - napastnik wychodzi na mnie zza winkla i z gangsterskiego przyłożenia trafia mnie w głowe pierwszym strzałem. Ja w tym czasie kucając z G36 (od 2-3 sekund :!: ) nie trafiam go wcale... :arrow: Snajper ("Sierra one kopi, rodżer") ma chyba wiatrówkę - 3 strzały w gościa i klient ucieka na prostych nogach. LOL :arrow: Gdzie jest AI (sztuczna inteligencja) - pakuje sie do A-Bomb club'u, a koło ciężarówki stoi ziom i celuje w drzwi do klubu. Myslę sobie - aha to gliniarz, spoko niech sobie obstawia wejście - robie 3 kroki, a ziom zaczyna się drzeć "Cops cops!" i wali do mnie... smętny, mały lol... :arrow: Gdzie AI - dwóch Swat'ów stoi przed drzwiami leci na nich napastnik którego wystraszyłem. Otwiera sobie drzwi zabija dwóch Swat'ów - tak sobie od niechcenia - i ucieka dalej... Czy dla Swat'ów (w późniejszych misjach) jest dostępna w ekwipunku saperka :?: I komenda "okop sie pod drzwiami" :?: :arrow: Nie można zrobić tzw. "lean left/right" jeśli mamy z boku ławę do kolan lub krzesło. Taki obiektu traktowane są jako ściany do sufitu i nasz "leader" ("kopi, rodżer") nie może sie wychylić :!: :arrow: Nasz SWAT/chwat nie rzuci granatu jeśli wskażemy mu miejsce które zasłania "skuty", klęczący człowiek. Podchodzi taki SWAT/chwat do takiego gościa, nawet jeśli oznacza to wystawienie się i... i już nic nie rzuca bo nie żyje... doznałem tego kilka razy... :arrow: Wspomnialem już o pewnych niedostatkach w AI :?: :wink: Oto "bardzo zły napastnik" krzycząc te swoje "phuck U" biegnie 10-15 metrów do Swat'a - mimo iż widzi go z daleka - i strzela dopiero z 1-2 metra. BerZerKer !!! :arrow: Cienie gości padają przez ściany :!: Oczywiście nie potrzeba wtedy żadnych różdżek optycznych. Ale możliwe że mam słabą grafę... :arrow: G36 załadowany FMJ ammo < pancerz klasy "obrzygany podkoszulek". Testowałem z 1 metra kilka razy... To tyle na te pierwsze 5 misji... Całość ocenię jak przeje to do końca. A co. :mrgreen:
  9. To zabawne - zauważyłem że TLF mi się przesuwa dopiero jak o tym tutaj przeczytałem. Myślę że wszystkie próby usztywnienia TLF'a poprzez wciskanie dystansów są skazane na nie powodzenie - TLF jest zbyt giętki. Jedyne co mogłoby tutaj pomóc to stopniowe wypełnianie wnętrza tak jak proponował Berserker. Może poxilina, może miliput, może by to zalać żywicą, lub klejem/masami opartym na żywicy. Dopóki takie coś nie wyschnie jest bardzo plastyczne, a potem daje niekruszącą się sztywność :wink: Jak coś wykombinujecie to dajcie info w tym wątku co i jak wam wyszło.
  10. Dopiero w sierpniu :?: :!: Śmiem twierdzić że Kłomino to jest teren na którym każdy maniak powinien przynajmniej raz w zyciu się postrzelać :wink: P.S. QBS czy od sierpnia 2004 nie pojawiło się tam więcej "mieszkańców" :?: Już wtedy ktoś tam sobie w jednym domku zamieszkał, a od tego czasu mogło ich tam przybyć...
  11. W sumie to zgadzam się z PA, ten rok ma jeszcze kilka miesięcy. Poza tym w Kłominie do strzelania są budynki. A to oznacza że jest obojętne czy jesień czy zima, czy na drzewach i krzakach są liście czy nie, poruszanie się z budynku do budynku jest super. (i będzie super :wink: ) Czujecie to? Zaśnierzone miasteczko, cisza, wszystkim przymarzają palce do spustów... Albo wersja ze śnierzycą, widać tylko na 15-20 metrów, aaaaah... rozmarzyłem się :) W każdym razie strzelanie w Kłominie można by zrobić, nie musi być aż tak wielkie jak ostatnio - 30 operatorów ASG to już jest wygrzew :!: Proponuję też przerzucić na ekipy (a także na samotnych strzelców - solosów) posiadanie 2 (słownie dwóch) kolorowych opasek: czerwona i niebieska o przepisowych rozmiarach, tak by organizator nie musiał ich załatwiać. I tu zadanie dla SF Minimala - jako że masz dobrze obcykany regulamin: znajdź punkt mówiący o szerokości opaski dla przeciętnego europejskiego maniaka ASG. Żeby wyeliminować zapędy gości którzy wpadną ze sznurówką na ramieniu...
  12. Te 100zł to rzeczywiście wydatek, ale nie aż tak duży żeby nie można było do końca listopada czegoś wykombinować 8) Gorzów zgłasza swoje zainteresowanie i poparcie tej pięknej inicjatywy :wink: A ilu nas przyjedzie... ? Chętni sami się tutaj zgłoszą :!:
  13. Strzelanie super. Trzeba zauważyć jedną rzecz bardzo często spotykaną na niekomercyjnych, darmowych imprezach. Mianowicie: organizatorzy też chcą się bawić! A to oznacza że nie mogą zbyt dobrze kontrolować przebiegu imprezy. QBS tak jakby zwołał kilka ekip do Bornego, a dokładniej do Kłomina i dalej wszystko miało toczyć się samo. Wszyscy wiedzą po co przyjechali więc im opiekunki nie potrzeba. Stąd może pewne niedociągnięcia, które jednak były do wytrzymania. Samo osiedle po wojskowych był czadowe, przemieszczanie się z budynku do budynku... po prostu super! Uważam że strzelanka była bardzo udana, niemniej jednak chciałbym żeby każdy z operatorów ASG którzy byli w Bornem, tu na tym forum (tak jak Zjawa) wymienił: :arrow: to co przeżył najlepszego - zobaczymy co się komu podoba, a co się bardzo podoba :!: :arrow: wszystkie nie fajne klimaty - tak by można się było uczyć i w przyszłości tworzyć jeszcze lepsze strzelanki :!: Tylko krótko i zwięźle- zgodnie z zasadami forum :!: No to żeby nie być gołosłownym: :arrow: to co najlepsze: ryk setki ASGun'ów w czasie poakzu - niektórzy mieli po dwa więc setka była :mrgreen: oraz odgłosy strzelania w "szpitalu" gdzie echo niosło jak cholera :mrgreen: :arrow: to co złe: zbyt małe opaski - powinny mieć przynajmniej 5cm szerokości i być na obu rękach. Operatorzy ASG'ów powinni nosić je kolorem na zewnątrz, a nie tak jak się to zdarzało czarnym sciągaczem na zewnątrz a kolorem pod pachą. Pozdrowienia dla Wszystkich :!:
  14. O.K. Qbas, w piątek wiadomo co, jak, gdzie. Ale ja mam nockę w piatek i bedę z kolesiami dopiero w sobote o 9.00 rano. Gdzie wtedy będzie można spotkać organizatorów/sędziów :?: Chcę uniknąć sytuacji w której przyjadę punktualnie na początku rozgrywki, a potem 2 godziny będe szukał ukrytych niewiadomo gdzie ASGmaniaków :mrgreen: Bateria podłączona! Fafkulce przebrane!
  15. 3-4 osobowa ekipa z Gorzowa Wlkp. walczy... by się pojawić w Bornem :D . Niech tylko smaru na zębatkach nie zabraknie! :mrgreen:
×
×
  • Create New...