Ja szczerze powiedziawszy nie polecał bym noża, chyba, że baaardzo dobrze umiesz się nim posługiwać (chodzisz na sztuki walki czy takie tam). Osobiście sam jak narazie nosze mały nożyk rozkładany, ale gdyby przyszło co do czego, to raczej trzymał bym go w pięści, (IMHO tak jak zapalniczkę). Sam byłem raz napadnięty: szedłem z kolegą przez miasto, a że ciemno było, to chcieliśmy szybko przejśćna przystanek. No i nagle (jak to bywa w tych sytuacjach), przed nami wyrosło nagle 4 złodziei. Zarządali od nas pieniędzy, telefonów i takich tam. Krótkie spojrzenie na kolegę i szybka decyzja. Ja przywaliłem kolesiowi low kicka (mam kumpla na kravce i mnie uczył jak to robić by to najbardziej bolało), a on poprawił właśnie taką pałką w twarz. Traf chciał, że trafił go centralnie w szczęke i prawdopodobnie wybił mu wszystkie przednie zęby (prawie 2 metrowy dresziarz wysypał się na ziemie). Jego koledzy nawet nie zareagowali, a nawet jeden z nich posikał się (sic ! :wink: ).
Ot, taka historia, ale szczerze powiedziawszy nie polecał bym tego nikomu, tylko poprostu uciekać, nie ma sensu robić sobie problemów.