Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

woj_Wojciech

Użytkownik
  • Posts

    1
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by woj_Wojciech

  1. Witam Nie ukrywam iż trochę kłopotu sprawiło mi przebrnięcie przez całą dyskusję, ze względu na różne przewijające się wątki. Jednak burza mózgów to dobra metoda więc postanowiłem dorzucić swoje 3 grosze: 1) Konieczność uporządkowania statutu środowiska AS w kraju - jak najbardziej tak. Ale moim zdaniem niekoniecznie poprzez organizację jednego centralnego Stowarzyszenia. Lepiej poprzez nadawanie swoim grupom sensu prawnego we własnym zakresie, we własnych lokalnych środowiskach. Obowiązujące w Polsce prawo dopuszcza organizację stowarzyszeń już 15 bodajże osobowych. To nie powinno być trudne do osiągnięcia w skali miasta, regionu czy województwa. Łatwiejsze do skonsolidowania jest działanie kilku sensownych działających stowarzyszeń AS w kraju niż stworzenie jednorazowo dużej organizacji. A więc stopniowo od niskich do coraz wyższych komórek organizacyjnych. 2) Nawet nieliczna, ale dobrze zorganizowana grupa - czyli określony strój, forma działania, sens prawny działalności - może wnieść dużo do lokalnej społeczności. Zarówno dla najmłodszych - poprzez kreowanie i upowszechnianie pozytywnych wartości, jak i dla starszych - ktoś kto ma 40 lat i zamiast przyrastać do kanapy woli postrzelać się niezobowiązująco w wolnym czasie z kolegami z pracy też skorzysta. miejsca do strzelania i trenowania jest dosyć, jeżeli dobrze poszukać to są także dotacje na tego typu działalność (TO TEŻ KULTURA) 3) Dlaczego od razu zakładamy że "młodzi (niepełnoletni) rekruci" połamią sobie nogi, wystrzelą oczy, powybijają zęby? Skoro doświadczony ASG zawodnik umie się zachować w terenie i na strzelance, to nie powinno byc problemu z dobraniem terenu i stopnia trudności do ich wieku i umiejętności. Wszystko jest kwestią dobranego planu szkolenia i stopniowego podwyższania poprzeczki. W ten sposób daje się cel człowiekowi - osiąganie kolejnych stopni "wtajemniczenia". Nie tylko młodemu. Ktoś kto ma już doświadczenie w ulicznym mordobiciu może w końcu zauważyć, że lepszy jest gośc co potrafi operować skomplikowanym i ciężkim ekwipunkiem w trudnym terenie, nie krzywdząc przy tym nikogo i bedzie sam chciał ową wyższość osiągnąć? O tym już było kilka wypowiedzi i chcę się do nich dołączyć.
×
×
  • Create New...