Witam,
Mam dziwny problem z baterią:
Nuprol 1450mAh, 7.4v, 30C (mam dwie takie). - różnica to jedna jest w całości, druga rozdzielona na 2 listki.
Baterie ładowane są ładowarką Redox Beta - zawsze na balance, potem na storage jak dłużej nie są używane.
Po ostatnim naładowaniu baterii, którą mniej używam (zapasowa, jak 1 padnie na strzelance) i po podłączeniu jej do repliki nie działała (nie słychać nic z silnika), w replice mam mosfet gate NanoSSR, jak podłączam tę drugą baterię to replika działa normalnie.
O dziwo bateria była sprawdzona u znajomego w replice bez mosfetu i tam wszystko działało bez problemu.
Obie cele sprawdzone multimetrem i wygląda, że wszystko jest ok z bateria. (rozładowywana i ładowana bez problemów)
Kable w replice ani przy baterii nie wyglądają na uszkodzone.
Bateria wcześniej działała, teraz się jej coś odwidziało? Przez ostatni miesiąc nie była używana jedynie (storage był zrobiony) leżała w szafie.
Ma ktoś pomysł co się mogło z nią stać? W replice z mosfetem nie działa, w replice bez mosfetu działa.
Padła podczas leżenia? Może coś z mosfetem się dzieje? Ale jak wspomniałem, na drugiej identycznej baterii jest wszystko ok.
Styki są Deans jakby to mogło w czymś pomóc;)
Pozdrawiam.