Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Fawaz

Użytkownik
  • Posts

    9
  • Joined

  • Last visited

Fawaz's Achievements

  1. Mi jest naprawdę wszystko jedno kto nosi naszywkę podczas przebieranych zabaw. Mi nawet hitlerowskie odznaki nie przeszkadzają pod warunkiem, że nie muszę na nie patrzeć. Ale jeśli to ma być oznaczenie poza zabawą w udawanie, to wskazuję na podstawowy błąd logiczny - papiery "be", bo nie muszą odzwierciedlać umiejętności, naszywka "cacy" bo na pewno zawsze te umiejętności odzwierciedla... I tyle.
  2. Tak to zrozumiałem. Z jednej strony uważasz, że oznaczanie siebie jako medyka pozwoli "w razie czego" na znalezienie Ciebie szybko - czyli że potwierdza Twoje umiejętności; a z drugiej uważasz, że robienie papierów to strata czasu bo nie one weryfikują umiejętności tylko... no właśnie, co? Rzeczywistość, czy własne mniemanie? I jak ma to rozróżnić ktoś z zewnątrz? W ASG lans, naszywki i dodatki pełnią - jak zauważyłem - ważną rolę i tego nikt nie zmieni. Ktoś fajnie przebrany za medyka to ktoś fajnie przebrany za medyka. Ale jeśli te naszywki mają mieć jakieś znaczenie w razie wypadku (nie muszą - ale tak rozumiem autora wątku i Ciebie) to kto weryfikuje umiejętności i wiedzę poparte naszywką? Sam nosiciel naszywki swoim słowem, czy może jednak jakiś dokument wystawiony przez osoby trzecie?
  3. Czyli podsumowując, papiery nie mają znaczenia bo nie stanowią potwierdzenia prawdziwych umiejętności, ale naszywka ma znaczenie bo stanowi tych umiejętności potwierdzenie? "Seems legit". ;)
  4. Zrobienie kursu a następnie nie przystąpienie do egzaminu to zwyczajna strata pieniędzy. A asekurowanie się na wypadek pozwu cywilnego w takiej sytuacji powinno raczej przyjąć formę umowy prawnie wiążącej między organizatorem zabawy a uczestnikami. Równie dobrze powód może wskazać, żę nosiłeś naszywkę MED a nie udzieliłeś skutecznie pomocy bo nie miałeś odpowiednich uprawnień. Pozew cywilny może być o cokolwiek i zabezpieczanie się na każdą hipotetyczną okoliczność jest niemożliwe. Bez papierów taki ratownik ma znacznie mniejsze możliwości praktykowania (choćby w OSP) a to przekłada się na to, że stopniowo (bardzo szybko) przestaje umieć. "Mnie" czyli kogo? Człowieka przekonanego o własnych umiejętnościach ale unikającego odpowiedzialności czy specjalisty gotowego udzielić pomocy w ramach posiadanych uprawnień, świadomego zakresu w jakim może i powinien udzielać pomocy?
  5. Naszywka MED oznacza element systemu medycznego. To może być funkcja w zespole (ratownik) a może być oznaczenie torby zawierającej medykamenty. Człowiek zazwyczaj oznacza się gdzieś na ramieniu albo głowie, torbę oznacza się tak żeby było widać. Funkcja medyka jest nietypowa w zespole bo jako jedyna jest oznaczana wyraźnie. Inni specjaliści pełnią rolę służebną jedynie w stosunku do własnego zespołu. Medyk może działać "na zewnątrz" ratując osoby trzecie (nawet przeciwnika). To nic nie wnosi do dyskusji o airsofcie, po prostu próbuję przybliżyć "magię" tej naszywki (funkcyjnej, nie oznaczenia apteczki czy plecaka). Nie ma prawa zabraniającego Ci nosić naszywkę funkcyjną "MED" na stroju przebierańca na czas zabawy terenowej. Jeśli jednak chcesz nią pokazać, że w razie prawdziwego wypadku wiesz co robić to lepiej najpierw zrób papiery. Papier udowadnia formalnie, że się kształcisz (nabywasz faktyczne umiejętności) a naszywka jest potwierdzeniem papierka. A jeśli masz realne umiejętności a gardzisz kursami, to czemu nie gardzisz naszywką?
  6. Pytanie kierowałem do założycieli wątku. Jest oczywiste, że radioamator z licencją nie będzie kupował walkie - talkie - ma zbyt duże uprawnienia i wiedzę. Ale pytający nie podał ani swojego doświadczenia w zakresie radiokomunikacji, ani posiadanych uprawnień. Ja doradzałbym 3 pary zwykłych walkie-talkie z marketu z jakimś uniwersalnym wtykiem na zestaw słuchawkowy (np. typ K) i naukę - zasad komunikacji, postępowania w przypadku braku łączności, planowania łączności na konkretny teren działania. Ich zasięg jest mniej więcej korespondujący z zasięgiem replik. A są legalne, więc jeśli ktoś się martwi legalnością noszonego munduru to tym bardziej powinien posiadanej radiostacji, bo to łatwiej sprawdzić. A i kary są wyższe.
  7. A jakie macie uprawnienia? Bo wszystko co koledzy wyżej napisali wymaga uprawnień.
  8. Barwnik którego chcesz użyć to syntetyczna czerwień koszenilowa, środek o nazwie E214 bodajże - kilkanaście drobinek tego pyłu barwi na czerwono całą szklankę wody. Rozrobiona spokojnie przejdzie przez igłę do strzykawki. Otwarty opatrunek będzie wyglądał jakbyś właśnie posprzątał nim rzeźnię. Nie gnije szybko ale lepiej opatrunki przygotowywać w ostatniej kolejności, tuż przed scenariuszem. To znaczy rozpiskę ile ma być opatrunków "dobrych" a ile "złych" robisz dowolnie wcześniej, a po prostu wieczorem przed samą grą znakujesz te trefne i choćbyś to robił prawdziwą krwią to zbyt wiele się nie wydarzy. Poza tym jak chcesz "realizmu" (lepiej chyba używać słowa "klimat" ;) ) to taki śmierdzący opatrunek jak najbardziej pasuje.
×
×
  • Create New...