Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

RAVAL

Użytkownik
  • Posts

    114
  • Joined

  • Last visited

Recent Profile Visitors

2,761 profile views

RAVAL's Achievements

  1. Godzu79 wybacz to ja do was waliłem wziąłem was za pełno umundurowanych, byłem w krzakach jakieś 60 m może dalej wyglądaliście jak seal team, dopiero jak kończyłem zamiar strzelania zauważyłem bratnie czapki. Genierał, poproszę o częstsze takie imprezy.
  2. RAVAL

    MilSim w lutym?

    W lutym coś ja planuję na dolnośląskim, Wzgórza strzelińskie, do połowy stycznia będzie info. Na razie muszę pozbierać ekipy pewniaków . Bo inaczej się nie uda.
  3. Biwakowanie w lesie i spotkanie z leśniczym, to jest trudna sprawa, trzeba się postarać żeby się udało. Z perspektywy naszego hobby, gdzie najczęściej staramy się nie zostać wykryci przez oddziały różnorakich super komandosów, robimy wszystko żeby było jak najmniej nas widać, więc jak leśniczy miałby nas znaleźć? Miałby się uganiać po bagnach i wertepach za grupką ludzików. Ja wszelkie spotkania z leśniczym przeżyłem na ścieżkach. Nie było podstaw do zgrzytu. Pamiętam kiedyś śmieszną sytuację z milsimu w Rudawach Janowickich. Grupa naszych zielonych została "zatrzymana" na ścieżce w lesie przez leśniczego. Leśniczy zaczął się niewygodnie zachowywać, zadawać głupie pytania, burać, na co chłopaki dali tylko jedną odpowiedź, - ale my jesteśmy z Krakowa. I poszli dalej :). Więcej problemów było z policją niż leśniczym (tzn spisywanie danych) Próbowaliśmy też po Bożemu, wyglądało to tak że, trza było złożyć "wniosek" z dołączoną mapką gdzie będzie miejsce obozowiska (po wcześniejszym uzgodnieniu gdzie w ogóle może być), trza było czekać na zgodę, chyba dwa tygodnie. Oczywiście taki wniosek trza było poprzeć swoją osobą i jakimiś argumentem, że jestem dobrym człowiekiem, żeby było wiadomo z kim mają do czynienia.Po paru ponaglających telefonach i @ udało się uzyskać zgodę na biwakowanie, wpłaciliśmy kaucję chyba 450 zł, która miała być zwrócona, po stwierdzeniu władz tegoż nadleśnictwa że nic nie zostało uszkodzone - kaucja została zwrócona po chyba 6, 7 miesiącach. Wiele zachodu a prawda taka, że wszystkie obozowiska były wszędzie indziej, tylko nie tam. Ogólnie leśniczy też człowiek, w razie spotkania, będziesz z nim normalnie rozmawiał, to pójdzie dalej w swoją stronę. Ma na pewno ciekawsze rzeczy do roboty. Pozdrawiam.
  4. Cześć, jeżeli chodzi o Wrocław polecam Lucka. Gdzieś od czterech lat serwisuje i tuninguje u niego repliki, stwierdzam, że jest profesjonalistą. Gość potrafi zrobić replikę pod danego klienta, w zależności od możliwości klienta po rodzaj taktyki do jakiej ma być stworzona. Ja mam pięć replik każda do czego innego, ostatnimi laty nie przypominam sobie żeby jakaś skaszaniła mi się w walce.Jeszcze przykład, osobiście uwielbiam zabawy na śniegu, zwłaszcza milsimy zimowe, jakoś tak się złożyło że w tamtym sezonie zimowym wszystkie zabawy spędziłem ze świnią, jak ją zaczynałem używać miałem ochotę wywalić ją do kubła, po Lucku świnia pruje kulami w najgorsze mrozy i cały czas jest stabilna. Pozdrawiam.
  5. Tak, wystarczy się zarejestrować. Zapraszamy.
  6. RAVAL

    MILSIM inaczej

    Moim zdaniem bardzo ciekawy pomysł pod warunkiem, że będzie to jeden z wielu pomysłów wykorzystanych w rozgrywce. Jako dodatek czemu nie, jeśli ktoś będzie miał ochotę sobie posiedzieć przy radarze. Jest dużo ludzi, którzy rezygnują z milsimów bo coś im tam dolega zdrowotnego, chwilowego bądź stałego. Ja parę dni temu zrobiłem milsima 12h i kolega chciał wystąpić ale ma chwilowe problemy z nogami i zaproponował że mógłby pojeździć uazem, żeby coś mu tam powymyślać. Czyli można stwierdzić że odpowiednia kadra (w najgorszym wypadku) się znajdzie :icon_biggrin: . Faktycznie jest jedna sprawa, bo coś takiego chyba odbyłoby się w wąskim gronie, to i temat również można byłoby kontynuować w takim gronie, bo jak widać, komuś to się może nie spodobać, właściwie nie wiadomo czemu. Ja sam wolę biegać z repliką po lesie (w razie w wiem jak przeżyć 48h :icon_biggrin: ), ale jak się trafi konkretne zadanie mające militarny sens, który wpływa na zabawę, to zawsze zaakceptuje. W lutym robimy milsima w tematyce będzie poruszanie się i poszukiwanie w terenie skażonym (gdzie miernikiem skażeń będzie gps). Chodzi mi o to, że jest sporo rzeczy które można jeszcze wykorzystywać, do uatrakcyjnienia zabawy. Radary, zestrzeliwanie czemu nie, jest to tak samo idiotyczne i zarazem fajne, jak wykorzystywanie replik kuleczko pędnych wszelakiego rodzaju, gps jako mierników, busów jako helikopterów i w ogóle wszystkich tych wymyślonych naśladowań. Najważniejsze jest to żeby ludzie mieli co robić. Ja odbębniłem parę milsimów gdzie robiłem za służby wartownicze - to jest do bani. Robienie za tło jest do bani. Organizatorzy z tego faktu muszą sobie zdać sprawę. I jeśli "15" osób będzie zaangażowanych w pilnowanie takiego stanowiska radarowego, żeby dwie osoby siedziały przed laptopem, tylko po to żeby z daleka wyglądało, to to może być słabe - tu widzę główny problem takiego przedsięwzięcia. Pozdrawiam.
×
×
  • Create New...