Kolego po pierwsze: proszę bardzo, jest mi niezmiernie miło, że nasz atak, a generalnie darcie ryja przyniosło skutek. Obudziliśmy cały obóz. To, że lecieły teksty jakie leciały było spowodowane, tym że miało was to zacząć denerwować.
A po drugie: nasza wspaniała jednostka karna nie powstała przez terminatorstwo
tylko przez to, że rano obudzili cały nasz obóz rzucając petardy.
A co do ataku, w którym Saria zdobyła nasz obóz, to akty łamania zasad zlotu i ASG mnożyły się:
1. Terminatorzy (nie wszyscy cześć przyznawała się do trafień), ale jeżeli 4 osoby w zasięgu 30m stoją obok siebie i przyjmują na klatę 70 kulek to już inna sprawa. Ja mogłem być niezniszczalny w bunkrze nr 2 zbudowanym przez ATE (chyba jako jedyny niezdobyty), ale nasuwa się pytanie po co ?
2. Wrzucanie piro do obozu: było wyraźnie powiedziane, że nie wolno. Skutkiem wybuchu racy/granatu/swiecy czy czegoś w tym rodzaju zapalił się nasz namiot, straty ok. 160zł.
3. Przewrócenie masztu było już iście huligańskim wybrykiem. Brak pomyślunku odważę nazwać tych, którzy to zrobili idiotami. Maszt spadł na kolesia w namiocie, dobrze, że miał hełm.
A tak co do samych ludzi w teamach to wydaje mi się, że Saria było mało zdyscyplinowana. Nie wiem czym to było spowodowane. Ale pokazaniem klasy przez nas była końcowa odprawa na placu po zakończeniu zlotu.
Pa.