Nie nic z tych rzeczy.
Ogólnie pistolet działa, strzela bez zarzuty.Rozebrałem go przykreciłem srube od blow-backa bo troche juz zaczynala puszczac no i zaaplikowalem olej sil tam gdzie trzeba i teraz rzeczywiscie po nacisnieciu zwalniacza zamka zamek wraca troche szybciej. No ale na dodatek podczas tego ,,przeglądu,, chyba stworzyłem sobie nowe zmartwienie. Mianowicie wydaje mi sie, ze teraz z kolei odciąganie zamka idzie gorzej :) Jak naciąga sie go tak jak zwykle to nic nie czuc ale gdy uzyje sie do tego troche mniej sily to po naciągnięciu gdzies do połowy długości nagle czyć lekki opór, chwile potem czuć lekki ,,przeskok,,i dalej jest juz norm.Niby w niczym to nie przeszkadza bo jak napisałem przy uzyciu ,,normalne,, siły tego nie czyć no ale jednak zawsze ma sie ta swiadomość, ze cos jest nie tak.Jakas cześć moze zahacza o druga albo jest silne tarcie i cos w przyszłości moze pęknąć.
Mozliwe jest tez , ze nic sie nie stalo i,ze to sobie ubzduralem.Bo zauwazylem to dopiero po rozebraniu, przesmarowaniu i zlozeniu repliki co nie znaczy ze nie bylo tego wcześniej bo jak juz napisałem jest to z początku niezauwazalne.
Tak to jest kiedy techniczna sierota zacznie grzebac tam gdzie nie powina