Wiec tak, chcialbym tutaj opisac te "nowe" rekawiczki pejota;)
Kupilem je całkiem niedawno, ale juz zdazyłem przetestowac i wysnuc pewne spostrzezenia.
Rekawice dobrze leza na dłoni, bardzo dobrze sie trzyma bron, nie przeszkadzaja, tak ze nie trzeba ich sciagac np do załadowania kulek w magazynku.
I tu teraz ostrzezenie, bron boze unikac kontaktu z wilgocia... ale tego uniknac sie nie da, bo chocby nawet rece sie poca, farbuja i to strzasznie. po godzinie intensywnego strzelania itd, reka sie troche spociła, a kiedy sciagłem rekawiczke, reka była czarna... <zonk> Owa substancje ktora zostaje na rekach trudno jest domyc...
Po kilku hardcorowych akcjach zaczynaja sie troche łuszczyc czy cos, ale tak maja wszystkie...
Ogolnie tylkop ten jeden minus ze farbuja, bo sa niezłe.
Moze po kilku praniach problem farbowania zniknie, kto wie...