kthulhu
Użytkownik-
Posts
759 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kthulhu
-
Konfiguracje Oporządzenia: Część Druga
kthulhu replied to Catch22's topic in Kamizelki, ładownice, kabury, itp.
Ja się z własnych preferencji wypowiem - split chest umożliwia zamocowanie ładownic na 2-3 magi i jednoczesne dość wygodne w nim położenie się (mówienie, że się wygodnie leży w zwykłym cheście z ładownicami z przodu to trochę porażka - o ile mając 1 maga da radę to zrobić, to przy większej ilości nie ma "bata"). Dodatkowo w split cheście możemy mieć wejście do wewnętrznych kieszonek (jeżeli chest takowe posiada) od boku, czyli tam gdzie są klamry a nie jak zawsze od góry. A że czasami sprzęt przy cheście ląduje trochę bardziej z tyłu...no cóż, czasami w zwykłym cheście też się tak może wydarzyć. -
Zdjęcie M. Gortata z tym niskim nad wyraz afgańczykiem nie jest fotomontażem, ani tym bardziej nie jest modyfikowane. W rzeczywistości ten człowiek jest jednym z handlarzy w Afganistanie (wg. relacji osób z kilku zmian które miały możliwość go poznać, bywa czasami dość złośliwy choć jednocześnie na codzień jest bardzo sympatyczny i ma ogromny dystans do siebie - dowodem są krążące czasami zdjęcia kiedy był ubrany w strój teletubisia). To tak tylko dla osób uważających, że coś tu nie gra w proporcjach. Chyba że nie o to zdjęcie chodziło jeżeli idzie o użycie PS'a.
-
Może to i zabawne, ale mundur to faktycznie Helikon, co widać po dość sporej liczbie wyróżniających się elementów.
-
Bez obrazy, ale w airsofcie gadanie o różnicach między klamrami a rzepami to jak kłótnia o wyższość Wielkanocy nad Bożym Narodzeniem. Prawda jest taka, cokolwiek nie wybierzesz, to i tak będzie ok. Sam używam różnych typów ładownic, część mam z klamrami, część z rzepami, jeszcze inne z citekami a jeszcze zupełnie inne z kombinacją rzep+nap (o shinglach nie mówię, poruszam tu temat tylko tych ładownic które mają klapy, a wbrew temu co oferują niektóre firmy shingle jako takich klap mieć nie mają). Dodatkowo błędem jest pisanie, że z klamrami się źle zmienia magi. Jak się ma wprawę, to można zmienić magazynek równie szybko jak w każdej innej ładownicy. Nawet w przypadku tych zupełnie archaicznych jak ładownice od ALICE (zdarzało mi się wymienić maga w nich szybciej niż niektórym "mega komandosom" w przypadku ładownic z rzepami). Prawda jest taka - klamra jedynie przestanie działać jak ją mocno połamiesz. Drobne pęknięcia nic im nie robią. Co więcej - jak ktoś nie potrafi otworzyć klamry w rękawiczkach , to nie chcę wiedzieć jakie ma te rękawiczki. Jakoś nawet w rękawicach zjazdowych, z grubej skóry otwierałem bez problemu klamry. Więc chyba jak ktoś ma problem to ma takie ładne rękawice rycerskie. Rzep może się z czasem zabrudzić (choć swoje ładownice z rzepami taplałem w błocie i po lekkim przemyciu wodą z camela rzep trzymał równie dobrze...oczywiście po wyschnięciu - mokry rzep czasami trzyma dość słabo), mogą powyrywać się z czasem haczyki (nawet w markowych rzepach) i to właściwie tyle. Rzep jest dość głośny, ale w airsofcie raczej super skryta zmiana maga nic nie daje. Co więcej - skoro zmieniasz maga, to znaczy że już wcześniej strzelałeś, więc właściwie skryte działanie nic tu nie daje. Możesz pomyśleć o ładownicach z kombinacją rzep+klamra (na rynku polskim jest co prawda może z 1-2 dobre modele tego typu ładownic), jest to rozwiązanie najbardziej uniwersalne. A citeki, czyli zapięcia hiszpańskie są dobre do otwierania, ale nie do zamykania. Dużo lepiej działają klamry lub nawet napy.
-
Wszystko zależy do czego to ma być - przykładowo nie wyobrażam sobie beltkita do CQB. A w zintegrowanych nie pchałbym się do lasu. Chesty czasami są ok, ale dość mocno obciążają ramiona i plecy, zwłaszcza przy dużym obciążeniu (wiem, bo na jednym milsimie przez 48h nosiłem RRV z balistyką). Kamizelki siatkowe bywają często bardzo dobrą alternatywą, zwłaszcza dla osób o mniejszej sylwetce, ponieważ w przeciwieństwie do chestów czy pasów dają dużo większą możliwość mocowania kieszeni, ze względu na dużą powierzchnię montażową, nawet w przypadku małego rozmiaru. BTW. Wukasz, jak chcesz zachwalać swoją firmę, to pisz może z konta firmowego. Takie to trochę nie fajne, tak jakbym ja wszędzie pisał z tego konta, że jedynym słusznym wyborem zawsze jest PSTG (nie mówię, że AO jest złe, tylko jak prowadzisz marketing to prowadź to jako firma). Co do rękawiczek - mechanixy są fajne ze względu na ich dużą kolorystykę. Są całkiem wygodne. Nomexy gwarantują trudopalność, ale nie są jakieś super wytrzymałe - mam chyba z 5 par i wszystkie są albo dziurawe na części skórzanej (zarówno niemieckie, jak i amerykańskie) albo prują się na potęgę. Tanie rękawiczki bywają dobre tylko dlatego, że są tanie. Oakleye lubią się rozpadać na szwach. O chińskich wymysłach nawet się nie wypowiadam, bo one rozpadają się od patrzenia, a niektóre wręcz ze względu na fakt, że istnieją. A tak poza tym - jak często ktokolwiek pakuje ręce w ognisko, żeby w airsofcie tak bardzo była potrzebna trudnopalność? A jak już mamy konieczność trudnopalności rękawiczek, to w takim wypadku czemu nie mamy nosić medykamentów w apteczkach? Obawiam się, że więcej airsoftowców zna się na pierwszej pomocy niż kierowców, a oni na ogół mają apteczki w autach. A tak poza tym sam się już parę razy przekonałem, że na strzelania przydaje się czasami więcej niż plasterek (parę razy miałem możliwość opatrywania takich urazów, że musiałbym mieć chyba jakiś wielki plasterek, żeby cokolwiek w tym przypadku zdziałać)
-
Na upartego do podwójnej wejdzie jeden mag, ale się utopi na głębokość. Do G3 najlepiej kupować dedykowane ładownice, lub takie do których pasują magazynki od M14 (rozmiarowo są identyczne).
-
Jedna z konfiguracji, tym razem w wz93. Naturalnie ja to ten stojący. Zdjęcie by Yaro. http://imageshack.us/photo/my-images/716/55277235166736821622810.jpg/
-
Ok, dzięki za info. A nie wiesz może mniej więcej gdzie można na necie znaleźć zdjęcia tych kamizelek? Bo właśnie jedyne co się najczęściej przewija to właśnie ta czarna i standardowa 1-0 tyle że ona raczej nie była kamizelka amunicyjną (wszystkie zdjęcia jakie jej znalazłem sugerują wykonanie z brezentu, z kieszeniami ogólnego przeznaczenia, nie na magazynki). Po prostu z czystej ciekawości szukam czegoś, co byłoby jakimś zamiennikiem posiadanego M56. Wiem, że na upartogo mógłbym nosić chesta Chicoma, ale jakoś do mnie nie przemawia przy przenoszeniu 20-sto nabojowych magazynków. A w kilku źródłach znalazłem informacje właśnie o tym, że SOG używał szytych na miejscu kamizelek (często w pojedynczych egzemplarzach) m.in. w wersji z naszytymi kieszeniami do magazynków od M16.
-
Takie pytanie do znawców - wiem, że w czasie konfliktu w Wietnamie część osób z MACV używało różnych kamizelek. Wiem, że wykonywane były one na miejscu, w wielu wersjach. Pytanie tylko czy kamizelka w linku: http://markhitcom.mysinablog.com/index.php?op=ViewArticle&articleId=2269868 to faktycznie coś z okresu, czy jakaś radosna twórczość? Co prawda na zdjęciach pod kamizelką (pierwsze zdjęcie, żołnierz z lewej) ma na sobie kamizelkę wyglądającą bardzo podobnie, ale ma pewne różnice - ta czarna wygląda jakby kieszenie były na 2 magi, a na tym zdjęciu z okresu kieszenie wyglądają jakby były na 1 mag każda. Orientuje się ktoś czy to faktycznie byłoby coś z konfliktu wietnamskiego? Byłbym wdzięczny za odpowiedź.
-
Na zdjęciach faktycznie są kamizelki w systemie kompatybilnym z MOLLE/PALS. Model Specopsa, choć to nie wyklucza innego producenta (jak wiadomo niestety niektórzy dość często kopiują nie tylko rozwiązania, ale wręcz konkretne modele innych firm). Wiem, też jednak że faktycznie część grup interwencyjnych używa również modeli w systemie 3Lock, którego autorem jest NFM, a który został również skopiowany przez Polskór (z zastosowaniem innych rzepów, bo w większości modeli NFM na kamizelkach były rzepy welurowe, a Polskór zastosował standardowe). Tak jak napisałem, jest duże prawdopodobieństwo że przynajmniej pierwsze partie pochodziły od tych bardziej renomowanych producentó (NFM, Specops), a następnie, ze względu na oszczędności, zostały zamówione te same lub podobne modele od tańszych wykonawców. Zestaw oporządzenia z powodzeniem możesz złożyć z produktów różnych firm (nie zapominajmy, że w naszym kraju istnieją też inne firmy niż Miwo). Ważne, aby starać się trzymać jednego schematu - jeżeli zamawiasz w MOLLE/PALS to trzymać się tak, aby były one przynajmniej zbliżone do siebie (przykładowo, wszystko z cordury, wszystko na taśmach poliamidowych).
-
Z tego co wiem, przynajmniej część kamizelek jest produkcji NFM. Ale znając też oszczędność w naszym kraju, nie jest wykluczone, że tylko pierwsze partie były NFMa a następne poszły przykładowo właśnie od Polskóra, który niewątpliwie byłby tańszy (to że przy okazji mniej wytrzymały to już inna bajka). Mundury w dużej mierze używane są standardowe polskie w kolorze czarnym (identyczne jak nosi/nosiła policyjna prewencja). Zdarzają się jednak również jednoczęściowe kombinezony, producenta jednak nie znam (zakładam że polski w stylu Kamy).
-
Wszystko zależy czy chodzi ci o obecny SOK czy z lat wcześniejszych. Standardowych funkcjonariuszy czy z grupy operacyjno-interwencyjnej SOK (ich przykładowe zdjecia - raczej nie są zabawne jak niektórzy uważają - http://www.kurierkolejowy.eu/images/news/sok_euro2012_katowice3.JPG http://www.kurierkolejowy.eu/images/news/sok_euro2012_katowice2.JPG). Hełmy faktycznie, przynajmniej część ma z Rabintexu. Co do kamizelek - różnie słyszałem, część że są to obecnie produkty Specopsa, ale czasami można znaleźć kamizelki bardzo podobnie wyglądające do tych z NFM wykonane w systemie molle/pals.
-
W sumie nic nadzwyczajnego. Mundur kontrakt (przerobiony na RAID, choć pod PCU nie widać), czapeczka dla USN (nie mylić z marineskami), na udzie safarka z Glockiem, w łapkach minimi PARA, reszta to m.in. mechanixy, H-Harness od EI, SAWy 200 (2szt SFLCS i 2szt MLCS)... -
-
Konfiguracje Oporządzenia: Część Druga
kthulhu replied to Catch22's topic in Kamizelki, ładownice, kabury, itp.
To może ja też wrzucę zdjęcia jednej ze swoich konfiguracji. Ogólnie sprzęt dedykowany do lasu do przenoszenia niewielkiej ilości amunicji i sprzętu. Przeznaczone do współpracy z małymi plecakami jak PP25. Wszystko zrobione na bazie THOR-1 od PSTG. Zaczynając od prawej - Super 2x2M4 - Mała kieszeń uniwersalna - Torba patrolowa - Apteczka zrywana gen.2 - Super 2x2M4. Normalnie na boku Torby zamontowane są też granaty dywmne i odłamkowe. Na zdjęciach brak także camela. Zdjęcia: -
Konfiguracje Oporządzenia: Część Druga
kthulhu replied to Catch22's topic in Kamizelki, ładownice, kabury, itp.
To może LOKI SF od PSTG :] Silk: lepsze ładownice to takie, które ochronią ci magazynki od całego syfu jaki można spotkać w lesie. W takim wypadku nawet standardowe ładownice od ALICE będą lepsze, ponieważ w pełni zakrywają magazynki, chroniąc je przed zanieczyszczeniami. Admin może i się przydaje, ale do czego? Wszystko da się w lepszy sposób zagospodarować - mapy w mapnik i do kieszeni cargo w spodniach plus przykładowo mniejsza wersja (na zasadzie orientacyjnej) na przedramieniu, lightsticków tak dużo nie trzeba żeby je w adminie nosić (przykładowo jeden, najważniejszy można nosić przy kolbie - sam mam w ten sposób zamontowany lightstick IR, reszte w cargo w sztywnym pudełeczku żeby niechcący nie połamać) -
Konfiguracje Oporządzenia: Część Druga
kthulhu replied to Catch22's topic in Kamizelki, ładownice, kabury, itp.
10+1 to wcale nie dużo magów. Dla mnie właściwie to standard, a nawet mniej (na ogół noszę 12-15+1/2 - w gnieździe+czasami readymag). Jeżeli faktycznie chcesz iść w stronę spottera to: -olej admina a już w szczególności tą kolorową naszywkę -zmień ładownice z zapinanych na rzepy na zapinane na klamry -shingle ujdą, ale są od nich lepsze ładownice (zwłaszcza do lasu, gdzie leżąc będziesz zbierał w nich cały syf) -wywal radio na miejsce manierki (nie będzie kolidować z plecakiem) i postaraj się o jakiegoś camela -najlepiej w ogóle zrezygnuj z kamizelki, zwłaszcza średniej FLC na rzecz beltkitu dobrego (leżenie długo na magach może być niewygodne+czołgając zbierzesz do ładownic połowę lasu) Chyba w sumie tyle z mojej strony. -
Naszywki takie można dostać na allegro: http://allegro.pl/naszywki-spinake-naszywka-flaga-polska-75x55p-i1996840421.html lub http://allegro.pl/naszywki-spinake-naszywka-flaga-polska-78x45-pol-i1996840732.html (tylko to chyba jakaś nowa partia, bo sa węższe niż kiedyś - swoją mam trochę szerszą, jak na zdjęciu) Kabura to raczej G-Code niż SERPA
-
A czy ktokolwiek z wypowiadających się faktycznie nosił 1195 i pochodne? Wątpię. Sam osobiście noszę Eaglowskiego H-Harnessa MLCS/SFLCS (są identyczne, z tą różnicą że pierwszy droższy i ma inne klamry :P). Właśnie pod set gunnera. Co więcej noszę na nim bez problemu 4 dwustunabojowe skrzynki od minimi, apteczkę i radio. Dodatkowo z tyłu opcjonalne cargo i na to jeszcze Motherlode. Powiem całkiem szczerze - do zielonej nie używałem nigdy niczego wygodniejszego, a już naprawdę wiele modeli przetestowałem, nie tylko tych renomowanych firm, ale także składane z bazowych elementów różnych systemów (ALICE+Customy, różne opcje mollowskie, pełne customy różnych wykonawców, samodzielne twory). Do noszenia jako gunner to jest chyba najlepszy zestaw. To, że leży wyżej niż większość beltów w tej roli ma też ogromne znaczenie - skrzynki do minimi są spore, przez co przy normalnym pasie mogłem ich przenosić max 2 żeby dało się w miarę chodzić, plus ew. dwie ładownice na małe 100-nabojowe. Ale w realu traci się na tym 200 naboi, a to sporo. Noszenie chesta jako gunner jest idiotycznym wyjściem dla mnie - radziłbym się wygodnie położyć w tym czymś, mając jeszcze dodatkowo beltkit na sobie. Może i się da położyć, ale wstać już nie koniecznie. Sam wiem, że w pełni obciążony amunicją gunner jest naprawdę mało mobilny. Ale jeżeli chodzi o wszelkie dostępne elementy tego typu, to akurat ten zestaw jest zdecydowanie najlepszy. PS. nie stosujcie go jednak w mout - na ostatnich manewrach ST3 nie dało darę w tym i z plecakiem zmieścić się przez niektóre drzwi (fakt, że były to jakieś drzwi od kibli i temu podobnych pomieszczeń, ale było to ciekawe doświadczenie kiedy ktoś chce się wbić do pomieszczenia i zatrzymuje się nagle na framudze).
-
Z jednej z ostatnich imprez: A na sobie m.in.: -Czapeczka 5.11 American Flag -Kopia Comtac I -Kamizelka PACA od TMC -H-Harness SFLCS od EI MJK -2xDouble M4 Pouch i jedna Single M4 Pouch SFLCS od EI MJK -2x MLCS SAW200 Pouch MJK -Medical Pouch SFLCS od EI MJK -Camelbak Motherlode 3C -Belleville 330 DES ST -ALTY -Glock G17 KSC na udzie -M4 CQBR -mundur w AOR1 (nie jest to chińska kopia) -Mechanixy w CB W sumie chyba tyle
-
3:12 - nie jest to przypadkiem MMAC od Eagle'a? Kilka elementów konstrukcyjnych by na to wskazywało.
-
Dwa zdjęcia z ostatnich wypadów (niestety zdjęcia nie są typowo pozowane, więc nie do końca widać sprzęt jaki mam na sobie, nie będę więc raczej wrzucać kit list'y): Set w woodlandzie: Set w PCU:
-
http://img199.imageshack.us/img199/4342/67300796.jpg http://img641.imageshack.us/img641/4867/33160562.jpg http://img864.imageshack.us/img864/650/87395000.jpg http://img843.imageshack.us/img843/361/36724595.jpg Tak na szybko z treningu - set lekko Sealsowy. A od góry: -MICH 2000 (do zmiany zawieszenie na czarne, dojdzie jeszcze norotos) + x800 -DCU RAID -PACA (Marc Lee Tribute) -H Harness (do zmiany klamry na czarne) + kieszenie wszystkie od EI -Panel udowy EI (do wymiany klamra) z kieszenią utility (niestety kopia pantaca) -Camelbak Motherlode -Alty -Belleville 300 -mechanixy -PTT samo, bo headset akurat odłączony był To właściwie wszystko :]
-
No widzisz, mamy najwyraźniej dwa różne spojrzenia na tą sytuację. To nie był jedyny LARP na jakim byłem (za to jest to chyba trzeci mój LARP na który w ogóle musiałem wystrzelić, wszystkie inne udawało mi się zawsze załatwiać na zasadzie interesów, spisków itp rzeczy - tak z resztą zawsze dla mnie powinien LARP wyglądać). Chodziło o to - mówisz, że jest na mnie list gończy, nie mówisz od kogo, nie mówisz za co - jak dla mnie wymysł :] Ale ok, wkręca mi się więc tradycyjne podejście LARPowe - proponuje ci "opłatę" żeby twój wzrok nie był tak dobry (czytaj, żebyś mnie nie zauważył że u was byłem) a Ty nic. Co to za rosyjski dowódca (bez obrazy dla nich) na odległym posterunku, który nie chce zarobić. Taki jest mój zarzut do Ciebie. Zero wczucia w rolę, tylko podejście jak za PRL - prikazy wykonuj i wpieriod. Co do innych wojskowych. Że niby szeregowi nie mogli zarabiać? Pamiętacie Czyste Niebo czy Cień Czarnobyla? Parę razy napotykaliśmy szeregowych którzy właśnie zlecali nam zadania, a nawet oferowali wstęp do Zony. No właśnie i to jest też problem. Na wcześniejszych wyjazdach z wojskiem dało się dogadać zawsze, zaoferować "vouchera" i wejście do Zony było wolne. Tu niestety było inaczej - z częścią się dało dogadać, ale od większości można było liczyć co najwyżej na kulkę. Niestety ale takie zachowanie czy też brak woli do robienia faktycznych interesów wielu ludzi zniechęciło do strony wojskowej. Ba powiem więcej, jeżeli będę na następnej edycji i znów pojawię sie po stronie stalkerów, to pewnie będę robił wszystko, żeby wojskowym utrudnić życie :] Ale ogólnie jak dobrze spojrzeć, to nie była to w całości nieudana impreza, ba można ją nawet zaliczyć do udanych choć nie w 100% (może faktycznie, imprezę przerosła jej legenda - za dużo się może wszyscy, w tym ja, spodziewali po niej) Przede wszystkim dzięki mutantom, bardzo fajnym towarzyszom Stalkerom, miłym widokom (wszyscy chyba wiedzą o co...a raczej kogo chodzi :]) no i właśnie podejściu części osób do gry jako do LARPa a nie strzelanki z bardziej zaawansowanym scenariuszem.
-
Zostałem upomniany przez najemnika, że przedstawiam ich w złym świetle. Otóż chciałem to sprostować w takim razie bo mam jak to zostało określone "odrobinę GODNOŚCI" - najemnicy byli najlepszą frakcją w Zonie, najlepiej wczuli się w klimat, bili na głowę nawet mutantów, a wszelkie wspomniane przeze mnie sytuacje nie miały miejsca :] Mam nadzieję, że taka informacja usatysfakcjonuje osobę która napisała do mnie na PW (jak widzę, niektórzy teraz czują klimat i walczą o swój "honor zony"). A tak serio - piszę, co po prostu słyszałem z relacji sporej części osób, którzy w barze mówili, że ludzie z opaskami najemników ich zaczepiali w drodze do azymutu i po prostu kazali oddawać wszystko, bo nie przejdą. Jeżeli tak nie było, to przepraszam (choć z siedzeniem w kanciapie tak było, przynajmniej zawsze jak was widziałem - praktycznie zawsze jak mijałem waszą bazę to było u was sporo osób, za to patrolu nie uświadczyłem nigdy, nie licząc pierwszego do aut przy barze)
-
Też chciałbym się wypowiedzieć na temat imprezy całej. Zacznijmy od plusów, bo ich niestety jest zdecydowanie mniej. +Przede wszystkim na plus zaliczyć chciałem występy mutantów - panowie i panie - jak zawsze daliście niesamowity pokaz wczucia się w klimat. To tylko gra, ale jak słyszałem ryki, wrzaski i opentańczy śmiech to serducho autentycznie przyspieszało. Zwłaszcza że większość z was nie tylko super się stylizowało, ale także prezentowało fajne zróżnicowanie zachowań (jak reagowanie tylko na ruch). Jak dla mnie najlepszy element wyjazdu. +Wkład organizatorów w imprezę. Powrót do fajnych legitymacji uczestników, naprawdę fajne i zróżnicowane artefakty, bardzo fajne ogólnie zorganizowanie wszystkiego. +Spora część stalkerów oraz ich wczucie się w swoje role (czasami w czasie handlu autentycznie czułem się jakbym rozmawiał z prawdziwymi przeszukiwaczami Zony, a nie z ludźmi którzy przyjechali na imprezkę). Naprawdę dzięki wszystkim, którzy poczuli, że to był LARP a nie sobotnia strzelanka ASG. +Grupa 3 osób wojskowych która zatrzymała mnie przy wejściu do Zony (no właściwie z tych 3 osób tylko 2 faktycznie czuły klimat LARPa) i rozmowy o "voucherach" na wycieczkę...ach te niewyraźne napisy biura podróży i miasta z którego przyjechałem :P +Na koniec podziękowania dla osób z którymi można było fajnie pogadać i spędzić wolny czas, w szczególności dla Chaosa za ciekawe dyskusje w czasie powrotu do baru. Teraz niestety część gorsza: -WOJSKO!!! Znowu powiedzmy sobie szczerze, zepsuło całą zabawę. Panowie, to miał być LARP, nie strzelanka. Tak naprawdę, chodziło o to, żeby przykładowo zaczepiać większe grupy Stalkerów, a nie każdego kogo zobaczyć potraktować kompozytem. Autentycznie zdarzały się przypadki, że szła jedna, max 2 osoby i zaraz po wyjściu z okolic owczarni musięli założyć czerwone szmaty bo zostali niemal natychmiast ostrzelani, bez żadnego "dzień dobry" czy coś. Jak dla mnie przede wszystkim wojska było za dużo i bez sensu w centrum. Kiedyś jak byli w kordonie przy wyjściu z fortów było super, ponieważ faktycznie miało się wrażenie, że oni są od tego, aby pilnować wejścia do Zony, a nie do walenia we wszystko co się poruszy jak to miało miejsce w tej edycji. Co więcej - jak już pisałem, to był LARP. Dowódca wojsk chyba tego jednak nie wiedział - zamiast handlować, brać łapówki itd. to nie, bo on ma inny plan (przykładowo - chcą mnie do gułagu, to ja jak to przyzwyczajony z LARPów od razu czuję klimat deal'a jakiegoś i mówię - mam ważne informację. On na to - nie obchodzi mnie to. No to mówię - ile mnie to będzie kosztować, dowódca może mieć chory wzrok lub coś. A on znowu nie, bo nie.) To przepraszam, ale ja podziękuję następnym razem za jakąkolwiek współpracę z wojskiem, chociaż wcześniej zawsze dobrze mi się z nimi robiło interesy. No litości. Właśnie takie zachowania zabiły tą grę, taka niestety jest prawda (zdanie nie tylko moje ale wielu graczy). -Frakcja najemników - nie do końca wiem, co oni mięli robić. Z początku chciałem się do nich zaciągnąć, ale...no właśnie zaciągnąłem się i niestety okazało się że jest niesamowicie nudno. Z dalszych relacji i obserwacji innych osób zauważyłem, że siedzięli oni sobie w swojej kanciapce i strzelali lub "okradali" stalkerów. Coś tu jest nie tak (zwłaszcza na końcu zakupy w barze - zakup ammo za naprawdę sporą kasę i odpowiedź na pytanie - do kogo chcecie strzelać tyle, a oni na to: do wszystkich). No cóż. Co więcej, najemnicy coś nawet z wojskiem nie mogli się pogodzić (wina po obu stronach, choć nie wiem czy nawet po stronie wojska nie większa - okrzyki "Zdrajcy" na widok najemników były na porządku dziennym). Dla mnie najemnicy powinni być mały oddziałem uderzeniowym na usługach wojska ale i nie tylko. Przy czym oni powinni działać w Zonie, a wojsko powinno trzymać się kordonu. -Dresiarze - jednej strony pomysł fajny. Z drugiej, nie wiem czemu ale wydawali mi się z lekka "nieśmiertelni" - zdarzały się przypadki, że nawet duża grupa po ich "zastrzeleniu" obrywała po plecach właśnie od tych, którzy przed chwilą zginęli. -Na temat Wolności i Powinności nie będę się wypowiadał, bo miałem z nimi za małą styczność. Choć zauważyłem, że niestety też nie wszyscy potrafili wyczuć klimat jak to miało miejsce na wcześniejszych edycjach. -Ubiory - może zróbmy raz a dobrze - mundury tylko wojsko, Powinność np. w zielonych nomexach, wolność na ten przykład w granatowych albo innych kombinezonach i tyle. żeby nie było przypadków, że zaczepia cię człowiek w mundurze, chcesz z nim pogadać, myśląc że to wojsko a to stalker albo wolność :/ -Specnaz - o co chodziło z tym, że specnaz nie lubi się z wojskiem? O ile wiem, specnaz jest częścia sił zbrojnych więc raczej powinni współpracować. No ale cóż... takie życie. -Naukowiec - fajna stylizacja, ale niestety bardzo słabe wczucie w "negocjacje" - nie dało się nic załatwić, wynegocjować ani nic z tych rzeczy, a na pytanie ile zapłaci za zadanie, padła odpowiedź - odpowiednio. Dla mnie odpowiednio może być np. 300ru, a dla niego 10. Więc może następnym razem lepiej się wczuć... -Piątkowa impreza. No litości. Rozumiem wypić jedno, dwa piwka dla dobrej zabawy. Ale nie robić się na sztywno, jak to niestety miało miejsce z wieloma osobami. Po prostu chore jak dla mnie. -Zasady bezpieczeństwa - celowanie do innych z bardzo małej odległości, fakt nie chodzi mi tu o takie rzeczy jak celowanie w nogi przez niektórych np. w bazie wojska, ale zdarzali się żołnierze, którzy praktycznie przykładali lufy do głowy. Trochę to baaaaaardzo niepoważne. Bawmy się, ale normalnie i bezpiecznie. Mam nadzieję, że następnym razem uczestnicy będą potrafili się wczuć w sposób taki, jak zrobiły to mutanty. Nie wiem, czy następnym razem trzeba zrobić tak, że w wojsku jeden żołnierz dostanie karabin, a drugi magazynek (najlepiej jeszcze niech wszyscy dostaną emki i magi od AK, wtedy może będą mniej strzelać do każdego kogo zobaczą). Mam nadzieję, że kolejna edycja będzie bardziej udana od tej.