Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Marine_91

Użytkownik
  • Posts

    8
  • Joined

  • Last visited

Marine_91's Achievements

  1. Żołnierze: US Marines - minimalnie 3ch Żołnierze Vietcongu - przewaga w proporcji 5:3 albo jakoś tak Oddział US MARINES wykrywa aktywność wroga na ważnym szlaku przerzutowym wojsk Południowego Wietnamu (czyli tych "dobrych" :D). Jest to na tyle ważny szlak, że dowództwo postanawia go odbić nawet za znaczne straty w ludziach. FAZA 1 Patrol US Marines idzie wzdłuż jakiejś drogi/dróżki (szlaku przerzutowego ;)). Żołnierze Vietcongu wiedzą o gęstych patrolach wroga, wybierają miejsce wzdłuż drogi i czekają. Patrol Marines nadziewa się na nich, radiooperator US melduje o sytuacji. FAZA 2 Dowództwo armii amerykańskiej postanawia skończyć z Żółtkami za pomocą napalmu i uniemożliwić następne pułapki w puszczy za pomocą preparatu Agent Orange*. Po patrol Marines zostaje wysłany helikopter, jednak osłabieni po bitwie z Wietnamczykami żołnierze Piechoty Morskiej muszą znaleźć i oczyścić lądowisko by helikopter mógł wylądować. Radiooperator Marines musi podać namiay lotniska by pilot helikoptera mógł wylądować. Od początku tej fazy liczony jest czas, np. 15 minut (zależy od terenu). Gdy czas upłynie - napalm i Agent Orange spadną na głowy żołnierzy obu stron/ Jeżeli radiooperator zginie - inny członek patrolu bierze radio - inaczej Marines będą zmuszeni walczyć z Wietnamczykami na śmierć i życie. FAZA 3 Jeżeli Marines nie udało się ewakuować helikopterem, zostają na placu boju i walczą na śmierć i życie z Vietcongiem. Jeżeli udało im się to - dajmy na to - helikopter zostaje zestrzelony (żołnierze z teamu Marines mogliby narzekać: "po co walczyliśmy o lądowisko do helikoptera jeżeli i tak się rozbił" więc najlepiej żeby przed bitwą nie znali tego scenariusza ;). Aby nie narzekali można zrobić dwie rzeczy: Wietnamczycy stawiają im skrzynkę piwa lub Marines mogą wybrać miejsce z którego zaczynają tą fazę - miejsce w którym rozbija się helikopter - nie całkiem realne ale kij z tym). Osoby które zostały zastrzelone w poprzednich fazach wracają: u Marines jako załoga śmigłowca, u Vietcongu jako posiłki. Rozpoczyna się walka na śmierć i życie. No i to chyba konieć naprąciu...tzn. naprędce napisanego scenariusza. Oczywiście miło jeżeli ktoś skomentuje (ale tylko pozytywnie :D) albo zmodyfikuje ten "scenariusz". (wszelkie prawa zastrzeżone ;)) * w realiach II Wojny Indiochińckiej preparat ten był używany przez Stany Zjednoczone w celu niszczenia roślinności, w skutek jego działania około 100 000 żołnierzy USA i około miliona Wietnamczyków poniosło uszczerbek na zdrowiu
  2. Hehe ja Wam się muszę pochwalić jedną strzelaną: wprawdzie było nas wtedy tylko trzech ale dzięki mojej pomysłowości zrobiliśmy zaj***sty scenariusz :D Tak się złożyło że mieliśmy do dyspozycji las, na polanach rosła trawa po kolana albo i po jądra ;) Padał deszcz, kumple narzekali i chcieli kończyć ale przytrzymałem ich. Ja i jeden kumpel mieliśmy pistolety, drugi miał M4 które od biedy mogło udawać M16A1. W szumie deszczu, w wodzie po kostki i trawie po uda, w prawie tropikalnej dżungli dwóch żołnierzy Vietcongu szukało zbiegłego amerykańskiego członka rozbitego śmigłowca. Mimo śmiesznej liczebności strzelanka trwała jakieś 40 minut: pół godziny nadsłuchiwaliśmy jakichkolwiek odgłosów, czailiśmy się i skradaliśmy niczym myśliwi a 10 minut ostrzeliwaliśmy się zza drzew. Kumple na końcu przyznali mi że była to najbardziej klimatyczna strzelanka w ich życiu ;) Oczywiście wiem że to nie jest jakiś super scenariusz który w kółko można grać ale jeżeli nic nie przychodzi do głowy a kumple brędzą z powodu deszczu - to polecam ;)
  3. Nie, nie i jeszcze raz NIE!!! Kumpel który bardziej zna się na ASG doradził mi zamiast taniego AEGa kupić dobrą klamkę, i kupiłem Waltera P99 z HFC. Opłacało się, zasięgiem spokojnie dorównuje airshitgunom typu MP5A4 z tanich militarii za 150zł. Ale...nie wierzyłem kumplowi do końca. Później kupiłem Steyra od Both Elephant za 169. Po 2 tygodniach koniec...tak kończą naiwni albo optymiści
  4. Czy może mi ktoś dokładnie opisać proces powstawania Ghile Suit? Od czego zacząć, z czego to robić, jak się to zakłada itp.? Domyślam się że ktoś zaraz mi napisze coś typu "jest tego dużo na forum" itp. Ale Wy, Profesjonaliści wymieniacie między sobą tylko szczegóły swoich G.C. i nie znalazłem nigdzie jak stworzyć G.S. od podstaw. Proszę o wyrozumiałość P.S.: Czy "kaptur" od G.S. nie przeszkadza np. w celowaniu? P.P.S.: Jak zrobić G.S. żeby można było swobodnie operować rękoma i by był dokładnie zamaskowany tułów z przodu? Proszę o porady, fotki itp Z góry dzięki. Pozdro
×
×
  • Create New...