Sam material filmowy rzeczywiscie obliczony byl na sensacje. Pokazywane byly zwloki (oczywiscie w TV zasloniete czarna plama), a temat krecil sie wokol nieopancerzonych Honkerow i jak to sie Amerykanie z nas z tego powodu smiali. Poruszono problem zwalniania weteranow. Zaproszono do studio zolnierza, ktory mowil, ze po powrocie z Iraku zwolniono go do cywila, bo na jego miejsce przyjeli czyjegos protegowanego.
Ciekawa byla rozmowa (dosyc gwaltowna) pomiedzy Bienkiem a Polko dotyczaca naszego wyszkolenia, wyposazenia i kompletowania stanow osobowych jednostek na ostatnia chwile. W sumie czasem mocno wchodzila w szczegoly, za ktorymi widz przewaznie nie nadazal. Np. Polko pytal dlaczego nie wyslano do Iraku BWPow, bo skoro na misji pokojowej w Bosni okazaly sie potrzebne, to co kazalo sadzic, ze w Iraku nie beda. itd. itp. Wszystko dzialo sie bardzo szybko, a program byl krotki i na normalna dyskusje i wnioski bylo zbyt malo czasu. Poza tym politycy nie przyszli, a to do nich wiele pytan mialo byc skierowanych. W sumie bylo to tylko zamieszanie kijem w bagnie.