Hej, pozwolę sobie odkopać :icon_wink:.
Opiszę rzecz która dość mocno zależy od wieku (im młodsi tym gorzej) i po części doświadczenia. Jak ktoś trochę pogra to zmienia postawę, chociaż są tacy co grali jak airsoft był jeszcze na miecze a dalej popełniają ten błąd.
Chodzi mi o spiny i tworzenie nerwowej atmosfery, szczególnie na luźnych niedzielnych strzelankach. Odnoszę wrażenie że czasem źle słucham na odprawach i umyka mi że gramy o złote kalesony i uścisk dłoni prezydenta, bo tak się czasem ludzie zachowują.
- Nieświadoma terminatorka - Wiele razy zapewne dostałem i nie zszedłem z pola bo zwyczajnie nie poczułem kulki. Zdaża sie, szczególnie zimą gdy ubiór jest na cebulkę lub gdy dostaniemy w kawałek plecaka a biegniemy i nie usłyszymy. Jakie są rozwiązania:
1: Jedyne prawidłowe - załóżmy że to ja dostałem i nie poczułęm.
Ktoś do mnie krzyczy:
- kolego, ale dostałęś
- nic nie poczułęm
- dostałeś na pewno w plecak
- ok, w takim razie schodzę
(czerwona szmata i lece na respa, przeciwnik rozumie możliwośc i wszscy grają dalej długi i szczśliwie)
2: Nieprawidłowe - ja dostałem i nie poczułęm.
Ktoś do mnie krzyczy:
- kolego, ale dostałęś
- nic nie poczułęm
- dostałeś na pewno w plecak
- ok, w takim razie schodzę
(czerwona szmata i lece na respa, ale w tle słyszę lament na zło świata, podłe szuje, terminatorów itd. Sytuacji to nie zmienia poza wprowadzeniem nerwówki i bezsenswonych spin)
3: Nieprawidłowe - ktoś dostał i nie poczuł.
Krzyczę:
- kolego, ale dostałęś
- nic nie poczułęm
- dostałeś na pewno w plecak
- na bank nie dostałem bo (minutowy monolog dlaczego jest jak neo z matrixa) i nie zejde
Ja wiem że w grach komputerowych online to kazdy rypie matkę innych graczy, a w ogóle to gdyby nie lagi to cośtam, ale Panowie i Panie, niedzielna strzelanka jest po to żeby się schabowy po południu lepiej trawił a nie żeby psuć sobie humor. Nie wiem czy ktoś przez tego jednego fraga mniej czy zejście więćej obiadu w domu nie dostanie czy jak.
- Strzał w tym samym momencie - Często w CQB. Dwie osoby strzelają prawie jednocześnie i obie dostają. Normalnym dla mnie jest śmieszek z syutacji i udanie się obu graczy na respa. Niestety, czasem pojawia się polemika, że jego kulka była pierwsza albo coś innego. Raz miałem sytuację gdzie wyskoczyłem do gracza od przodu i zrobiłem silent-kill dotykając go, a on stwierdził że ściągnąłby mnie pierwszy, ale ma lufę 8mm, ja byłem tak blisko, żebym zobaczył ze ma palec na spuście itd. Czasu na pif paf nie było, ale co tam, niech będzie, rzucam że schodzimy razem. Wracając wspólną częscią drogi na respy nasłychałem się ile on już gra, i czy chce się spróbować w silet killach, bo on nie takich jak ja załatwiał i jak mam odwagę to proszę bardzo itd. No ludzie, ja naprawde nie muszę sobie nic udowadniać i mam gdzieś kto jest lepszy w czym. Być może gościu bije mnie o głowę w CQB, ale nawet najlepsi gracze czasem schodzą z pola przez tych słabych więc po co ta polemika?
- Gra o złote kalesony - Przykładowa sytuacja - jedna drużyna ma podnieśc flagę a druga jej bronić. Tak jest z trzema flagami. Druga drużyna jest wyraźnie lepsza, ot kiepskie dobranie, a do tego dobrze okopana więc jest sytuacja patowa w której gra zatrzymała się na dobre 40 minut bo jedna strona boi się zrobić zdecydowanego ataku, a druga tylko czeka. W końcu jest, atak i jedna osoba podniosła flagę. Już sie 90% graczy cieszy bo chociaz miejsce flagi się zmieni więc i gra troszeczkę. Ale wyskakuje nagle grupa obrońców praw fizyki i mówi że dostał, bo tu i tu i tu byli strzelcy, on pod takim kątem biegł i nie poczuł, ale dostać musiał. No to dalej ciśniemy tą bezsensowną sytuację bo nie chodzi o to żęby się dobrze bawić tylko żeby racja była po naszej stronie bo jest mojsza niż twojsza czy jakoś tak to było.
- Niebezpieczny/boelsny strzał - Czasem zdaży się oddać strzał ze zbyt bliska co może zaboleć lub nawet jeżeli nie to łamie niepisane prawa airsoftu. Jeżeli w takim przypadku strzelec okazuje skruchę, to po co rzucać kur*ami? Gdy wie że zrobił źle, zrobił to przez przypadek i nie chciał, to chyba można wybaczyć? W swojej karierze miałem parę większych guzów na głowię, ale jeżeli strzelił niechący, potem przeprosił i podał dłoń, to ja nie widzę tematu do roztrząsania. I żeby nie było tematu do gównoburzy, nie chodzi mi o sytuacje jednoznacznie złe, w stylu ktoś trzelił serią po błie, cwaniakuje i nie widzi nic złego, czy strzela gdy ludzie nie mają okularów. Chodzi mi o sytuacje które czasem się zdarzają mimo dobrych chęci i wiedzy jak się zachować.
Dlatego z tego miejsca apeluję o lekkie wyluzowanie w grze co zdecydowanie wpłynie na poprawienie atmosfery :icon_wink: