Więc, wszystko sprawdziłem i chyba wiem co może być winą. Akumulator pokazuje 9,17V (mimo iż replika przestała strzelać i zachowywała się jak rozładowana) rozkręciłem całość, odkręciłem silnik, który po naciśnięciu spustu (single) robił pół obrotu i stawał. Po kilku naciśnięciach spustu zaczął się normalnie kręcić i zmierzyłem na nim napięcie podczas pracy. Wynosiło w granicach 7,8V, moim zdaniem podczas pracy przy lekkich stratach wszystko jest ok. Przykręciłem silnik z powrotem i nagle replika zaczęła znowu strzelać jak wcześniej.
Akumulator jest jakości tragicznej, bo widzę go w bbmaxie za niecałe 30zł.
Przebić brak, sprawdzone.
Silnik może być walnięty, ale nie mam skąd wziąć innego i sprawdzić.
Wydaje mi się, że podkładkowanie jest w porządku, bo zębatki chodzą luźno
Wsadziłem wycior w dyszę i sprawdziłem jak chodzi tłok - moim zdaniem ok, nie czuć oporów i wchodzi "gładko".
Szczelność moim zdaniem jest świetna w samej komorze hop siup (sprawdzałem to metodą nadciśnienia w ustach :icon_mrgreen: ) jak Sprawdzić szcelność tłoka, cylindra i docisk komory nie mam pojęcia (nie wiem jak to ocenić)
Sprężyna jest w nim od nowości, więc miała prawo się ubić. Jaką polecacie?
Lufa świeżo czyszczona, więc jest git.