Nie piszcie proszę, że jeśli dłużnikiem jest sp. z o.o. to nie da jej się pociągnąć do odpowiedzialności. To jakaś dziwna dezinformacja. Spółka która pojawiłą się w wątku jest spółką jednoosobową, której jedynym wspólnikiem i zarazem członkiem zarzadu jest ta sama osoba - Łukasz Chojnowski. Zarząd natomiast w sytuajcji niewypłacalności spółki odpowiada za jej zobowiązania majątkiem osobistym, chyba że we właściwym czasie złożył wniosek o upadłość. Poza tym wartość kapitału zakładowego nie odnosi się w żaden sposób do majątku spółki, która jeśli działa to pewnie ma jakieś przychody, które można zająć na poczet odszkodowania.
Złożenie wniosku o upadłość nie jest też wielkim ratunkiem dla zarządu, bo może stanowić podstawę do ukarania zakazem prowadzenia działalności gospodarczej. Dla przyszłej kariery młodego w końcu człowieka korzystniej będzie chyba dojść do porozumienia z uczestnikami.
Jeżeli natomiast organy ścigania poprowadzą sprawę w kierunku oszustwa, no to karnie sprawa toczy się przeciwko konkretnej osobie. Fakt działania poprzez spółkę nie będzie miał żadnego znaczenia.
Fakt że pojawia się wśród organizatorów Sp. z o.o. nie jest więc istotny dla możliwości, jakie istnieją.
PS.
Byłem uczestnikiem tej imprezy. Mam takie same spostrzeżenia i wrażenia jak pozostali uczestnicy.