Postanowiłem machnąć recenzje HAIX-ów 2005.
Prosiłbym grono germanofilów o ew. uwagi, informacji dodatkowe itp :)
Buty HAIX 2005 czyli stopa niemieckiego piechura...
Jest to potomek butów z serii 2000, opisanych przez Krisa. Jak to Niemcy mają w zwyczaju, tuż po wyprodukowaniu poprzedniej serii, technologowie zabrali się za jej ulepszanie. W przypadku HAIX-ów, główną wadą był ciężar. Buty były z dość ciężkiej skóry, co szybko męczyło podczas długich marszów.
Tak oto powstał model 2005
Po doświadczeniach z "milenijnym modelem" przyszedł czas na zmiany. Warstwa skóry została zmniejszona, jednak występuje jej dodatkowa warstwa, czyniąc ten model lżejszym o ok. 0,5 kg lżejszymi, nie tracąc przy tym na wodoodporności.
Wrażenia "dotykowe"
Cały but wykonany jest z czarnej, miłej w dotyku skóry o delikatnie zarysowanej fakturze. System wiązania pozwala żołnierzowi na indywidualny sposób wiązania buta, gdyż "pełen oczka" sznurówki znajdują się jedynie na samym spodzie wiązania. Reszta to dość wytrzymałe plastikowe haczyki, przynitowane do skóry buta (choć słyszałem o zdarzających się wyłamaniach, jednak jest to raczej indywidualna wada produktu niż cecha plastiku).
Środek jest wymoszczony delikatną skórą, naprawdę przyjemna w dotyku. Ten zabieg pozwala na sprawniejszą wymianę gazową na powierzchni skóry stopy, nie pozwalając na jakiekolwiek obtarcia czy odparzenia.
Dygresja. Należy zawsze mieć ściśle przylegające buty do kostki. Kolega Jurgen o tym zapomniał i 4,5 godzinny marsz po podkładach kolejowych skończył się ranami otwartymi na całej powierzchni stopy. Ja byłem lekko mokry, po przekroczeniu rzeczki, która okazałą się głębsza niż się wydawało.
Wodoodporność
Buty prawie nie posiadają "wyjmowalnego" języka. Jest on połączony z zewnętrzną warstwą skóry prawie na całej swojej powierzchni, nie pozwalając na wlanie się choćby kropli wody do buta.
Prawidłowo napastowane i zawiązane potrafią utrzymać tę zdolność przez ponad 1,5 godziny zanurzenia w wodzie.
Termoregulacja
Oczywiście nie są to buty typu "Jungle". Nie ma tu żadnej siateczki, warstwy Goretex, czy innego materiału, poza skórą. Mimo tego iż nie wykorzystano tych dość nowoczesnych środków, stopa prawie się nie poci. Jak to możliwe? Dzięki połączeniu regulaminu mundurowego, praw fizyki oraz prostego patentu, wykorzystanego już w modelu 2000.
Na szczycie buta znajduje się "otoka". Jej pierwszym zadaniem jest niedopuszczanie do obtarć. Natomiast drugie jest zapewnienie odpowiedniej cyrkulacji powietrza w stopie.
Na zdjęciu widać małe dziurki w warstwie skóry. Za nimi znajduje się cienka warstwa gąbki, również przystosowanej do swobodnego przepływu ciepłego powietrza z wnętrza buta, które, zgodnie z prawami fizyki, jest lżejsze i unosi się do góry. Cała budowa buta jest skonstruowana tak, by jak największa powierzchnia była ustawiona w kierunku pionowym
Ponadto regulamin Bundeswehry nie pozwala żołnierzom na wkładanie nogawek w buty. Takie działanie niszczyłoby cały efekt budowy obuwia. Zamiast tego każdy trep posiada parę szerokich gumek, które zakłada na nogawki, po czym je wywija i ściąga spodnie do poziomu wyżej wspomnianej "otoki". Dzięki temu system wymiany ciepła dalej działa a spodnie się nie niszczą.
Drugim miejscem, gdzie łatwiej o cyrkulację powietrza jest kostka, gdzie od strony pięty zastosowano podobny manewr z 2-ma warstwami skóry i gąbką, jednak już bez otworów "wywietrznikowych" z oczywistego względu.
Podeszwa
Podeszwa w modelach HAIX jest dość charakterystyczna poprzez 2 "przyciski" na niej.
Jest to, można powiedzieć, znak firmowy tego rodzaju obuwia. Poza niewątpliwymi walorami estetycznymi (toż to prawie jak Picasso) zwiększa powierzchnię trekkingową. To, w połączaniu z dość głębokimi wcięciami, zapewnia doskonałą przyczepność. Jej utraty możemy się spodziewać jedynie na mokrym śniegu lub oczywiście na lodzie
Również na spodniej części buta znajduje się logo producenta (na zdjęciu zostało zdjęcie w czasie "dekowania"), rozmiar i data wyprodukowania.