Jak widzę pan Zalewski jest dużo bardziej komunikatywny na forum niż bezpośrednio w sklepie, w którym to nie był uprzejmy do tak pełnych w swym obrazie wyjaśnień, ale rozumiem, że trzeba zabiegać o pozytywny wizerunek firmy dla aktualnych i przyszłych klientów, bo moja skromna osoba z pewnością już nie zawita w progi tego sklepu w celu zakupienia czegokolwiek.
Przyznaję rację panu Zalewskiemu odnośnie tego, że replika była odkupiona, jednak co, do wykonania ekspertyzy to, jak napisał nieco powyżej xasistis to właśnie sklep ma obowiązek udowodnić klientowi, że sprzedał towar wolny od wad.
Ponadto wady ukryte charakteryzują się tym, że są ukryte i ich ujawnienie nie należy do rzeczy prostych a ich wystąpienie zwykle wiąże się z czasową niespodzianką.
Oczywiście nie zamierzam prowadzić osobistej vendetty przeciwko sklepowi AirSoftGuns. Chciałem jedynie podzielić się z moimi negatywnymi przygodami i osobistymi odczuciami w sprawie kompletnego braku profesjonalizmu w podejściu do klienta.