Ja osobiscie uzywam szminki maskujacej, w dwoch kolorach.
W terenie, pierwsza rzecz, jaka sie rzuca w oczy to specyficzny kolor skory: twarz, dlonie, przedramiona, szyja[w wypadkach gdy kominiarka jest zbyt krotka]. Po godzinie biegania z maseczka na twarzy, szminka delikatnie sie rozmazuje i twarz wyglada jak sciolka :lol:
Zawsze robie najpierw kontury z wegla [przypalany korek] i zapelniam reszte wolnych miejsc ciemna i jasna zielenia. Efekt zadowalajacy. Bardzo polecam, no chyba ze rzeczywiscie ktos jest od samego poczatku negatywnie nastawiony. Nie zmieni to jednak faktu, iz malowanie twarzy daje jednak pewne rezultaty.
Co do brudzenia reszty oporzadzenia, nie stwierdzilem. Jakiego kremu uzywasz?
Przydaje sie tez pewne doswiadczenie. Biegajac al'a rambo i proszac sie o kulke, to mijanie sie z celem, chodzby mialo sie stroj predatora :wink:
EDIT: literowki