Nie ma sensu zadne maskowanie sie w terenie zurbanizowanym (jesli mowimy tu o normalnych zabudowania, a nie ruinach ze stertami betonu i cegiel czy tez pustakow). Jak pewnie wszyscy wiemy w miescie mozna spotkac sie z pelna paleta barw ;) Wszelkiego rodzaju reklamy na murach, bilboardy, zawieszki sprawiaja, ze jak dobrze bysmy nie dobrali kolorystyki do danej sytuacji, przemieszczajac sie 10m dalej bedziemy widoczni jak na dloni. Mozna wykorzystywac wszelkego rodzaju zakamarki, zaciemnienia, aby ukryc sie w nich. W takim wypadku nie ma (wiekszego) znaczenia czy ubierzemy sie na czarno, granatowo, niebiesko (byle nie jakrawo), czy tez moze na zielono. Wszystko sprowadza sie do odbijania swiatla przez material.
Tak czy inaczej dzialania prowadzone w miescie raczej (podkreslam... nie zawsze) nie wymagaja uzycia jakiegos szczegolnego sposobu maskowania, ze wzgledu na ich dynamike.
Jesli bawisz sie w jakis opuszczonych budynkach, ruinach, mozesz sprobowac zrobic siatke, z tym ze zamiast paskow z juty, czy czego tam sie nie uzywa, przymocuj odpowiednio podocinana i zabarwiona gabke. Efekt powinien byc zadowalajacy;) Polozysz sie kolo sterty gruzu i stajesz sie predatorem ;)