W sobotę przetestowałem mój egzemplarz i generalnie oceniam go na '+' , ale...
- 'wtyk' od magazynka musiałem dociskać wpychanym w bok patykiem, bo nie podaje kulek.
- kulki w magazynku grzechoczą niemiłosiernie, wydając dźwięk 'tu jestem, tu strzelać' :)
- górna pokrywa od GB otworzyła mi się 2 razy
- 'chwyt przedni', jeśli można go tak nazwać też wyłaził mi z zaczepów przy mocniejszych manewrach
- nogi dwójnoga wykonane są ze stali, a pozostałe części, które blokują je w wyznaczonej pozycji są ze ZnAl'u (zwanego szitmetalem), co powoduje, ze po kilku strzelankach będą latać, jak im się żywnie spodoba - tak wyglądają po 1 strzelance: FOTA 1
- długość nóg dwójnogu można niby regulować, ale...przy mocniejszym nacisku blokada puszcza i nogi poprostu zjeżdżają błyskawicznie w dół - źle wyprofilowana blokada, na dodatek z szitmetalu; jedyna pociecha, że nie ma dobrego dwójnogu do M249 na rynku...
- elementy stalowe miejscami lekko pordzewiałe :S
- jak giniesz, to zazwyczaj headshotem, bo żeby z tego strzelać, to trzeba się trochę wystawić ;)
A teraz najgorsza rzecz: pękł mi element usztywniający rękojeść i część, do której jest zamocowana....pękł ot tak, mniej więcej po godzinie biegania z karabinem...nawet nie zauważyłemw którym momencie...
Tutaj zdjątka: FOTA 1 , FOTA 2.
Mogli się chinole nie sępić i zrobić to ze stali, bo na ten element idą spore naprężenia, a tu szitmetal... :( Zobaczymy, co na to Krakman.
Koniec dziegciu, teraz plusy.
+ poza wspomnianymi drobiazgami karabin jest naprawdę mocny i solidny - wcale nie ma się wrażenia, że zaraz się rozleci
+ wcale nie jest taki ciężki, jak niektórzy narzekali i bez większego problemu biegałem z nim bez pasa, nosząc go poprostu w rękach (a trudno mnie posądzać o jakąś większą muskulaturę)
+ strzela wręcz wyśmienicie: przyzwoity ROF i zasięg
+ stockowa bateria wystarcza na wystrzelenie 1k - 1,5k kulek (zależnie od intensywności ostrzału)
+ rączka transportowa i jej mocowanie jest zrobione ze stali (mocowanie to odlew, więc słabsza, ale zawsze stal) - trzymają naprawdę solidnie i nie wiem w jaki sposów mogłoby puścić lufę (dla testów robiłem karabinem trochę wywijasów, trzymając za rączkę)
+ niezapomniana radość na twarzach oddziału, który przyciśnięty ogniem nagle zostaje wsparty przez minimi
+ niesamowite uczucie, gdy ogniem zaporowym wypluwasz kolejne setki kompozytu, słysząc krzyki wroga skulonego w transzei: "CO ONI K***A TAM RKM'A MAJĄ??? DAJCIE TU JAKIEŚ POSIŁKI!!!" :D
+ bezproblemowo można go stuningować i zrobić z niego potwora (to niebawem 8) )
+ sprzęt naprawdę warty swojej ceny (1,2k); pomimo mankamentów, uważam, że w tej chwili 3,5k+ za troszkę wyższą jakość, to przegięcie
+ lans i inne.... 8)