Panowie, panowie, take it easy ;)
Jak napisałem, jak ktoś chce mieć do lansu łożyskowaną prowadnice, proszę bardzo, ale fakt faktem, łożyskowanie nie uratuje twojego GB przed zbyt silną sprężyną, sam znam przypadek kumpla, który rozwalił stockowy GB V2(CA) na M120, a miał łożyskowaną prowadnice i głowice cylindra. Gdybanie, co się stanie jeśli się da to lub to jest bezsensu, a jeszcze bardziej bezsensowne jest porównywać zawieszenie samochodu do GB, tam działają ZUPEŁNIE inne siły. Temat łożyskowania radziłbym zamknąć. W twoim przypadku Woma najważniejsze sprawy to dobre okablowanie, czyste i gładkie styki (przy długich seria M249 jest to bardzo ważny aspekt), dobre podkładkowanie i ustawienie zębatek, ale muszę przyznać że u mnie było to zrobione bardzo dobrze i nic nie musiałem kombinować.
Wróce jeszcze do prowadnicy, moja nie ma żadnych śladów zużycia po kilkunastu/kilkudziesiestu tysiącach strzałów, zresztą tak jak stockowe zębatki i tłok, z uszczelką głowicy cylindra jest kiepsko, i nie długo idzie na wymianę.
Więc panowe, peace ;)