Gwint w normalnej broni palnej powoduje, że pocisk zaczyna się obracać wokół własnej osi, której kierunek jest styczny do toru lotu pocisku. Dzięki temu powstaje efekt gyroskopowy zapobiegający koziołkowaniu pocisku w trakcie lotu. Hop-up w karabinach/pistoletach ASG powoduje właśnie, że kulka zaczyna koziołkować - obracać się wokół osi przechodzącej przez jej środek, poziomej i prostopadłej do toru lotu. Dziki temu wytwarza siłę nośną, która powinna równoważać siły związane z odziaływanie grawitacji. Powinno to przybliżać tor lotu kulki to lini prostej.
A teraz nagwintujmy lufe ASG. Mamy złożenie obu tych ruchów obrotowych. Efekt: kulki zaczynają lecieć w bok. jeśli byśmy zrezygnowali z Hop-up to w zasadzie kulki leciały by jak w normalnej lufie ponieważ taki obrÓt niewywoływał by dodatkowych sił zmieniających tor lutu.
Co do obijanie się kulki o lufę. Wydaje mi się, że sprężone powitrze przeciskające się pomiędzy kulką a lufą - zawsze jakaś szczelina musi być - tworzy niewielką poduszkę powietrzną utrudniającą to obijanie. Niejestem pewien czy tego zjawiska niepogorszy Hop-Up, ale musiał bym się jeszcze zastanowić.
Może by tak wprowadzić wyGięte lufy? :wink:
Wygięte w płaszcyźnie pionowej. Tak aby kulka "toczyła" się np. po górnej częsci lufy? :D