Po tym jak na poczcie ktoś zgłosił paczkę, która szła do mnie, a w środku beretta z bella (a w sumie sam szkielet sklejony taśmą żeby się nie rozpadł, który nadawca wysłał w kopercie....) policja wysłała to na ekspertyzę :wink: trwało to ze 2 miesiące od chwili przejęcia przez nich paczki. Sam musiałem się dopraszać, żeby złożyć zeznania i znaleźć człowieka, który prowadził sprawę.