I postrzelałem. Przy okazji zauważyłem że 1 z wkładów miękkich ma rozdartą folię. Rozdarłem mocniej i oto co w środku:
Strzelałem z chińskiej wiatrówki 4,5mm z odległości 10m, 5m oraz 3cm. We wszystkich przypadkach efekt taki sam - śruty wbiły się w kevlar (?) i "zgrzybkowały", wchodziły mniej więcej na podobną głębokość. Udało mi się wynaleźć 2, tak wyglądają:
Nie muszę chyba dodawać że blacha tylko ładnie zadźwięczała pod wpływem śrutu i straciła jedynie kawałeczek farby?? ;)