hmmm Może to i głupie ale przedtem moja Beretta nie sprawiała problemów więc nie miałem powodu jej rozkładać a tym bardziej składać.
Problem mam następujący.
Na dzisiejszym cmb(na szczęście pod koniec) zaczeła pluć kulkami... Zacinała się a kulki wypadały z lufy...
Przyznam że postąpiłem jak totalny amator (wiedząc ze tego nie można robić no chyba że się ma springa za 15 zł) i wsadziłem do niej kulki z ziemi.... :wink:
Ale na tym nie koniec problemów... Gdy naciągnąłem kurek został on w miejscu i nijak się go nie dało odciągnąć....
Po powrocie do domu rozebrałem ją wyczyściłem HU. Gdy ją już złoże to po naciśnięciu spustu kurek się blokuje i nie uderza w iglicę....
Wszystkie części zdają się być nienaruszone... Nic nie wygląda na ułamane czy uszkodzone.
Jakiś miesiąc temu, mój kumpel na kombacie naciągnął mi kurek tak mocno ze się zablokował... Udało mi się go odciągnąć ale ze środka wypadł taki mały bolec.
Utrzymywał on razem kurek i taką długą metalową część która jest w rękojeści... (Wsadzona w sprężynę)...
Bolec ten schowałem a broń strzelała bez zarzutu nawet bez niego...
Help... To jest mój skarb i nie chcę go stracić... :D
Niestety serwis odpada bo nie chcę za niego bulić a gwarancja jest nieaktualna bo rozebrałem broń...