A czy gdybym jakoś sprawił, żeby rączka przeładowania nie "dobijała" do końca (nie uderzała w ten element z boku), to czy w ten sposób przedłużyły żywotność całego zespołu? Wiem, że najprościej przestać się tym bawić, ale nie mogę się powstrzymać :icon_wink:, a nie mam aktualnie możliwości dorobienie części ze stali.