No tu macie racje ze strasznie hałasuje się czołgajac, ale znow jak sie czołgasz bardzo powoli tak kolo 2 metrow na 5 min. :D to nie ma problemów ze szmerami, ale znow sie nasuwa problem ze zanim sie podczołgasz to juz cel przejdzie kilka set metrow :cry:
Kolejny problem to ze trzeba sie podczołgac na tyle zeby trafic celnie.
U mnie to jest kolo 30-35 metrow :x wiec to jest wielkie utrudznienie
ale i tak lepiej czekac juz zamaskowanym na swojej pozycji na wroga i ladowac w niego. :roll: I tu znow kolejny problem poniewaz jak raz strzelisz (zalezy) to pewnie przeciwnik juz bedzie wiedzial chociaz z jakiego rejonu strzelasz :| wiec trzeba zmienic pozycje a jak zmieniasz pozycje to cie ostro widac.
Ostatnio zauważyłem na strzelankach, ze ludzie zapamiętuja kolory
mojego ghillie i prościej mnie wykrywają. :|
Można tych błędów wyliczać i wyliczać, i dlatego trzeba trenować
wszystkie takie sytuacje :wink:
Ronin moim zdaniem to juz lepiej sie czołgac niż podchodzic nisko
pod kogoś :P
pozdro