Co jest z bezpiecznikiem nie tak? Mi on nie przeszkadza, okablowanie też oporów jakiś zbytnich dla prądu nie stawia. A po nałądowaniu mojego KANa repliczka śmiga, aż miło, fakt iż jest to 8.4v, ale jak doładowałem stokową batkę to tą różnicę szybko strzelności przeżyje. Nie wiem też co macie do Hi-Capa. Jest lepszy od tego co miałem w R6, fakt - trochę się miota w tym gnieździe, ale to mi nie strzaszne, tak samo miałem w R6, a jakby tego było mało obecny Hi-Cap podaje kulki wyśmienicie. :) Stokowa batka jak stokowa batka, okaże się po pierwszej strzelance, jak narazie leży sobie i odpoczywa obok mojego KANa. Jakie wady?
No coż, ułamała się śrubka od regulacji celownika/szczerbinki (lewo/prawo) ponoć to norma. Ale regulować ciągle idzie, fakt iż śrubokrętem, ale idzie. :)
Druga wada? Lufa! Nieco się telepała, a zespół muszi kręcił się w lewo i w prawo, wogóle lecować nieszło. No cóż, no to zdejmujemy foregrip i się bawimy tym czymś z ząbkami, czamber blok zdaje się? I odkręć, lufe ustaw i przykręć, i odkręć, ustaw i przykręć. No godzine albo dwie nad tym siedziałem, żeby lufa była prosta i żeby się muszka nie telepała na lewo i prawo, ale udało się. :) ForeGrip nie stety jakiś nieteges, giętki i wogóle niezbyt sztywny, w wellu lepszy. Jak za mocno się przekręci w prawo to czamber się odkręca, za każdym razem warto dokręcić w lewo.
Ogólnie więcej wad, narazie nie widzie. Hopka nie jestem w stanie w tej chwili wyregulować. Nie ma możliwości wyjść na zewnątrz i poszaleć w ogródku ( ;) ), ale testując w domu, i strzelając tak z 12 metrów trafiałem w metalową nóżkę fotela o średnicy do jednego centymetra. Tak więc całkiem. :)