No a w mojej coś się dzisiaj spiiiii kiedy strzelałem do bałwana coby mu oko utrącić. A strzelałem z tego pierwszy raz od, bo ja wiem, może ze 4 miechów. Jak żem wyjął maga zajrzał co sie tam dzieje, to normalnie ło Jezu, gumka co się powinna z dyszą łączyć to ją do środka lufy zawinęło no. A miałem pod ręką śrubowkręta, to chciałem coś tam zwichajstrować ale spierdzieliłem jeszcze wincyj. W ogóle, panie, tam jakaś anarchia w środku jest. A no jeszcze, jak strzelałem ostatnio, czyli ze 4 miesiące temu. To lepsze skupienie (skupienie hahaha) i zasięg miałem w klocku moim gazowym niż w tym chińskim badziewiu. I jakoś mi się nie zibera na to, żeby to naprawić czy cuś, bo i tak ten rifel ma wyglądać a nie stzrelać. PS z góry przepraszam za chaotyzm wypiowiedzi ale no jakoś tak dzisiaj mam i co pan poradzisz