Cześć,
Wraz z bratem plujemy dołączyć do grupy ASG, która strzela głownie na terenie opuszczonej fabryki, ale też okazyjnie w innych miejscówkach.
Przeczytałem pół tego forum, ale mimo wszystko chciałbym zasięgnąć rady.
Budżet zwiększyłem z 600 na 1000 zł i wolałbym już go nie przekraczać :P Choć kusi mnie mocno VFC z serii Avalon... Tylko co wtedy jeść?
Trzymając się jednak 1000 zł, z polecanych na forum rozważam dwa M4 z tematu. O ile z pierwszym opinia jest jednoznaczna właściwie (ale jest niestety aktualnie niedostępny) to ten drugi pojawia się często w polecanych, ale opinii nie ma żadnej (nawet w temacie poświęconym producentowi). Ktoś gdzieś jedynie napisał, że korpus ze znalu to syf i lepiej kupić G&G.
Różnica w cenie to 200 zł na korzyść dostępnego Lone Stara (promocja na gunfire) - czy w takiej sytuacji warto go wziąć i dokupić coś za te 200 zł?Czy czekać na dostępność VFC?
A może macie inne propozycje? Co byście na dziś dzień kupili do tej kwoty gdyby przyszło Wam zaczynać od nowa? :)
Estetycznie podobają mi się SCARABy, wszelkie M4 (tak wiem ha ha ha) i G36.
Nie podobają mi się AK i G3.
Chciałbym żeby sprzęt wymagał jak najmniej grzebania bo o tym nie wiem nic. Jednocześnie żeby zewnętrznie był taki, co bym mógł później w niego inwestować (żeby się opłacało).