Mam pytanie... z niektórych radykalnych wypowiedzi wynika, że ruger nie nadaje się do roli karabinu wyborowego nawet mimo gruntownego tuningu... co na ten temat sądzicie? Czy ruger wyposażony w wygodną kolbę i łoże, długą, precyzyjną lufę (np. Prometheus 651x6.03mm do PSG1, oczywiście po przeróbce), wyposażony w zmiękczony spust oraz system łożyskowania lufy nadal będzie 'prawie-snajperką' i należy zbierać na coś 'lepszego'?