Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

gromov

Użytkownik
  • Posts

    25
  • Joined

  • Last visited

Recent Profile Visitors

959 profile views

gromov's Achievements

  1. Przy okazji ostatniego serwisu repliki, zauważyłem, że zwykła krótka chińska sprężyna, stawia dużo mniejszy opór podczas montowania prowadnicy QD, niż długa sprężyna M110 Tornado o nieregularnych zwojach. Obie sprężyny dają taką samą prędkość wylotową rzędu 410 FPS. Wg prostego testu na wadze łazienkowej obie dają też ok 8.3kg nacisku przy pełnej kompresji. Teraz najciekawsza część. Krótka chińska sprężyna w pozycji spoczynkowej wywiera znikomy nacisk na czoło szkieletu GB. W przypadku długiej sprężyny ten nacisk jest dużo większy. Wynika stąd, że gdy w pełni rozpędzona głowica tłoka zatrzymuje się nagle na głowicy cylindra, jest w tym momencie popychana z mniejszą siłą w przypadku krótkiej sprężyny. Powinno to zatem dać również mniejsze obciążenie szkieletu GB w momencie uderzenia. Poparcie tej tezy może stanowić fakt, że na chińskiej sprężynie, dźwięk wystrzału jest sporo cichszy niż na Tornado. Przyznam jednak, że mam zagwozdkę, bo patrząc logicznie - energia kinetyczna tłoka w obu przypadkach musi być identyczna (przynajmniej do momentu opuszczenia lufy przez kulkę), skoro prędkości wylotowe są takie same. Obie w pełni skompresowane sprężyny generują też około 83N nacisku, jednakże na koniec cyklu tłok wali w zderzak ciszej (z mnejszą energią) w przypadku chińczyka. Może znajdzie się ktoś ogarnięty w temacie mechaniki sprężyn, kto wyjaśni to zjawisko? Na koniec - tak, Tornado to też chińczyk, ale chciałem jakoś obrazowo rozgraniczyć dwa omawiane typy :)
  2. Właśnie zajrzałem do tego co sam koło południa napisałem i czytając zdałem sobie sprawę, że pomyliłem przelicznik milisekund na sekundy o jeden rząd wielkości (cóż to byłaby za dziwna replika, która do naciągnięcia sprężyny potrzebowałaby całej sekundy :icon_smile: ) Niestety nie mogę już edytować posta, więc prośba do admina o poprawę tego w moim imieniu. Poniżej prawidłowa wersja. Przepraszam za roztargnienie.
  3. gromov

    SR5-A5 [STTi/SRC]

    W takim razie bierz GBB :D SRC jest fajne, ale czy warto mieć dwie takie same repliki, skoro istnieje ciekawa alternatywa? Gaziaka będziesz miał na lato, a elektryka na zimę.
  4. gromov

    SR5-A5 [STTi/SRC]

    Zgadza się, że szczelność jest na rewelacyjnym poziomie nawet bez teflon-fixów. Gdyby vfc był stalowy, to bym się na Twoim miejscu nawet nie zastanawiał, zwłaszcza, że to ma być kolejna MP5-tka :) Na wszelkich filmikach mechanizm świetnie działa. Ja mam jednak do ZnAlu straszą niechęć i nawet kiedy montowałem ten nowy zatrzask magazynka, nie byłem do końca zadowolony. W vfc chyba tylko lufa zewnętrzna i część przyrządów celowniczych jest ze stali. Korpus to pewnie odlew. Bebechy zawsze można skompletować stalowe, bo w sklepach przewijają się poszczególne części, ale jeśli strzeli coś w korpusie... lepiej odpukać.
  5. wiciok, jak najbardziej masz rację. Jeśli mamy dużo miejsca w replice, to szkoda marnować energii z baterii na ciepło wydzielane na przewodach. Natomiast przez wątek przewijały się obawy przed stopieniem izolacji. Dlatego chciałem podać przykład, że nagrzanie nawet cienkich kabli prądem znacznie przekraczającym wartości zalecane, trochę trwa. Co więcej warto było tą kwestię poruszyć również dlatego, że w niektórych replikach miejsca jest po prostu mało i nie każdy przewód da się tam upchnąć. Myślę, że nieco krótsza praca na baterii jest dla właścicieli takich replik często lepszą opcją, niż upychanie na siłę grubych przewodów, które upychają nie dlatego, że chcą oszczędzać baterię, ale ze strachu o zniszczenie repliki przez topiące się kable. relativy, Właśnie z racji na zmienny pobór prądu przez silnik napisałem o uśrednionej wartości podczas całego cyklu :) Na AirsoftMechanics.com można znaleźć raport, który sporządził mosfetowy guru - Terry Fritz, na replice JG, generującej 350 fps. Dla trybu ognia pojedynczego: Podczas rozruchu silnik pobrał 47,5A. jednakże już po 40ms osiągnął maksymalną prędkość obrotową i pobór prądu spadł wówczas do 24A. W ciągu tych 40ms pobór prądu spadał oczywiście liniowo. Można zatem przyjąć, że średni prąd potrzebny na rozpędzenie silnika to 35,75A. Cykl trwał jeszcze ok 50ms i w tym czasie silnik nadal pobierał 24A. Mamy zatem pełen cykl trwający ok jednej sekundy (90ms). W tym czasie przybliżony średni prąd jaki przepłynął przez kable, wyniósł ok 29A. Dla trybu ognia ciągłego: Podczas rozruchu silnik pobrał 47,8A. Od tego momentu natężenie zaczęło spadać i po 2,5 sekundy wyniosło 13,61A, na którym to poziomie się ustabilizowało. Gdyby te wyniki przełożyć na przewód 18AWG i jego testy, które zapodałem wcześniej, to w standardowej konfiguracji 350 fps mamy co najmniej kilkadziesiąt sekund na nieprzerwane korzystanie z singla, zanim kabel porządnie się rozgrzeje. W przypadku trybu auto można by z kolei trzymać naciśnięty spust dowolnie długo bez obawy, że temperaura przewodu przekroczy 90 stopni. A przecież to drucik o przekroju ledwo 0,8mm^2 Oczywiście w przypadku replik tuningowanych do znacznie wyższych wartości FPS, prądy będą odpowiednio wyższe (zwłaszcza bez zębatek TU) i może się okazać, że te 100A na rozruch, o których wspomniałeś to wcale nie jest rzadkość. Wówczas warto zaopatrzyć się w grubsze przewody, nawet jeśli oznaczałoby to konieczność niewielkiego rozwiercenia miejsc na kable.
  6. Skoro temat został niedawno odgrzany, to jako ciekawostkę podsyłam dwa filmy, w których testowane są kable 16AWG (1,3mm^2) oraz 18AWG (0,8mm^2) pod obciążeniem znacznie większym niż nominalne (polecam obejrzeć całość, bo pojawia się tam sporo ciekawych kwestii). Co najbardziej istotnego wynika z tych testów z punktu widzenia airsoftu? Otóż, aby w temperaturze pokojowej rozgrzać cienki przewód 18AWG do temperatury choćby 50 stopni Celsjusza, przepuszczając przez niego 27A, potrzeba ponad pół minuty. Nie wiem, czy ktoś wali takimi długimi seriami. W dodatku konfiguracja repliki, w której silnik pobiera średnio 27A podczas całego cyklu chyba nieczęsto się zdarza. W przypadku przewodu 16AWG wszystkie czasy rozgrzewania są oczywiście znacząco dłuższe, a obciążenie w czasie testu dochodzi nawet do 30A. Moim zdaniem przyczyną wielu pytań o kable do zastosowań airsoftowych, jest nieco niepełne prezentowanie ich danych technicznych w literaturze. Przykładowo przez taki AWG18 w temp. otoczenia równej 30 stopni C może przepływać prąd 14A i spowoduje to ostatecznie jego nagrzanie do 90 stopni C. Nikt jednak nigdzie nie podaje (a przynajmniej ja takiej informacji nie znalazłem) JAK DŁUGO trwać będzie to rozgrzewanie. Dla mnie jak dotąd najbardziej prawdopodobne było, że zajmie to nie więcej jak minutę. Biorąc jednak pod uwagę wspomniany test, samo podgrzanie takiego przewodu od 80 do 90 stopni trwa ok. 50 sekund w temp. pokojowej i to nie przy 14, a 27 amperach (!). Poniżej tabelka z danymi dla przewodu 18AWG (opracowanymi na podstawie omawianego filmu i ang. Wikipedii): Wniosek końcowy jest taki, że w przypadku większości replik w zupełności wystarczą przewody o przekroju 0,8mm^2. Linki do testów: Część 1 - Przewód 18AWG Część 2 - Przewód 16AWG
  7. gromov

    SR5-A5 [STTi/SRC]

    Uporałem się z repliką na dobre :) Wymieniłem zwalniacz magazynka oraz dźwignię zwalniacza na JG. Musiałem też zeszlifować delikatnie zatrzaski w magazynkach, żeby nowa blokada zadziałała w pełni. Replika strzelała co jakiś czas dwoma kulkami. Problem rozwiązałem przez wykonanie dremlem niewielkiego wyżłobienia na górnej ścianie komory, tak aby pierwsza kulka, która do niej wpadnie, nie mogła zostać przypadkowo przesunięta przez kolejną, napierającą kulkę. Czas poświęcony tej replice mogę liczyć nie w godzinach a dniach. Momentami miałem jej serdecznie dość, ale finalnie praca się opłaciła.
  8. gromov

    SR5-A5 [STTi/SRC]

    Moja replika zaczęła w końcu strzelać. Prawie... Na początku zeszlifowałem nieco chwyt, a dokładnie miejsce, gdzie GB jest dokręcany do chwytu. Dzięki temu szkielet CNC firmy Core złapał wspólną oś z komorą HU. Okazało się jednak, że to nadal zbyt mało, żeby dysza była w osi z lufą... Zacząłem od nowa przyglądać się elementom i co się okazało? Czoło szkieletu w jednej połówce miało 3,1mm szerokości a w drugiej 2,8mm. 0,3mm różnicy na elemencie wytwarzanym przy pomocy obrabiarek sterowanych numerycznie to kpina... Jak widać chińskie łapy po raz kolejny się nie popisały. Podejrzewam, że przyczyną jest tu fakt, że forma na szkielet Core jest tworzona w formie odlewanego prefabrykatu. Nie jest to blok aluminium obrobiony od A do Z. Tam gdzie mogli zaoszczędzić na frezowaniu, to oszczędzili, jednakże kosztem zwymiarowania. Zatem pilnik w ręce i szlifowanie głowicy cylindra (dremel był tu trochę zbyt ryzykowny - 0,3mm to nie dużo i łatwo przegiąć). Po tym zabiegu wszystko spasowało się jak trzeba i replika zaczęła strzelać. Zauważyłem jednak, że gumka HU przepuszczała kulki - wypadały sobie raz po raz swobodnie z repliki. Długo nie myśląc (bo miałem już tej seryjnej komory serdecznie dość) podpatrzyłem patent Nitro i ogarnąłem Cymę na zielonej gumce G&G. Teraz mechanizm działa w porządku, natomiast pojawił się inny problem. Komora Cymy ma nieco krótszy kołnierz wchodzący do magazynka, niż komora SRC, przez co magazynek podaje kulki, tylko kiedy jest dociskany, bo komora w swobodnym położeniu maga nie zwalnia wystarczająco blokady kulek. Zwalniacz magazynka ma fabrycznie dorabiane niewielkie wyfrezowanie od wewnątrz. Gdyby nie ten frez, to mag zatrzymywałby się w idealnej pozycji. Z racy wyfrezowania zaczepu, zsuwa się nieco w dół zanim się zatrzyma. Z tego co widziałem zaczep np. JG takiego frezu nie posiada, aczkolwiek nie wiem czy podpasuje do SRC. Nitro, nie masz problemu z podawaniem kulek po tej zamianie komory na Cymę?
  9. gromov

    SR5-A5 [STTi/SRC]

    Zatem straszna lipa, a miało być tak pięknie... Może Czesi z Retro Arms zrobili lepszy szkielet, ale raczej nie prędko to przetestuję. Opcjonalnie biorę jeszcze pod uwagę szkielet KWA i klony. W każdym razie dzięki za info Panowie. Dwie kwiestie się wyjaśniły :)
  10. gromov

    SR5-A5 [STTi/SRC]

    Mam MP5 od SRC w wersji A5 i ponad rok temu założyłem ten temat http://forum.wmasg.pl/topic/138671-mp5-src-hop-up/ Jeśli nie chce się Wam czytać - generalnie był problem z zasięgiem i podkręcaniem kulek. Całość opierała się o kompatybilność części. Podkręcanie naprawiłem przez modyfikację komory hop-up, ale ogólnie rzecz biorąc sama komora - jak wyżej napisał Nitro - mimo, że metalowy, to jednak kibel i lepiej wymienić na cymę = najmniej straconych nerwów :) Jednakże kwestia słabego zasięgu w mojej replice pozostaje nadal nierozwiązana, aczkolwiek znalazłem przyczynę problemu. Gearbox CNC Core po włożeniu do chwytu pistoletowego nie układa się w nim idealnie poziomo. Przód gearboxa jest lekko uniesiony do góry, przez co dysza podczas strzelania ociera się o wnętrze komory HU i jest przez to wyhamowywana, zanim dobrze się doszczelni. I tutaj mam spory dylemat - albo gearbox SRC nie trzyma standardowych wymiarów, przez co stockowy chwyt pistoletowy (siłą rzeczy wówczas również niestandardowy) zgrywa się idealnie tylko z nim, albo (o zgrozo...) niewymiarowy jest gearbox Core, a części SRC są w porządku. Problematycznym miejscem jest sama podstawa szkieletu , do której wkręca się dwie śrubki mocujące chwyt gearboxa - w obu szkieletach są profilowane pod różnym kątem. Owszem, po skręceniu można "na siłę" wyprostować szkielet Core, ale materiał chwytu jest sprężysty i całość po chwili wraca do poprzedniego ustawienia. Nitro, testowałeś może w swoich replikach różne gearboxy? Szczerze mówiąc nie posiadam u siebie nic poza stockowym i CNC jeśli chodzi o V2, aczkolwiek byłem skłonny kupić inny chwyt pistoletowy na testy, bo podejrzewałem winę po stronie SRC. I jeszcze jedna kwestia. Ten chwyt SEF jaki kupiłeś ma nieco inne mocowanie tylnego pinu. Standardowo w SRC jest to "sześcian" z dziurą na pin (przypomina rowiązanie z CM041), zaś w Twoim nowym nabytku tylny zaczep jest płaski, jak w CA/JG/CM023. Nie było żadnych problemów z zamontowaniem tego? BTW, gratuluję zacnie poskładanej repliki - praca się opłaciła :)
  11. Dzięki za info odnośnie zielonej G&G! Właśnie tak się zastanawiałem ile różnych gumek będę musiał wypróbować, żeby któraś pasowała tak jak stockowa :) Sama komora hop-up siedzi bardzo sztywno - wypustki idealnie wpasowują się w łoże lufy i nie ma mowy o jakimkolwiek ruchu. Więc pozostaje do przetestowania opcja dysza-sprężyna magazynka. Znalazłem w moich gratach sprężynkę, która wydaje się być sporo mocniejsza niż obecnie zamontowana w GB i być może da radę magazynkowi, ale przydałby się popychacz z nieco masywniejszym zaczepem sprężyny od tego, który teraz posiadam. Są jakieś szczególnie godne polecenia popychacze do V2? Np. ten HurricanE wygląda bardzo solidnie http://www.begadishop.com/catalog/images/b-tw-0912-41x-details3.jpg tylko, że w sklepach w PL go nie widzę...
  12. Rozwiązałem problem z komorą hop up. Wymieniłem metalowe ramię z wbudowanym dystanserem, na plastikowe Cymy i użyłem dystansera od przezroczystej gumki Guarder. Gumka nadal jest stockowa, ale teraz podkręca kulki bardzo ładnie i dystans jak na replikę z lufą 229mm i sprężyną M90 jest bardzo przyzwoity, wg. zdjęcia satelitarnego z Google Maps ok. 50-55m. Nadal nierozwiązany pozostaje jednak problem z zasięgiem przy pełnym magazynku. Przy naładowaniu 50 kulek nadal jest to jakieś 15m. Na szczęście kiedy zostaje w nim 30 kulek, replika strzela normalnie (wystarczy ładować jak real-capa), więc nie jest to strasznie uciążliwe, natomiast chciałbym rozwiązać i ten problem. Może ktoś ma jakiś pomysł? :)
  13. Witam wszystkich. Kilka dni temu postanowiłem złożyć moją MP5 na kompletnie nowych elementach, ze szkieletem GB włącznie. Zamontowałem szkielet firmy Core (nie dla mocy, bo sprężyna to M90, tylko, żeby spać spokojnie i nie musieć go nigdy wymieniać). I tutaj ciekawe spostrzeżenie. Po przykręceniu go do dolnego body, okazało się, że jego oś pozioma, nie trzyma poziomu względem body (tak jak w oryginalnym szkielecie). Jeśli to prawda, że szkielet CNC firmy Core jest w 100% zgodny ze standardem GB V2 opracowanym przez Tokyo Marui, to firma SRC odlała swój szkielet nieco na oko i dorobiła do niego body, przez co oba te elementy ładnie współpracowały. Udało mi się zniwelować różnicę wychylenia nowego GB względem body i uzyskać tym samym współosiowość dyszy i komory HopUp. A potem niestety zaczęły się schody. Przy pełnym magazynku zasięg jest słaby (15m) i rośnie - co ciekawe - w miarę opróżniania maga (25m) - przy hop-upie ustawionym na zero, przy czym energia kulki wystarcza do przebicia kartonu z grubej tektury falistej. Szczelność dysza-gumka sprawdzałem przy pasowaniu na sucho komory i GB - strzykawka. Mam wrażenie, że tak krótki zasięg jest spowodowany rotacją kulki 'do przodu', co widać podczas obserwowania jej trajektorii. Można by to zniwelować odpowiednio ustawionym hop-up'em, jednak nie jest to w tym przypadku takie proste... Chciałem wymienić gumkę hop-up, zwłaszcza, że podkręca kulki niejednakowo. Niestety zarówno przezroczysty Guarder jak i Systema Energy nie pasują. Po złożeniu w całość kulki blokują się na kołnierzu komory. Pasuje wyłącznie gumka stockowa... - sprawdzałem po kilka razy. Najchętniej wymieniłbym całą komorę, bo ta od SRC mimo iż metalowa, to jest wykonana dość słabo i jak widać nie przystosowana do tuningowych gumek. Co więcej ma wbudowany metalowy dystanser, który utrudnia kalibrację hopa na niestockowych gumkach. Niestety komory o tym kształcie produkuje chyba tylko SRC do swoich MP5 (podobne ma Cyma, ale 'frezy' są umieszczone na innej wysokości). I tak koło się zamyka... Może ktoś z Was miał podobny problem, albo wie, gdzie zdobyć akcesoryjną komorę do tej repliki? I druga kwestia - co może wpływać na zmianę zasięgu wraz z ilością kulek w magazynku? Czyżby sprężynka w magu stawiała aż tak duży opór sprężynie dyszy, że zanim kulka zostanie w pełni załadowana i doszczelniona, następuje wystrzał? BTW. Wcześniej wszystkie elementy wewnętrzne wymieniałem w AKS-74 od VFC - BRAK jakichkolwiek problemów. Jednak co marka to marka... :icon_smile:
  14. Zastanawia mnie pewna kwestia. Podczas hamowania w mosfetach AB na silnik przykładane jest odwrotne napięcie, co przyspiesza zużywanie szczotek i komutatora. Lepszym wyjściem byłoby zwieranie silnika po odłączeniu zasilania (hamulec elektrodynamiczny). Można by to uzyskać wstawiając w miejsce mosfetu P, mosfet z kanałem zubożanym (mają one jednak kiepskie parametry dla zastosowania w AEGu) lub przekaźnik (tu z kolei pojawia się pytanie o oporność przekaźnika). Pozostając przy hamulcu AB być może dałoby radę zastosować rezystor za mosfetem P, aby po odwróceniu biegunów silnika nie obciążać go wysokim prądem.
  15. Niedawno wymieniałem silnik i zębatki w GB v3. Podczas podkładkowania, zauważyłem, że zębatka silnika oraz silnikowa hałasują. Na początku myślałem, że winny jest nowy koszyk, więc przetestowałem zębatkę silnikową na silniku cymy i standardowym koszyku. Efekt dokładnie ten sam - bez względu na to jak podkładkowałem zębatkę i ustawiałem silnik, zawsze pojawiały się zgrzyty w nierównomiernych odstępach czasu. Zauważyłem jednak, że każdy silnik ma w koszyku nieco swobody, przez co porusza się nie tylko w pionie podczas regulacji, ale też można go nieco przesuwać w obu poziomych osiach. Uznałem, że to jest właśnie przyczyną głośnej i nierównej pracy zespołu zębatki silnika i silnikowej (dynamicznie zmienia się odległość między nimi). Zlikwidowałem luzy w koszyku za pomocą rozciętej koszulki termokurczliwej o dużej średnicy (ścianka koszulki ma jakieś 0,2mm grubości) włożonej z jednej strony między silnik a ramię koszyka na całej szerokości ramienia i długości obudowy silnika. Po skręceniu silnik jest dociśnięty na tyle, że można go przesunąć w pionie, natomiast nie ma luzów w poziomie: Nierówna praca zębatek zniknęła od razu :) Postanowiłem opisać tą metodę, bo być może część z Was spotkał podobny problem hałasującej zębatki silnikowej. Testowane zębatki to Prometheus Triple Torque Up w gearboxie Deep Fire.
×
×
  • Create New...