Na początku wypada się przywitać - więc witam wszystkich pasjonatów. Zacznę od tego że przeproszę forumowiczów za to że uważałem do niedawna że "pistoleciki" asg to marne zabawki dla dzieci z gimnazjum. SORRY :-). Stało się to od kiedy syn zaczął się interesować pistoletami, karabinami itd. W zeszłym tygodniu odwiedziliśmy sklep i ułożyłem w dłoni WALTHERA P99 - doznałem szoku. Poczytałem już troszkę i uprzedzam stwierdzenie - weź se w dłonie H&K 417 to się dopiero zdziwisz. Chodzi mi o to że za stówkę można mieć fajną "klamkę". Gaduła ze mnie i mógłbym tak do rana ale przejdę do sedna - żądanie syna to shotgun - Co polecacie jako pierwszy ASG w domu. Wcześniej miałem do czynienia z berettą 92FS co2, Dan Wesson 2,5" i 8", QB-36 - wisi na ścianie, hukowy bębenkowiec 6mm - wisi na ścianie.