Przyznam sie szcZeRZe wiem.
Szukanie polamanych galazek, itp to brednie, swieŻo, ale to co lezy na ziemi...
W myslistwie tropienie polaga na szukaniu sladow "farby" jesli zwierze bedzie mialo pecha i trafi na kiepskiego mysliwego, ktory je tylko postrzeli.
Tropienie to przedewszystkim sluch i wzrok, a takze zachowanie zwierzat (w szcZegolnosci ptakow i ssakow lesnych)
Niektore ptaki milkna kiedy tylko pojawi sie czlowiek czy inny drapieznik (to taki ich swoisty system obronny), niektÓre gwaltownie odlatuja.
Ssaki najczesciej ratuja sie ucieczka.
Tak jak powiedzial to ktÓrys z moich przedmowcow - las ma swoje cykle, las nad ranem, w poludnie i w nocy to zupelnie inne tereny, inne zwierzeta, zapachy i odglosy.
Moze zamiast podrecznikow survivalu poczytajcie, cos o zwyczajach mieszkancow tych terenow o ich zachowaniu.
I wtedy kiedy uslyszycie nagle "gwaltowny" spiew głuszca, bedziecie wiedziec ze tamtedy przechodzil wasz przeciwnik...albo lis :wink:
pozdrawiam