To i ja dodam coś od siebie.
Jestem jednym ze snajperów, o których wspominał Sidi. Faktycznie na tamtej strzelance mordy nam się uśmiechały, że ktoś o nas pomyślał i przynajmniej w jakimś stopniu mogliśmy "pobawić się w prawdziwych snajperów". Nie będę wypisywał co powinno być zmienione, bo prawdę mówiąc zgodnie z tym, co zostało już napisane powyżej, cięzko w ASG odgrywać typowego snajpera na większości strzelanek. Przede wszystkim dlatego, że trwają one zbyt krótko.
Natomiast jeśli chodzi o to, co nie zostało chyba wspomniane jakoś dobitnie. Większość dowódców nie potrafi wykorzystać faktu posiadania snajpera. Traktowani jesteśmy jak inni członkowie oddziału lub zwiad. Mało kto wie do czego snajper mógłby się przydać. Częstym przypadkiem jest też rozkaz typu: "To Ty sobie idź i poluj albo coś. Własciwie to rób co chcesz.".
Zgadzam się jak najbardziej, że rola snajpera w ASG jest ograniczona z wielu powodów. Uważam jednak, że osoby takie jak ja, są w stanie dobrze się bawić i czasem nawet nieźle zbliżyć do swojej roli. Szkoda tylko, że musimy nad tym pracować sami. Organizatorzy strzelanek oraz dowódcy nie bardzo wiedzą jak nam to ułatwić.