A teraz napisze dla tych co kupili sobie SOCOMA STTI i mówią że ich broń jest za głośna. Otóż ja zauroczony SOCOMEM firmy TM z tłumikiem firmy Guarder, postanowiłem jakoś wyciszyć swoją klamkę. Okazało się że tłumik jest w pełni rozbieralny ale trzyma się na mocnym kleju (chodzi mi o tą część z gwintem). Rozebrałem ją i wyciągnąłem z niej lufę, w między czasie wysłałem siostrę do sklepu po gąbkę (najlepiej z małymi bąbelkami bo lepsze ma właściwości tłumiące). Przyciąłem ją do odpowiednich wymiarów i… i tu natknąłem się na problem gdyż gąbka nie jest sztywna i nie układa się tak jak byśmy chcieli w tłumiku, a jak wsadzimy lufę to nic nie będziemy mieli z naszego tłumienia. Więc trzeba było coś wykombinować (przepraszam że nie daje zdjęć no ale tłumik mam już sklejony), postanowiłem włożyć tam kawałek plastiku z butelki ponieważ on będzie sprężynować i rozepchnie nam gąbkę po ściankach i umożliwi przelot kulki przez lufę. Ten plasticzek należy przyciąć do wymiarów gąbki i wyciąć w nim kwadraciki 1cm x 1cm w odstępach od siebie również po 1cm. Ale tak aby się nie pokrywały, ma to wyglądać mniej więcej tak jak wygjąda szachownica.Zwijamy wszystko w rulonik i najlepiej zaklejamy taśmą aby przy wkładaniu się nam nie rozwinęło. Nakręcamy tę część z gwintem na broń i przykładamy nasz tłumik, oddajemy kilka strzałów bez kulki aby zobaczyć czy tłumi, jeżeli tak ładujemy kulki i sprawdzamy czy swobodnie przelatują. Jeżeli tłumik nie tłumi to znaczy że albo mamy za mało otworów w plastiku albo są źle rozstawione. A jeżeli nam kulka nie przelatuje oznacza to tylko to że otwory w plasticzku są za duże lub plastik wywiera na gąbke zbyt duży nacisk i przeciska ją przez otwory.