Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Dee

Użytkownik
  • Posts

    176
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dee

  1. Chwilowo temat upadł, bo Ronin wziął i zniknął. 8)
  2. Napisałem, że "WYDAJE MI SIE", iż widziałem ta kamizelkę w o wiele niższej cenie w sklepie "militarnym. NA PEWNO była niższa, nie pamiętam tylko dokładnie o ile, co też niniejszym potruchtam skorygować.
  3. A może to? http://allegro.pl/show_item.php?item=29791368 Wiem, wiem, mil-tech. Ale wygląda fajnie. Odnoszę dziwne wrażenie, że widziałem ją w sklepie odrobinę tańszą.
  4. Dokładnie. Swoją drogą, to ja bym jeszcze chętnie nabył REPLIKĘ ŁAŃCUCHOWEJ PIŁY SPALINOWEJ jako broń kontaktową, aaaaarrrghhh! Byłby wypas.
  5. A ja mam taka maskę la-la-la... :D Kupiłem kiedyś na allegro, w zestawie była maska i - uwaga - plastikowy TASAK. Ronin, zaoferowałbym Ci handel, ale maska ma jedną ciekawa właściwość - świeci w ciemności, he, he, jest wykonana z jakiegoś takiego "fluorescencyjnego" tworzywa białego, po naświetleniu świeci w ciemności na zielono. Swoją drogą siałbyś w nocy niezła grozę.... :lol No i trzyma się a takiej rachitycznej gumeczce. Ale dla chcącego nic trudnego. Jak jesteś zinteresowany to pisz. :
  6. Panie Jones, nie przejmuj się Pan muminkami. On ten tam tak naprawdę to nie wyzywał no bo przecież: Cham: drugi syn Noego. Cham był ojcem narodów: egipskiego, etiopskiego, libijskiego i kananejskiego. Szacuneczek. :D Proponuję zamknąc temat zanim zacznie się ciągnięcie za warkocze i rozrywanie szat.
  7. Widocznie frajda. Chcesz o tym porozmawiać? Dzięki za odpowiedź, Mr. Jones.
  8. Panie Jones, takie jedno pytanie, może trochę OT... Jakiego kleju użyłeś? Tuszę, iż powiedzenie "klej szewski" sugeruje coś w rodzaju Butaprenu? No bo.. powodowany ostatnio chęcią sklejenia kawałków papieru w miniature samolotu zawędrowałem do Dużego Marketu (powiedzmy, że być może był to Praktiker), a tam - NIE MA KLEJU! "Miszcz" z obsługi uswiadomił mnie, że popularnego Budexu nie ma i nie będzie, bo zakazali, bo śmierdział, bo coś tam. Koniec, kropka, nie będzie. No skandal. Podobny klej znalazłem w końcu w sklepie modelarskim, ale jest przeźroczysty i jakiś taki.... mocno chemiczny. Nie to samo, no. Klei też zupełnie inaczej, jakoś tak "chamsko" bardziej. Więc jeżeli można wiedzieć, jakiego używasz i skąd masz "klej szewski" byłbym wery zadowolony i wdzięczny. Jakieś sklepy z artykułami SZEWSKIMI?
  9. Cześć, kup sobie to, na co Cie stać, co Ci się podoba itd.. tak czy inaczej, koledzy z "średnimi" sprężynami będa mieli z Tobą nieliche przejścia. :D Juz z DE TM to na pewno....
  10. Rumi - dlaczego? Zakładając oczywiście, że nie ma się 1,20 wzrosu i wagi 40 kilo, wtedy taki DE może sprawiać, że będzie znosiło klienta na boki... :D Mi się on podoba (wizualnie) własnie dlatego, że jest taki wielki.
  11. Kup spodnie w "pierwszym lepszym" sklepie (przy wzroście>195cm), a potem załóż je na siebie, a miejsa starczy jeszcze na 24 "przeciętnie zbudowanych " British'ów. Bez urazy British, ale nie wszyscy są spod sztancy. Mam w zasięgu 100 metrów od miejsca, z którego pisze tego posta dwa niezłe sklepy z demobilem, a jednak zdażyło mi się zamawiać na miarę. Dziwne?
  12. Szacuneczek. Ale chodziło mi o tych "rozdrapanych". :wink:
  13. Wybacz, napisałem w cudzysłowiu, domyślnie chodziło mi o latarkę. :lol:
  14. "Geniusz" Adiego powziął jeszcze kilka innych "trafnych decyzji, jak choćby spartolenie ofensywy na ZSRR... Co do Wunderwaffe - takie tematy są po prostu popularne i aczkolwiek wydaje mi się, że w każdej bajce tkwi ziarno prawdy, to te wszystkie "spodki", rysunki "techniczne" z oznaczeniami "biegun południowy", "biegun północny", "generator pola" są równie autentyczne jak encyklopedie ze świata StarWars. Ale taki temat nie trudno dobrze sprzedać, jak to mówią "diabeł jest fotogeniczny", byle garnek z wymalowaną swastyką i już ludzie się cieszą. Ot, na przykład młodzieńcy ogoleni na zapałkę z jakże miło kojarzącymi się emblematami na swych kurtkach typu podróbka Lonsdale made in China. Czyż to nie ironia losu? Ale wracając do tematu - fakt faktem, że wybitni naukowcy niemieccy zostali "rozdrapani" przez aliantów, dzięki czemu już chwilę potem obydwie strony, wschodnia i zachodnia, latała odrzutowymi samolotami i kierowała w siebie pociski rakietowe. Nie, żebym umiejszał umiejętnościom radzieckim czy amerykańskim inżynierom, ale......
  15. Czy to coś trzymające "surefire" to jest SKARPETA? :lol:
  16. Wychodzą circa dwa magazynki na dobrym gazie, ale to moja opinia popełniona po jednym strzelaniu. Myślę, że przy dobrym użytkowaniu, smarowaniu i dbaniu o sprzęt będzie chodziła jak złoto. Czy jest mocniejsza od elektryka? Tego nie dane mi było sprawdzić, ale NIE CHIAŁBYM znaleźć się w sytuacji gdy w budynku pojawia się przed mną gość z wycelowaną w moją twarz tą armatą. Przy tym duża szybkostrzelnosć, chociaż nie wiem, jak zachowała by się przy wypróżnieniu całego magazynu, po kilku szybkich, następujących po sobie strzałach w na zamku pojawia się białawy nalot, szronik - wiadomo - sprężony gaz. Ale ludzie, jak to pięknie chodzi, jaki czynnik psychologiczny do tego... :twisted: Powiem tak - gdybym miał kasę to kupiłbym go natychmiast, niestety chwilowo mnie nie stać. Jak ktoś posiada za dużo gotówki - polecam.
  17. Strzelałem z tego cacka i wrażenie jest naprawdę niesamowite, modele czarny i chromowany są identyczne, różnią się tylko kolorem materiału ABS no i ceną. Niestety spore kopnięcie i znakomicie działający blow-back zżerają gaz i to błyskawicznie. Mimo wszystko naprawdę porażająca replika.
  18. Witam. Z tą gdziną snu to nie jest tak do końca, jak napisał w temacie kolega, aczkowliek ma TROCHĘ racji... może ktoś oglądał... nie pamiętam, na jakim kanale, Discovery lub Travell, coś jakoś pół roku temu, w późnych godzinach wieczornych był emitowany zabawny program TV - grupa ochotników była męczona przez speców z SAS gdzies na Borneo, coś w rodzaju reality show - zawodowcy męczyli amatorów straszliwym szkoleniem, a kamery rejstrowały jak owi amatorzy się łamią jeden po drugim. Jednym z testów było (mogę się mylić co do godzin, ale niewiele): podejście pod obóz nieprzyjaciela i złożenie z niego obszernego raportu. Niby nic, ale: ok. 10 godzin marszu w nocy w pełnym rynsztunku przez dżunglę, zalegnięcie w krzakach na cały dzień, nocny powrót do bazy i złożenie meldunku, łącznie z rozmieszczeniem budynków, zmianami wart strażników i takimi tam.... czyli spacerek. Po powrocie ludzie ci wyglądali niezbyt ciekawie, ich nogi także, ale wracajac do tematu - ponieważ słaniali się na nogach, padło tam takie zdanie ze strony mistrza, który urządzał im tą "zabawę" - że zmęczony i wyczerpany organizm potrzebuje GODZINĘ snu, żeby się zregenerować siły. Czemu GODZINĘ? Bo gdyby spali dłużej, powiezmy 2, 3 godziny, nie obudziliby się, a nawet gdyby się obudzili to funkcjonowaliby na zasadzie automatu z wyłączonymi obwodami, czyli w skrócie - nie zabardzo kumaliby, co się dzieje i mieliby wszystko w tyle. No więc pamiętajcie - jeżeli chcecie się zdrzemnąc w trakcie akcji w lesie - to tylko godzinę, tak radzi SAS :D Swoja drogą, nie wiem jak się skończył ten program i czy ktos dotrwał do końca szkolenia... Oglądał ktoś?
×
×
  • Create New...