wiekszosc tego, co mialem do powiedzenia, zostalo juz z grubsza powiedziane. trzeba jednak przyznac, ze jesli kolo czwartej wszyscy wrocili z pola chwaly, to czekaniem z ogniskiem do dziewiatej nie bylo najlepszym pomyslem. nie przecze, ze ustrzelalem sie przednio, moja zabawka nie tylko mnie w tym pamietnym lasku zaskoczyla, a strumyczek zapamietam na dlugo.
pozdrowienia i podziekowania ode mnie i mojej faueserki dla wita, ivana, tytusa, cybula, minimala, menela, stepnia, dzidka, potula, martiego, koziego, magdy, zamroka, szpadla, patryka zwanego marusia, bota, malego, alexa, ksiezniczki, yasi, agamemnona, ripka, miska, hektora, lukasza, kosy, michala, macka, szopa, wojtiego, ani, mario, browara, xenona, wraitha, raszyda, kata, neona, jaszczura, matiego, robala, chopina, bobota, johna, colonela, magiusa, a nawet beo i of korz generala tadeusza :D
jak i oczywiscie dla chmary tych, ktorych zapomnialem i tych, ktorych poznac nie zdazylem :]
peace i do nastepnego :]