Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Brytan

Użytkownik
  • Posts

    165
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Brytan

  1. Noooo... i jeszcze mamy to nagrane :-)
  2. Materiał bez wyszukanego montażu pokazujący jeden z epizodów który miał miejsce w Nysie w dniu 10.04.2010. A wszystko pod nazwą S.T.A.L.K.E.R. Nasza ekipa za namową konkurencji za sowita opłatą pozbywa się Barmana wyciągając go poza teren Baru. Barman przykuty do płotu marnie kończy... ;-) Jak zwykle zapomniałem ustawić datę i godzinę więc nie zwracajcie uwagi na te wskazania widoczne w materiale. No i może poprawię jakość, ale to potem.
  3. Podobało mi się, naprawdę mi się podobało. Począwszy od tego że miałem okazje spotkać się z kumplami to jeszcze brałem udział w naprawdę świetnym przedsięwzięciu. Szacunek dla organizatorów za czas i trud poświęcony na organizację „Stalkera”. Spory teren a na nim doskonale wszystko zaplanowane. Począwszy od lokalizacji typu Bar, Azymut, Gułag, baza wojska i wiele innych o których tylko słyszałem a skończywszy na odpowiednim dobraniu ilości anomalii oraz artefaktów. Mutanci którzy doskonale wręcz odegrali swoje role, naukowiec którego można było spotkać od czasu do czasu wędrującego w poszukiwaniu tychże anomalii, wszędobylscy Stalkerzy nie ufający nikomu, wojsko pilnujące – chyba tylko w rozkazach – kordonu z którym często dało się dogadać bez jednego wystrzału, nie do końca rozwiązane sprawy i zadania, nieczyste zagrania. To wszystko zmieszane w odpowiednich proporcjach dla mnie było doskonałym daniem na cały ten czas. Świetny przepis i nie trzeba niczego przyprawiać !!! Nawet matka natura dołożyła swoje trzy grosze do całości. Zbliżające się ciężkie od wody i gradu chmury przelewające się nad terenem skłaniały do szukania schronienia na te krótkie chwile związane z opadami. W pewnej chwili ktoś powiedział, że wszyscy szukają schronienia tak jakby miała nad zoną przetoczyć się emisja która mógła zabić każdego kto nie znalzł w porę schronienia. Wychodząc z Baru wchodzimy do Kordonu. Posterunek wojska przed nami a po naszej lewej inna grupa stalkerów. Postanawiamy zagadać z wojskiem. Dwie porcje węglowodanów i obietnica, że pomożemy im zdjąć tą drugą grupę stalkerów przekanało wojaków do tego żeby nas przepuścić. Oczywiście nie pomagamy wojakom i idziemy w swoją stronę. Zombiaki ? Wpadliśmy na dwa od razu po wyjściu z kordonu. Niby śmieszne, coś tam bełkoczą i powłócząc nogami suną w naszym kierunku wymachując kijami. Chłopaki się śmieją ale uśmiech znika powoli z ich twarzy. Z zombiakami się nie dogadzasz. Musimy dać nogę. Smiechy milkną. Ratuje nas parę serii w powietrze i nabieramy dystansu. Zombiaki odpuszczają. Stojąc na skraju zagajnika złożonego z niskopiennych drzewek zerkałem przez lunetę w poszukiwaniu anomalii zastanawiałem się czy starczy leków na ich eksplorację. Na Azymucie chwila odpoczynku, chwilka pogawędki, w tle jakieś z ruska brzmiące pieśni dobiegające z głośnika odtwarzacza i ten wszędobylski wiatr chłoszczący twarz. Chwila odprężenia. Trzeba jednak iść dalej. Wymarsz z Azymutu i obserwacja Gułagu. Chwila zastanowienia. Mamy coś na przehandlowanie ? Mamy. Może podejdziemy i spokojnie pogadamy z wojskowymi ? Może za trochę „węglowodanów” uda się wyjąć z tego zapomnianego przez wszystkich miejsca jakiegoś ziomala Stalkera ?. Niestety wojacy nie skorzy do rozmów. Szkoda…. Powrót do baru, nie trzeba pchać się na siłę pod lufy wojaków. Trochę pomyślunku i już jesteśmy w fosie prowadzącej do Baru i tym samym unikamy znowu posterunków i patrolów wojska. Bar, tu spieniężamy trofea. Parę spraw załatwionych w Barze i okolicach nie przysporzyło nam przychylności Barmana. Niezbyt dobrze wspomina nas chyba 3 osobowa ekipa stalkerów którą najpierw eskortowaliśmy a potem zdjęliśmy przed Barem żeby zgarnąć ich trofea. Mieli trochę kasy i -co nas mocno nie zdziwiło - chcieli w dokładnie taki sam sposób pozbyć się nas. Niestety nie zdążyli. Trudno. Taki zasrany los. Trzeba mieć oczy dookoła głowy. Najpierw pijesz z kimś przy ognisku a potem ten ktoś celuje do Ciebie w ustronnym miejscu i zabiera Ci wszystko. Mamy za to dozgonny dług u konkurencji Barmana więc układa się dobrze. Musimy się jednak mieć na baczność bo dochodzą nas słuchy o tym, że płacą za nasze głowy…. To oczywiście wycinki tylko tego co tam się działo i w czym brałem udział. Jeszcze raz dziękuję za spotkanie w Nysie.
  4. Mały update jeżeli chodzi o pogodę wg IMGW. Zrobiło się bardziej ponuro... To samo podawali dzisiaj w TV. Mam nadzieję, ze te zapowiadane słabe opady jednak się nie pojawią. piątek (09.04.2010) 2:00 7 (6.3) 1001 hPa 2 m/s poludniowy Pogodnie 5:00 7 (6.3) 1001 hPa 2 m/s poludniowo-zachodni Pochmurno, okresami przejaśnienia 8:00 7 (3.8 ) 1002 hPa 3 m/s zachodni Pochmurno, okresami przejaśnienia 11:00 12 (6.5) 1002 hPa 5 m/s polnocno-zachodni Bezchmurnie 14:00 14 (7.3) 1002 hPa 7 m/s polnocno-zachodni Pogodnie, okresami wzrost zachmurzenia do umiarkowanego 17:00 14 (8.1) 1002 hPa 6 m/s polnocno-zachodni Pogodnie, okresami wzrost zachmurzenia do umiarkowanego 20:00 9 (2.7) 1003 hPa 5 m/s polnocno-zachodni Pochmurno, słabe opady deszczu 23:00 8 (3.0) 1003 hPa 4 m/s polnocno-zachodni Zachmurzenie całkowite sobota (10.04.2010) 2:00 6 (0.6) 1003 hPa 4 m/s polnocno-zachodni Zachmurzenie całkowite 5:00 6 (0.6) 1002 hPa 4 m/s polnocno-zachodni Zachmurzenie całkowite 8:00 6 (-1.0) 1002 hPa 5 m/s polnocno-zachodni Pochmurno, słabe opady deszczu 11:00 6 (-1.0) 1001 hPa 5 m/s polnocno-zachodni Pochmurno, słabe opady deszczu 14:00 7 (-1.1) 999 hPa 6 m/s polnocno-zachodni Pochmurno, słabe opady deszczu 17:00 6 (-2.4) 999 hPa 6 m/s polnocno-zachodni Pochmurno, słabe opady deszczu 20:00 6 (-1.0) 999 hPa 5 m/s polnocno-zachodni Pochmurno, słabe opady deszczu model GFS 23:00 3 (-3.0) 978 hPa 4 m/s polnocno-zachodni Pogodnie niedziela (11.04.2010) 2:00 3 (-3.0) 977 hPa 4 m/s połnocny Pogodnie 5:00 2 (-4.2) 976 hPa 4 m/s połnocny Pogodnie 8:00 1 (-5.4) 975 hPa 4 m/s połnocny Pogodnie 11:00 2 (-4.2) 975 hPa 4 m/s połnocny Bezchmurnie 14:00 4 (-1.8 ) 973 hPa 4 m/s połnocny Bezchmurnie
  5. Pozwalam sobie umieścić informacjie wg www.imgw.pl o przewidywanej pogodzie w Nysie i okolicach w dniach od 09.04.2010 do 11.04.2010. Cyfra podana po godzinie to temperatura. Chciałbym tylko przypomnieć, że to są tylko prognozy a Mataka Natura to kobieta ;-) a wiadomo, kobieta zmienna jest ;-) Jeżeli miałaby się spełnić prognoza to zapowiada cię całkiem przyjemnie. piątek (09.04.2010) -------------------------------------------------------------------------------- 2:00 9 (6.0) 1003 hPa 3 m/s Pogodnie, okresami wzrost zachmurzenia do umiarkowanego 5:00 7 (3.8 ) 1003 hPa 3 m/s Pogodnie, okresami wzrost zachmurzenia do umiarkowanego 8:00 7 (6.3) 1003 hPa 2 m/s Pochmurno, okresami przejaśnienia 11:00 9 (4.2) 980 hPa 4 m/s Pogodnie, okresami wzrost zachmurzenia do umiarkowanego 14:00 10 (5.4) 979 hPa 4 m/s Pogodnie, okresami wzrost zachmurzenia do umiarkowanego 17:00 10 (5.4) 979 hPa 4 m/s Pogodnie 20:00 7 (3.8 ) 980 hPa 3 m/s Pogodnie 23:00 5 (4.3) 981 hPa 2 m/s Bezchmurnie -------------------------------------------------------------------------------- sobota (10.04.2010) -------------------------------------------------------------------------------- 2:00 4 (0.4) 980 hPa 3 m/s Bezchmurnie 5:00 4 (0.4) 979 hPa 3 m/s Bezchmurnie 8:00 5 (-0.6) 980 hPa 4 m/s Bezchmurnie 11:00 6 (0.6) 979 hPa 4 m/s Bezchmurnie 14:00 7 (0.2) 978 hPa 5 m/s Bezchmurnie 17:00 7 (0.2) 978 hPa 5 m/s Bezchmurnie 20:00 5 (1.5) 977 hPa 3 m/s Bezchmurnie 23:00 4 (3.3) 977 hPa 2 m/s Bezchmurnie -------------------------------------------------------------------------------- niedziela (11.04.2010) -------------------------------------------------------------------------------- 2:00 1 (0.2) 975 hPa 2 m/s Bezchmurnie 5:00 -1 (-1.9) 974 hPa 2 m/s Bezchmurnie 8:00 1 (0.2) 974 hPa 2 m/s Bezchmurnie 11:00 3 (-0.7) 973 hPa 3 m/s Pogodnie 14:00 5 (-0.6) 972 hPa 4 m/s Pogodnie
  6. Minę poślizgową ? :-D
  7. Jeżeli mod oraz organizator nie mają nic przeciwko to podaję Wam link do utworu muzycznego. Utwór stworzyłem mając "napad weny twórczej" po udziale w spotkaniu S.T.A.L.K.E.R. które odbyło się w dniu 18.04.2009 na terenie inkubatora w Rudzie Śląskiej. Notabene zdjęcia z Rudy Śląskiej umieścił org na stronie internetowej poświęconej Stalkerowi w Nysie. Mam nadzieję że Wam się to spodoba: http://brytanpl.wrzuta.pl/audio/4hyBbfOB7LN/czerwony_las
  8. A jak jest naprawdę z wojskiem na Stalkerze to proszę sobie obejrzeć ten film. To jest ujęcie ze STALKER-a który odbył się w Rudzie Śląskiej. Ja w roli Stalkera rozmawiam z kolegą będącym po stronie wojska. Nie miał chłopina pojęcia że jest filmowany. Że niby wojsko nie chce zarobić ? hehehehehe.... Pozdro dla tego gościa ! :-) Pozdrawiam, Brytan
  9. Jak to nie były wykorzystane ? Były ! Tak jak FOKA pisał - jeżeli d-ca TF miał leb na karku to mógł temat ogarnąć. Pod tym linkiem macie najlepszy tego dowód... P.S. Przepraszam Was za datę i godzinę ale myślałem że są dobrze ustawione. Data powinna być ustawiona na 23.05.2009 a godzina ok 17:00. O ile się nie mylę to działo się to w kwadracie S-11
  10. Witam, W tym miejscu na początku pragnę pogratulować orgom za całkiem przyzwoite warunki bytowania w obozie. Właściwie wszystko czego człowiek może spodziewać się w cywilizowanych świecie było na miejscu dostępne. Był to dla mnie pierwszy wypad na zlot w Tomaszowie więc nie mogę niczego porównywać do wcześniejszych edycji ale na pewno nie mogę na nic psioczyć w tej materii. Zjawiłem się z ekipą w piątek późnym popołudniem i już był zonk bo okazało się że….. nie ma już miejsca w obozie. Rozbiliśmy się więc zaraz pod płotem przy hangarze obok bramy głównej. Jak się okazało było to dobre posunięcie ponieważ piątkowy wieczór i noc okazały się jakimś delirium no bo jak może zachować się ok. 700 dusz spuszczonych ze smyczy codziennych zajęć takich jak dom, rodzina i praca ? Hmmm… nie będę o tym pisał ale z tego co wiem chyba ludzie dobrze się bawili. Po dobrej zabawie zataczali się, ryczeli, wyły syreny, ludzie padali na pysk a czasami na szkło 8-) , maszerowali w grupach z gołymi torsami i śpiewem na ustach wymachując różnymi butelkami, kubkami i w ogóle czym popadło. Trunki lały się do gardeł, i w różne inne miejsca bo już trudno było trafić do ust przy tak obciążonym błędniku. Generalnie chyba wszyscy dobrze spędzali czas, nie czepiam się po prostu piszę o tym co widziałem. Ludziom się też coś od życia należy. Eh nasza polska, sarmacka dusza pokazuje co potrafi w takich momentach :-F W sobotę następował powolny rozruch całej maszynerii. Większość ludzi wypełzała z różnych miejsc i chyba wszyscy byli zadowoleni że Matka Natura obdarzyła nas piękną pogodą. Cumulusy przetaczały się na niskim pułapie w dosyć sporej ilości i co chwilkę przebłyskiwało słoneczko oraz wiał przyjemny, chłodny zefirek - taki w sam raz na przebudzenie. Po dokonaniu rejestracji i oznaczenia TF-ów udaliśmy się na plac boju. Lotnisko wraz z terenami do niego przyległymi tworzą niesamowite zaplecze dla tego typu imprez . No i potem niestety nastąpiły chwile rozgoryczenia . Nie będę pisał o sposobie dowodzenia bo docierały do mnie strzępki rozkazów i uważałem na to, żeby jako strzelec w miarę dobrze wykonywać wszystkie polecenia jakie do mnie docierały od przełożonych. O sposobie dowodzenia już napisali poprzednicy więc nie będę tego tematu poruszał. Napisze tylko o tym co potwornie mnie irytowało. Przerwa na grochówkę…. :poddanie: Po prostu masakra. Po co – pytam ? Odniosłem wrażenia jakbym brał udział w jakimś przedszkolu w momencie kiedy dotarła do nas ta wiadomość. Wg mnie wszystko, łącznie z prowiantem ludzie powinni mieć przytroczeniu do tyłka i powinni działać tak nieprzerwanie do końca działań w terenie a w kwestii d-cy TF-u było zapewnienie oddziałowi minimum czasu na odpoczynek i wrzucenie czegoś na ruszt. Naprawdę organizator przez tą „przerwę obiadową” oraz przez to co napiszę poniżej niepotrzebnie zmarnował bardzo dużo czasu. No i podstawowa sprawa. Respy :poddanie: . Po prostu TRAGEDIA ! Wg mnie system centralnego respa na terenie sztabu przy dosyć sporym terenie na którym działaliśmy nie zdaje absolutnie egzaminu. TF Medyczny nie mógł być wszędzie. Respowanie w ten sposób na tak dużym terenie powodowało rozbicie TF-a na długi czas a przez to chyba nie było żadnego TF-a który przez cały czas działałby sprawnie w większym składzie. O ile mogę zasugerować na przyszłość to np. system 70-30. Polega to na tym, że w momencie osiągnięcia przez TF strat sięgających 70 i więcej procent stanu osobowego ( wszystko jest do ustalenia jakie to mają być granice ) TF meldowałby o tym do sztabu i taki TF uznawany byłby za rozbity. Dodam tylko, że przez cały czas operowania TF-u w terenie trupy – odpowiednio oznaczone i zorganizowane – mogły przemieszczać się z resztą „żywego” TF-a. Po stwierdzeniu, że TF został rozbity mógł on być przesunięty w całości na jakiś wyznaczony kwadrat na mapie i tam w całości respowany co powodowałoby, że wchodziłby do walki za 100% stanem bez potrzeby straty czasu czekanie lub odnajdywanie swoich ludzi którzy wracali z centralnego respa. Uniknięto by w ten sposób przemieszczania się całych watach trupów po terenie co w połączeniu z jego rozmiarem powodowało także niepotrzebną stratę. A zdarzyło mi się np. dwa razy oberwać praktycznie zaraz po wejściu do walki co spowodowało taką sytuację, że 20-30 minut walczyłem a 1-1,5 h łaziłem tylko po to, żeby się respować i wrócić z powrotem do mojego TF-u. To tyle moich spostrzeżeń co do drugiego dnia i „zajęć w terenie”. Nie przyniósł mi on ogromnej satysfakcji a raczej rozczarowanie. Po powrocie do obozu odpoczęliśmy chwilkę, spakowaliśmy manatki i pojechaliśmy do domów. Na koniec chciałem podziękować Formacji Śląsk, chłopakom z grupy Francotiradores oraz reszcie ekipy ze Śląska za świetnie towarzystwo. Pozdrawiam, Brytan
  11. Nie ma najmniejszego sensu rozbudowywanie identyfikatora do tek monstrualnych rozmiarów. Zgadzam się w pełni z Foką, Kubą oraz Thorem. Ponadto jak chcesz zmusić Maniaka ASG do stworzenia takiego dokumentu kiedy ten ktoś nie może sobie poradzić z jego podstawową – obowiązującą w tej chwili formą ? To ma być prosta sprawa i proszę o to, aby nie wymyślać gruszek na wierzbie. Jahu, nie odbieraj tego proszę jako swoistego „gaszenia Twojego zapału” bo chwali się taka postawa osoby której chce się coś zrobić tylko akurat ten pomysł to chyba jest niewypał. Pozdrawiam wszystkich, Brytan
  12. Victorze, ja pogrywałem w Combat Mission. mam BCMO, CMAK oraz CMBB. Może bym i pograł tylko roóżnie bywa z czasem dlatego może byc PBEM. Po IP mogę tylko że nie mogę hostowac. Jak chcesz miec naprawde wymagajacego przeciwnika to napisz do mjrPatona ;-) 3ymaj się
  13. Ja gram w AAO od wersji bodajże 1.3 Najczęściej na tą chwilę siedzę na mapie Border. Lubię także Insurgent Camp, Pipeline, River Basin, Extraction... i jeszcze parę się znajdzie. Mój nick - Brytan(PL). Grałem kiedyś długo w klanie WSI ale rozpirzyło się w pewnym momencie wszystko. A pamiętam te mecze ligowe i adrenalinę po sufit :-) Pozdrawiam wszystkich i do spotkania na serwerkach AAO !! Brytan
  14. Sorki za offtopa ale jeżeli wyznacznikiem "męskiej twardości" ma być ilość wlanego w siebie alkoholu wnioskując po opisie Szanownego Przedmówcy to pozostaje tylko pogratulować "samouwielbienia". Bez obrazy oczywiście ;-) Pozdrawiam Brytan
  15. Na Sląsku zorganizowano przeprowadzono ostatnio dwie edycje Srebrnej Tarczy ( zapraszam na forum śląskie link - http://wmasg.pl/forum/index.php?showtopic=26407&st=0 ) z następującycmi założeniami: - czas trwania ok 24 godziny ( sobota przed południem start a w niedzielny ranek - koniec ) - dwie strony konfliktu pogrupowane po 4-5 drużyn ( w sumie ok 120 osób z 2 stron ) - manewry MODEROWANE poprzez JEDEN sztab dla obydwu stron - łączność d-ców drużyn obydwu stron za pomocą telefonii kom. ( startery ) Sztab przygotował dla każdej drużyny dokładną mapę terenu ( ok 3 km na 3 km ) z podziałką odwzorowywującą ok 100x100 metrów terenu. Każda drużyna miała radiooperatora ( tel. kom. ) który operował wraz z d-cą drużyny. Nieskromnie powiem Wam, że zdało to egzamin w 100%. Po pierwsze ZAWSZE mieliśmy ze wszystkim łączność dzieki wspomnianym tel. kom. Telefony te były uzywane TYLKO do łączności ze Sztabem - nigdy do łączności pomiędzy druzynami. Radia PMR używane były do łączności w drużynie oraz do łączności pomiędzy drużynami. W przypadku PMR-ek było wszystko dozwolone tzn drużyny same dobierały sobie kanały i możliwe było podsłuchiwanie kanałów przez przeciwnika. Od pomysłowości d-ców drużyn zależało jak sobie będą kodować położenie na mapie ( najprostszy sposób to ustalenie wcześniej że podawane współrzędne będą zawsze przesunięte np o dwa pola ). Jeżeli d-ca którejś z drużyn chciał ustalić położenie innych drużyn ze swojej strony łączył się ze Sztabem. Sztab przygotowywał różne zadania i kierował ekipami tak, aby w tym rozległym terenie dosyć często dochodziło do potyczek pomiędzy wrogimi stronami. I tak sie działo :-) Ekipy dostawały polecenia przemieszcania się, dokonywania zasadzek, ataków, okrążeń, obrony i WSZYSTKO było wykonywane bez problemu z orientacją w terenie nawet w nocy. Zdarzały się lekkie "zejścia z kursów" ale wszystkie poprawki dało sie nanieść dzięki naprawdę dokładnej mapie. Respawny dokonywane były TYLKO na wyraźne polecenie ze Sztabu. Do momentu otrzymania rozkazu respawnu osoby ustrzelone poruszały się normalnie w szyku tak aby maksymalnie nie przeszkadzać ani nie pomagać w zadaniu a w momencie rozpoczęcia potyczki osoby takie oznaczały sie w dzień czerwonymi szmatami a w nocy używano świateł chemicznych. Na koniec muszę jeszcze raz podkreślic - manewry moderowane przez jeden sztab dla obydwu stron konfliktu okazały się strzałem w dziesiątkę !!! Naprawde polecam. Moderowanie takie sprawia, że dużo sie dzieje i praktycznie nie ma chwili nudy lub wytchnienia no chyba że po kilkunastu godzinach marszu w terenie d-cy sami zarządza odpoczynek :-). Oczywiście każdy z uczestników musi mieć skończone 18 lat. Posiadać trzeba identyfikator medyczny ( IM ) oraz trzeba ze sobą targać wszystko cały czas - wodę, żarcie, ammo i to wszystko co jest niezbędne do "przeżycia" podczas takich manewrów. Pozdrawiam, Brytan
  16. A może zamiast robić "loty bojowe" można urealnić np zrzut ? Mam na myśli scenariusz gdzie dwie ekipy musza podjąć zrzut materiałów typu skrzynia z ammo lub coś w tym guście ( Kuba doskonale wie o co chodzi bo przerabiałem takie zdarzenie na Pasterniku ). Myślę że nie przeginamy wtedy z niczym. Samolot robi np dwie rundki nad całym terenem. Ekipy w tym momencie nie więdząc o niczym wcześniej dowiadują się symultanicznie z pojawieniem się samolotu na niebie o rodzaju zadania jakiego mają się podjać a samolot robi zrzut skrzyni ze spadochronem. Myślę że mamy wtedy niezłą - realną - sytuację.
  17. Co do tuningu na MG to sprawę zostawiłem w rekach właśnie MG. Przed zakupem M15A4 RIS CA pisałem trochę z nimi i ustaliłem następujace rzeczy ( sugerowałem sie opiniami ludzi z MG ) - założyć sprzężynę max 170PDI - założyć lufę precyzyjną - poprawić hop-up - dokonać przeglądu zerowego - po debatach na temat baterii wyszło że zamówiłem 9.6V 1700mAh - oczywiście wchodziła to jeszcze opłata za usługę Zdecydowałem się na wykonanie usługi w MG ponieważ: - jako laik w kwestiach technicznych nie odważyłbym się na rozkrecenie nowej repliki w celu jej nasmarowania i dokonania wymiany sprężyny i lufy - gwarancja - tutaj panowie z MG trochę kręcili nosami i właściwie wyszło na to że jeżeli oni dokonają wymiany elementów to z gwarancje nie będzie problemu. Jeżeli ja to zrobię a coś będzie nie tak to....może być różnie. "Emka" sprawuje się do tej pory doskonale ( odpukać ) a jej zasięg jest naprawdę b.dobry co w połączeniu z lunetą 3-9x40 + bipodem daje mi niesamowity komfort jej uzytkowania. Bateria jest naprawdę wystarczająca. pzdr, Brytan
  18. Brytan

    Military.pl

    Ja nie mam żadnego problemu z zakupami w Military a szczerze powiem że nawet lubię tam kupować. Nie wiem tylko czy osoba obsługująca w sklepie pozwoliłaby mi podać na forum swoje nazwisko więc profilaktycznie go nie podam :-P. Powiem tylko, że kupuje już od chyba 2 lat różne rzeczy - osprzęt, ubrania no i ammo 0,25. Nigdy nie miałem problemu ze zwrotem towaru lub jego wymianą ( miałem ostatnio problemy z rozmiarami spodni, wymieniane były bodajże 2 razy ). Zamawiam telefonicznie lub via e-mail starając się zawsze rozmawiać z ta samą osobą. Zamawiajać w tygodniu zawsze towar miałem na drugi dzień. Często zamawiając za większa gotówke znajdę w paczce jakis gadżet ;-). No po prostu jest wszystko ok i mam nadzieję ze dalej tak będzie. Pozdrawiam all, Brytan
  19. Przykład zinu airsoftowego z USA http://www.fpszine.com/default.asp lub z UK http://www.safezonemagazine.co.uk/?ukasc Wiem że chodzi o e-zin ale może te przykłady w czyms pomogą. Pzdr all, Brytan
  20. Witam, Szczerze powim to przeglądałem parę stron sklepów ze sprzetem airosftowym w USA ale na większości tych stron brak adresów tylko podane są kontakt emailowe lub telefoniczne. Poniżej dla leniwców parę linków: http://www.prodigy-airsoft.com/index.php?o...ddaa98a45d269e2 http://www.poweredgeusa.com/main.asp http://www.airsoftalliance.com/index.html http://www.airsoftarms.com/index.php http://www.airsplat.com/index.htm http://www.airsoftatlanta.com/about.htm
×
×
  • Create New...